czwartek, 30 grudnia 2010

Zabawy

Powoli słychać kolejne doniesienia o tym, kogo to poparzyło, komu paluszek urwało itd.
Najbardziej mnie denerwuje, że dotyczy to dzieci. Na końcu zawsze komunikat, że fajerwerki można sprzedawac tylko dorosłym.
Z naszego szpitalnego doświadczenia wynika, że dzieci najczęściej są poszkodowane przez dorosłych właśnie. Każdy sylwestrowy dyżur, to przegląd bezmyślności rodzicielskiej.
Te zapadły miw pamięć:
Tato odpala fajerwerki z butelek. Jeden nie wybucha. Zleca synkowi sprawdzenie co się stało. Podczas sprawdzania butelka wybucha w ręce. Nie pamiętam ile palców odpadło. Tatuś oczywiście nietknięty.
Ratownicy przywożą 3-letnie dziecko. Skrajnie wychłodzone. Była impreza, wszyscy oglądali fajerwerki. Wchodząc do domu zapomnieli o dziecku.
Nie policzę ile jest co roku przypadków poparzeń przez fajerwerki, które dzieciom kupili rodzice.

Dobrej zabawy sylwestrowej, oby w tym roku było inaczej :)

Wielu szczęśliwych chwil w NOWYM ROKU
Zrealizowania planów
Spełnienia marzeń

4 komentarze:

Kasjopea pisze...

taaa... nie ma nic piękniejszego niz głupota ludzka...
ostatnio w mojej szkole dwóch uczniów przyniosło petardy (!)
Dwie odpalili (!!) na zewnątrz (był straszny huk i na początku wszyscy myśleli, że się szkoła wali) jedna im została
później poszli pochwalić się kolegom do wc co zrobili i tam jakiś D.E.B.I.L. (bo nie da się go inaczej nazwać) pomimo świadomości, że w ubikacji znajduje się 14 chłopaków i że wszystkie okna są pozamykane, odpalił ostatnią petardę, którą jego kolega trzymał w ręce (!!!!!!).
szczęście, że chłopak miał na tyle rozsądku, że wrzucił ją do muszli klozetowej. muszla oczywiście zniszczona, a chłopcom nic się nie stało!!!
widać jasno jak na dłoni, że głupi mają szczęście...

onna pisze...

znam historię chłopaka, który petardami wykurzał kreta...

akemi pisze...

Nie mogę czytać takich historii o bezmózgim ludzie, bo tracę wszelką wiarę w człowieka, jako istoty rozumnej. Ale życzenia, by Nowy Rok był dla Ciebie(plus) dobrym rokiem - zostawiam. :))

Anonimowy pisze...

no niestety, glupota rodzicielska nie zna granic;/ ale oby ten rok, przyniosl wiecej korzysci niz porazek:) happy new year!