Generalan zasada jest taka, że przed znieczuleniem dziecko powinno być na czczo. Okazuje się, że nasze "anestezjologiczne" na czczo, zupełnie nie współgra z rodzicowym, czy chirurgicznym.
Czy Jaś jest na czczo?
Tak- mówi mama-dziś zjadł tylko kromkę z masłem i gorzką herbatkę...
Dziecko jest na czczo-mówi chirurg zgłaszając zabieg na dyżurze- przed chwilą wypił kolę i zjadł batonika. Ale tylko pół!
Dlaczego Pani nie chce znieczulić dziecka? Przecież on zjadł tylko kilka paluszków, czyli właściwie jest na czczo!
Na oddziale niemowlęcym:
-Kiedy synek (12 miesięcy) jadł ostatni raz?
-4 godziny temu- mówi mama
-Co to było?
-no pierś jadł
Znieczulamy. Wkładamy sondę do żołądka i wiemy już, że faktycznie jadł pierś....ale z kurczaka
Czy Jaś jest na czczo?
Tak- mówi mama-dziś zjadł tylko kromkę z masłem i gorzką herbatkę...
Dziecko jest na czczo-mówi chirurg zgłaszając zabieg na dyżurze- przed chwilą wypił kolę i zjadł batonika. Ale tylko pół!
Dlaczego Pani nie chce znieczulić dziecka? Przecież on zjadł tylko kilka paluszków, czyli właściwie jest na czczo!
Na oddziale niemowlęcym:
-Kiedy synek (12 miesięcy) jadł ostatni raz?
-4 godziny temu- mówi mama
-Co to było?
-no pierś jadł
Znieczulamy. Wkładamy sondę do żołądka i wiemy już, że faktycznie jadł pierś....ale z kurczaka