czwartek, 13 października 2011

Zęby nadchodzą

Wszystko wskazuje na to, że Nowy ząbkuje.
Poznać to można najłatwiej po rodzicach. Wyglądamy jak zombie. I działamy jak pies Pawłowa- jak tylko słyszymy krzyczące dziecko, to próbujemy utulić. Dziś nawet brak płaczu nie przeszkadzał mi w próbie utulenia manekina dziecka (takiego do resuscytacji). Ostatecznie przed śpiewaniem kołysanki powstrzymały mnie miny studentów...
Kolega mnie skomplementował. Że ładnie wyglądam. Było mi bardzo miło. Tym bardziej, że aktualnie szaczytem dbania o siebie jest dla mnie sprawdzenie, czy nie jestem obrzygana/ popluta/ obsikana.

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

hyhyhyhy - jak ja cie rozumiem :) ja obecnie sprawdzam czy po karmieniu obciągnęłam bluzkę na pierś ... bo zdarzyło mi się wyjść w bluzce z dekoltem i wyjętą jedna piersią .. dobrze, że w staniku .. :)))
co do wyglądu - ja obecnie patrze tylko na to czy mocno brudna nie jestem.. bo jak troche to da radę - nie? :)
a miny studentów - bezcenne :)))

Pzdr.,
Mama 2.5 m-czniaka - Gosia :)

Anonimowy pisze...

To wszystko mija, ja wiem,że teraz myślicie "nie dam rady, mam dość" ale to bardzo miły okres - z perspektywy czasu, gorzej jest jak dojrzewają ten okres należało by przespać ale jak spać 5 lat
GB

Monika pisze...

Oj, na szczęście mój nowy model nie ma funkcji rzygania, ulewania i podobnych. W sumie dość miła różnica, w porównaniu do modelu starszego ;)
Za to jak już mu te zęby się pojawiły, to okazało się, że ma opcję "ugryź mamę gdzie się da". Nie wiem jeszcze jak się wyłącza, bo starszy model nie miał tego. Jak nie kijem, to ... :)

grubcia :P pisze...

Hmmm... wymagania się zmieniają:)
Jutro chrzcimy Niespodziankę i szczytem mojego jutrzejszego szczęścia będzie umyta głowa i w miarę rozprostowane włosy ;) może jeszcze uda się oko pomalować?

darmor pisze...

Kiedy to było, mój Nowy ma już 11 lat, inne wyzwania, ale rozumiem, pamiętam...