<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984</id><updated>2012-02-24T10:19:00.675+01:00</updated><category term='belfer ze mnie wychodzi'/><category term='&#xD;luźne myśli'/><category term='Ciężarówka'/><category term='lużne myśli'/><category term='ful profeszonal'/><category term='luźne myśli'/><category term='wspominki'/><category term='wsi spokojna'/><category term='luź'/><category term='kolonijne życie'/><category term='Życie z Nowym'/><category term='matką być'/><category term='ciemna strona pracy'/><title type='text'>Będąc Młodą Lekarką</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>81</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-3447187018759587770</id><published>2012-02-23T22:40:00.001+01:00</published><updated>2012-02-23T22:44:47.302+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ful profeszonal'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Poprosiłam o transfer do twardzieli, czyli na salę ortopedyczną. Spędzam tam większość dni w tygodniu i dosyć sobie chwalę.&lt;br /&gt;Rozpis na dziś nie był imponujący. Do tego bardzo sprawny operator i nie minęło&amp;nbsp;2&amp;nbsp;godziny, jak przywieźli mi&amp;nbsp;ostatnią pacjentkę. Z dziewczyną sprawa była dziwna. Sympatyczna siedemnastolatka do naprawy haluksa. Wczoraj wyraziła zgodę na podpajęczynówkę. Zamieniłam z nią kilka słów, zaordynowalam lek na spokój duszy. No i wyszłam do mamy, która bardzo chciała się ze mną zobaczyć. &lt;br /&gt;-Pani Młoda Lekarko, bo ja wczoraj wyraziłam zgodę na znieczulenie w kręgosłup, ale ja jednak się nie zgadzam.&lt;br /&gt;-Czemu? jeśli mozna wiedzieć?&lt;br /&gt;-Bo to bardzo niebezpieczne jest. Lepiej niech ona śpi i nie słyszy.&lt;br /&gt;-Spać będzie, a znieczulenie jest bezpieczniejsze od ogólnego&lt;br /&gt;-No to nie wiem. Bo wie pani, ja się nie znam. Jakie jest najlepsze?&lt;br /&gt;-W tym przypadku podpajęczynówkowe&lt;br /&gt;-A jakie dałaby pani swojemu dziecku?&lt;br /&gt;-Właśnie takie&lt;br /&gt;-A sobie?&lt;br /&gt;-Też takie&lt;br /&gt;-No to niech będzie ...ogólne, bo ja słyszałam , ze to podpajęczynówkowe, to niebezpieczne jest.&lt;br /&gt;Skapitulowałam. Dr Google razem z dr Forum znów wygrali ze zdrowym rozsądkiem. Wiem też, że jeśli ktos ma na tyle silne zdanie, to nie ma co go przekonywać. Bo potem wyskoczenie pypcia na języku na pewno powiąże ze "znieczuleniem w kręgosłup"&amp;nbsp;co&amp;nbsp;będzie&amp;nbsp;pożywką dla nastęnych pacjentów dr Foruma. &lt;br /&gt;Więc założyłam blok podkolanowy pod kontrolą uesgie ( z pomocą kolegi, bo dla mnie to jeden z najtrudniejszych do zobaczenia nerwów) i dziewczynę zapuściłam smrodogazem usypiającym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostałedo końca pracy trzy godziny zamierzałam spędzić w dyżurce &lt;em&gt;przeglądając najnowsze piśmiennictwo*. &lt;/em&gt;Własnie zalałam kawę, kiedy złapała mnie panie pielęgniarka koordynująca pracę bloku- Młoda Lekarko- pilna tracheostomia. Dziecko z intensywnej.&lt;br /&gt;Dziecko okazało się 16-letnim chłopakiem z dystrofią Duchenne'a. Wyglądał strasznie-pokręcony jak siedem nieszczęść, waga jakieś 40 kg. Wczoraj trafił do szpitala z zapaleniem płuc i ogromną retencją dwutlenku węgla. Stan ciężki. Swoją niewielką pozostałą siłę mięśniową skutecznie zużywał na walke z rurką intubacyjną. To, oraz rokowanie (czyli praktycznie pewność, że będzie do końca życia wymagał wentylacji) zadecydowało o założeniu tracheostomii. Kiedy go przywieźli był bez kontaktu. Na wlewie z presorów ciśnienie 50/30. Chirurdzy stanęli na wysokości zadania, i schylili się, by zabieg zrobić na łóżku pacjenta. Oszczedzili nam (i jemu) wielu kłopotów i stresu. W ciagu trwającego 20 min zabiegu straciłam naprawdę dużo nerwów. W międzyczasie padło&amp;nbsp; wiele słów na temat jego rokowania, sensu leczenia itd. Ciagle zastanawiam się, czy i ile, on z tego usłyszał? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po odwiezieniu go na intensywną, weszłam do dyżurki i&amp;nbsp;dolalam mleko do mojej&amp;nbsp;ledwo letniej kawy. W tym momencie wpadła pani instrumentariuszka z obłędem w oczach.&lt;br /&gt;-Młoda Lekarko co robisz? &lt;br /&gt;-Jestem wolna. &lt;br /&gt;-No to chodź szybko na nasza salę, bo dziecko na stole już czeka 20 minut! &lt;br /&gt;Okazało się, że specjalista, który tam znieczulał, jednocześnie pilnował pracy koleżanki niespecjalistki na sali obok&amp;nbsp;(żeby była jasność- wymóg dyrekcji przeczący prawu i wszelkiemu zdrowemu rozsądkowi).No i ta koleżanka miała duuuży kłopot (potem się okazało, że pacjent&amp;nbsp;najprawdopodobniej miał wstrząs anafilaktyczny-nie wiadomo po czym). Na całe szczęście specjalista dopiero wjechał na salę i nie zdążył swojego pacjenta znieczulić. Pobiegł do pomocy, a 10-letni chłopiec spędził 20 minut w towarzystwie przemiłej pielęgniarki anestezjologicznej, przemiłych instrumentariuszek i zniecierpliwionych chirurgów. Szkoda, że nie nagrałam filmu z mojego wejścia na salę. Jeszcze kilka minut i zapewne by mnie wyściskali. Tak skończyło się tylko&amp;nbsp;na gromkich okrzykach radości na mój widok. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie do dyżurki wylałam zimną kawę, umyłam kubek i wyszłam do domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Od kilku dni czekają na mnie w szafce artykuły do przeczytania. W domu się nie da- Nowy wszystko wydziera mi z rąk&amp;nbsp;( w sensie dosłownym).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-3447187018759587770?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/3447187018759587770/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=3447187018759587770&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/3447187018759587770'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/3447187018759587770'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2012/02/poprosiam-o-transfer-do-twardzieli.html' title=''/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-3614337483860779980</id><published>2012-02-15T21:48:00.000+01:00</published><updated>2012-02-15T21:48:30.108+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lużne myśli'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ful profeszonal'/><title type='text'>ujrzałem pierwszy siwy włos...</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Praca w estetyce ma swoje plusy- można się czasem przekonać o jakości relacji międzyludzkich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pacjentka na konsultacji.-40 lat, bardzo zadbana, atrakcyjna. Przeszkadzają jej kurze łapki. &lt;br /&gt;-Możemy to zlikwidować toksyną botulinową- mówię, podając koszt zabiegu.&lt;br /&gt;-Spytam męża- mówi ona.&lt;br /&gt;Wychodzi z gabinetu i cały salon jest świadkiem tego, jak jej mąż odradza jej zabieg. Akceptuję ją bez zastrzeżeń, jest dla niego piękna, nie widzi żadnych zmarszczek. Aż serce rośnie- taki zakochany facet. Po ich wyjściu dowiaduję się, że on od kilku lat ma na boku stałe kochanki. Piszę w liczbie mnogiej, bo kiedy tylko któraś skończy 25 lat, to wymienia ją na młodszy model.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pacjent lat 48, zadbany. Atrakcyjny, fajnie ubrany, wysportowana sylwetka. Życzy sobie kilka zabiegów, mających go gruntownie odmłodzić. Zabiegi zrobione, on zadowolony. Ja, po cichu, zastanawiam się, czemu tak atrakcyjny facet chce się odmładzać. Odpowiedź widzę za jakiś czas na ulicy. Oto idzie mój pacjent trzymając za rękę bardzo piękną i bardzo młodą dziewczynę. I to nie jest jego córka-bo ona&amp;nbsp;jest od tej dziewczyny starsza...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koleżanka pyta co mogę dla niej zrobić. Dziwię się, bo zawsze wyrażała się z pogardą na temat meycyny estetycznej. Okazało się, że mąż po 25 latach małżeństwa stwierdził, że nie ma z nią o czym rozmawiać. Dlatego postanowił rozwijać się intelektualnie z koleżanką z klasy jego syna. &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-3614337483860779980?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/3614337483860779980/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=3614337483860779980&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/3614337483860779980'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/3614337483860779980'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2012/02/ujrzaem-pierwszy-siwy-wos.html' title='ujrzałem pierwszy siwy włos...'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-2877463867054426490</id><published>2012-02-07T21:27:00.000+01:00</published><updated>2012-02-07T21:27:13.463+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luź'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ful profeszonal'/><title type='text'>Głodzenie w okresie okołooperacyjnym</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Generalan zasada jest taka, że przed znieczuleniem dziecko powinno być na czczo. Okazuje się, że nasze "anestezjologiczne" na czczo, zupełnie nie współgra z rodzicowym, czy chirurgicznym.&lt;br /&gt;Czy Jaś jest na czczo?&lt;br /&gt;Tak- mówi mama-dziś zjadł tylko kromkę z masłem i gorzką herbatkę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziecko jest na czczo-mówi chirurg zgłaszając zabieg na dyżurze- przed chwilą wypił kolę i zjadł batonika. Ale tylko pół!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego Pani nie chce znieczulić dziecka? Przecież on zjadł tylko kilka paluszków, czyli właściwie jest na czczo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na oddziale niemowlęcym:&lt;br /&gt;-Kiedy synek (12 miesięcy) jadł ostatni raz?&lt;br /&gt;-4 godziny temu- mówi mama&lt;br /&gt;-Co to było?&lt;br /&gt;-no pierś jadł&lt;br /&gt;Znieczulamy. Wkładamy sondę do żołądka i wiemy już, że faktycznie jadł pierś....ale z kurczaka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-2877463867054426490?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/2877463867054426490/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=2877463867054426490&amp;isPopup=true' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/2877463867054426490'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/2877463867054426490'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2012/02/godzenie-w-okresie-okoooperacyjnym.html' title='Głodzenie w okresie okołooperacyjnym'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-69155855532016564</id><published>2012-01-20T22:25:00.000+01:00</published><updated>2012-01-20T22:25:51.269+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>syf malaria</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Od kiedy Nowy wtrącił się w nasze życi,e sprawy przyziemne, takie jak wyjście z domu, stały się o wiele trudniejsze. Logistyka, czyli poranne przewinięcie, nakarmienie, ubranie w kombinezon i zawiezienie do Dziadków- zajmuje mnóstwo czasu (oczywiście prawie codziennie zdarza się, że on w kombinezonie,&amp;nbsp;ja w butach, a tu dociera do mnie jedyny w swoim rodzaju aromat...). Przez te perypetie prawie codziennie spóźniam się do pracy. Dziś też wpadłam na odprawę w ostatniej chwili i usłyszałam, że mam biec na blok, bo mam ogromny rozpis. No i faktycznie. Najpierw artroskopia, a potem...kręgosłup. Czyli młodziencza idiopatyczna skoliza do korekcji. Sam kręgosłup trwa minimum 6 godzin, więc co tam robiła jeszcze ta artoskpia? Nic to, pacjent 17 letni, z gatunku tych, co to ich boli istnienie. I zęby. I kolana. Na ból kolana mieli pomóc ortopedzi, a ja wcześniej musiałam się zmierzyć z bólem istnienia. Załatwiłam go odpowiednimi lekami i zamierzyłam się do wkładania elemeja, czyli maski krtaniowej. Tu pożałaowałam mojego planu znieczulenia. Ten chłopak chyba nigdy nie mył zębów! Nie mył też włosów. Ani reszty ciała też nie mył. O czym się boleśnie przekonałam zakładając ( oczywiście pod kontrolą usgie) blok udowy (czyli w pachwinie).&lt;br /&gt;Kolejna pacjentka, lat 14, też nie przyjaźni się z mydłem. Do zabiegu przyszła po prostu brudna. Myjąc szyję do wejścia centralnego udało mi się zmyć coś, co wyglądało jak znamię skórne.&lt;br /&gt;No i do konkluzji- strasznie często na bloku operacyjnym pojawiają się brudne dzieci. I młodzież. I to wcale nie z zapadłych wiosek bez kanalizacji. &lt;br /&gt;Dla odświeżenia wspomnień:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/SyFrrC30vVA/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/SyFrrC30vVA&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/SyFrrC30vVA&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-69155855532016564?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/69155855532016564/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=69155855532016564&amp;isPopup=true' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/69155855532016564'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/69155855532016564'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2012/01/syf-malaria.html' title='syf malaria'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-4678799234023396220</id><published>2012-01-12T21:50:00.000+01:00</published><updated>2012-01-12T21:50:10.282+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciemna strona pracy'/><title type='text'>Trzeba zrobić operację</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Jaś ma 3 lata i trzeba mu&amp;nbsp;zoperować przepuklinę pachwinową.&amp;nbsp;Chirurg wyznacza mu termin zabiegu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasie rozmowy&amp;nbsp;z rodzicami Jasia,&amp;nbsp;chirurg&amp;nbsp;dokładnie i rozwlekle opowiada czemu skłania się ku takiemu, a nie innemu leczeniu. Wyjaśnia dokładnie za i przeciw. Rodzice sami podejmują decyzję. Spotykają się też z anestezjologiem, który zrozumiałym językiem wyjaśnia jak Jaś będzie znieczulony oraz jak przygotowac go do zabiegu. &lt;br /&gt;W wyznaczonym dniu Jaś z Mamą stawiają się w szpitalu. Krótkie sprawy papierkowe i przychodzą do pokoju przygotowawczego. Tam Jaś dostaje swój boks, w którym jest dla niego łóżeczko, a dla&amp;nbsp;Mamy fotel. W boksie jest też telewizor z wyborem bajek oraz sporo gier i zabawek. W sali boksów jest 5, a wszystkimi dziećmi i rodzicami opiekują się 2 panie pielęgniarki i 2 panie animatorki. Podchodzą, pytają w czym mogą pomóc, zagadują dzieci i rodziców. Rozładowują stres, który w tej sytuacji jest oczywisty.&amp;nbsp;Mama przebiera&amp;nbsp;Jasia w szpitalną piżamkę. Po chwili przychodzi chirurg, zamieniają kila słów. Czuje się lepiej, bo przecież to "ich" lekarz. Rozmawia też chwilę z anestezjologiem i decyduje, że chce być z Jasiem, aż do momentu uśpienia. Dostaje więc specjalny kombinezon&amp;nbsp;jednorazowy, który nakłada na swoje&amp;nbsp;ubrania. Wszyscy razem jadą na salę operacyjną. Tam czeka już "ich" doktor. Mama pomaga Jasiowi trzymać maseczkę. Wychodzi z sali kiedy dziecko usypia. Po zabiegu Jaś jest wieziony do pokoju wybudzeń. Czeka tam na niego boks podobny do poprzedniego, tym razem wyposażony w kilka monitorów. Na paluszku ma pulsoksymetr, ale nie chce leżeć w łóżeczku. Na szczęsie Mama ma bardzo wygodny, duży fotel, na którym siedzi trzymając Jasia. On dochodzi do siebie z płaczem, ale uspokaja go ulubiona piosenka i&amp;nbsp;najlepsze na świecie utulenie&amp;nbsp;Mamy. Nad jego bezpieczeństwem czuwa wyszkolona pielęgniarka, która ma na oku troje takich dzieci jak Jaś, czyli świeżo po zabiegu....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nazwałabym to mrzonką gdybym nie widziała, że tak może być. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niesty nie u nas...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-4678799234023396220?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/4678799234023396220/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=4678799234023396220&amp;isPopup=true' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/4678799234023396220'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/4678799234023396220'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2012/01/trzeba-zrobic-operacje.html' title='Trzeba zrobić operację'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-6447549930994400866</id><published>2012-01-07T21:11:00.000+01:00</published><updated>2012-01-07T21:11:53.722+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciemna strona pracy'/><title type='text'>Niewesoły powrót do pracy</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Cześć Kuba. Nazywam się Młoda Lekarka i będę Cię znieczulać dziś do zabiegu. Denerwujesz się? Spokojnie, już Ci daję coś na rozluźnienie. Lepiej? No to super. A ile Ty masz lat właściwie? 16? No to spory jesteś jak na chłopaka w tym wieku. Największy w klasie? !104 kilogramy-rety to&amp;nbsp;dokładnie dwa razy tyle ile Młoda Pielęgniarka.To jak&amp;nbsp;gotowy? No to jedziemy? Masz jakieś pytania? Nie, nie obudzisz się w trakcie zabiegu. Tak, po zabiegu się obudzisz. No jak to kogo zobaczysz? Mnie oczywiście...&lt;br /&gt;Kuba ma guz mózgu. Umiejscowiony wyjątkowo paskudnie. Wykryty dwa tygodnie temu. Niejednoznaczny w tomografii i rezonansie. Znieczulałam go do pobrania wycinka, żeby onkolodzy mieli jasność jak draństwo leczyć. Wycinek miał być pobrany endoskopem. W trakcie pobierania uszkodzono splot naczyniówkowy. Duże krwawienie, które opanowano po pół godziny. Wycinka nie udało się pobrać. Neurochirurdzy skończyli. Ja mam go budzić. W końcu taki był plan. Chłopak ładnie sam oddycha. Ale nic poza tym. Zaglądam w oczy. A tam anizokoria ( znaczna różnica w wielkości źrenic). Nie budzimy. Jedziemy do tomografii w trybie bardzo pilnym. Okazuje się, że miał krwotok. Neurochirurdzy decydują, że podciągna dren i&amp;nbsp;poczekają.&lt;br /&gt;To było w czwartek. &lt;br /&gt;Nataszka za kilka dni skończy rok. Tydzień temu jechała z rodzicami na ferie do Zakopanego. Luksusowym autem, zapięta w bezpiecznym foteliku. Tato prowadził pewnie i niezbyt szybko. Są obcokrajowcami- nie chciał narażać się polskiej policji, tym bardziej,że nie mówi po polsku. Samochód&amp;nbsp;z przeciwnego pasa&amp;nbsp; wjechał im prosto pod koła. Mama Nataszy leży w śpiączce w najbliższym szpitalu. Nataszka trafiła do szpitala w średnim mieście, a stamtąd do nas. Kilku radiologów, ortopedów i neurochirurgów oglądało wyniki jej tomografii. Zlecili rezonans. Przy interpretacji&amp;nbsp;zdjęć zdania są podzielone, ale przeważa pogląd, że rdzeń kręgowy jest całkowicie przerwany. Bardzo wysoko na C3/C4.&amp;nbsp;W czwartek znieczulałam ją do nietypowej stabilizacji kręgów szyjnych z dojścia od tyłu. Wcześniej trzeba było przywieźć ją z intensywnej, ułożyć do założenia tracheostomii, potem ułożyć na brzuchu do stabilizacji. Wiedząc, że każdy ruch może pozbawić ją resztki szansy na rehabilitację...Do tego parametry życiowe całkowicie rozchwiane, znieczulenie ogromnie ryzykowne. W połowie zabiegu&amp;nbsp;skończyłam pracę,&amp;nbsp; znieczulenie przejął kolega dyżurny. &lt;br /&gt;Dzwoniłam wczoraj na intensywną- Kuba w stanie ciężkim, Nataszka- bardzo ciężkim.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Właśnie dlatego nie śpieszyło mi się wracać do pracy...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-6447549930994400866?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/6447549930994400866/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=6447549930994400866&amp;isPopup=true' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/6447549930994400866'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/6447549930994400866'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2012/01/niewesoy-powrot-do-pracy.html' title='Niewesoły powrót do pracy'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total><georss:featurename>Polska</georss:featurename><georss:point>51.919438 19.14513599999998</georss:point><georss:box>49.0030555 14.133621499999979 54.8358205 24.15665049999998</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-6264685990053043423</id><published>2011-12-30T22:49:00.000+01:00</published><updated>2011-12-30T22:49:00.014+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Niby nowe, a po staremu...</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Nowe idzie. Unia dała. Na nowy blok. Można się łatwo zorientować, bo wszystko ma unijne naklejki. Aż się dziwię, że my, czyli personel, jeszcze nie nosimy na czołach takich naklejek. Ale może my nie spełniamy wymogów? &lt;br /&gt;Nowy blok, nowe sprzęty, nowe zasady. Mamy tu:&lt;br /&gt;-Nowe ubrania- nieodmiennie, od kilku dni, wkładając spodnie nie mogę nadziwić się temu, że gumka działa i nie muszę przyklejać ich plastem do ciała, zeby nie spadły...&lt;br /&gt;-Nowe bakterie- kolorowrażliwe. Przed inwazją na blok powstrzymuje je cienka żółta linia namalowana na ziemi.&lt;br /&gt;-Nowe aparaty do znieczulenia- w trybie pediatrycznym nie da się ustawić wagi pacjenta na mniej niż 4 kg. Widocznie Unia mniejszych nie przewiduje...&lt;br /&gt;-Nowe komputery i systemy informatyczne- wyniki pacjenta są w komputerze i cały szpital korzysta z loginu i hasła jednego z chirurgów. Kiedy zrobią statystykę, to na pewno dostanie on&amp;nbsp;premię, jako najbardziej aktywny pracownik.&lt;br /&gt;-Nowe USG! co wyjaśnia czemu większość anestezjologów wychodzi z dyżurki ubabrana żelem w różnych miejscach ciała.&lt;br /&gt;-Nowe drzwi, które otwierają się niezależnie czy ktoś stoi na ich drodze, czy nie. Siniaki na twarzach doskonale komponują się z naszymi nowymi szarymi ubrankami.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-6264685990053043423?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/6264685990053043423/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=6264685990053043423&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/6264685990053043423'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/6264685990053043423'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/12/niby-nowe-po-staremu.html' title='Niby nowe, a po staremu...'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-5031495028418626249</id><published>2011-12-23T15:49:00.000+01:00</published><updated>2011-12-23T15:49:49.277+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie z Nowym'/><title type='text'>Święta tuż tuż...</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Ostatnie moje przemyślenia mało są świąteczne, więc poczekam z nimi do Nowego Roku.&lt;br /&gt;A tymczasem:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9Ft0tpV98fM/TvSTzOycD3I/AAAAAAAAAGo/_MjijIIYNVA/s1600/kartka_10x15.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" rea="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-9Ft0tpV98fM/TvSTzOycD3I/AAAAAAAAAGo/_MjijIIYNVA/s320/kartka_10x15.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: red; font-size: x-large;"&gt;Zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;P.S. Prywata totalna- Nowy w wersji "christmas", fot. Beata Wojciechowska-Jasion&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-5031495028418626249?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/5031495028418626249/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=5031495028418626249&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5031495028418626249'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5031495028418626249'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/12/swieta-tuz-tuz.html' title='Święta tuż tuż...'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-9Ft0tpV98fM/TvSTzOycD3I/AAAAAAAAAGo/_MjijIIYNVA/s72-c/kartka_10x15.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-1572851642836988166</id><published>2011-12-12T09:59:00.000+01:00</published><updated>2011-12-12T09:59:34.283+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Ecce homo</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;-"W szpitalu dziecięcym pracujesz?? To podziwiam. Ja bym nie mogła/nie mógł na te chore dzieci patrzeć."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Noż kurdeszpałasz. A kto miałby im pomagać, jeśli wszyscy by byli tacy delikatni?&amp;nbsp; Ja podświadomie takie słowa odbieram tak:&lt;br /&gt;"Jesteś chyba zupełnie bez serca i nie masz wrażliwości, że pracujeszw szpitalu dziecięcym"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż nie jest lekko. A teraz będzie jeszcze trudniej, bo od czasu przybycia Nowego znacznie bardziej do siebie biorę kłopoty dzieciaków. Ogromnie pomocna jest w tym myśl, że tym dzieciom pomagamy. Że biedny, bo ma wielką głowę, ale po wszczepieniu zastawki, &amp;nbsp;za kilkanaście lat dostanie się najlepszego liceum w mieście.&amp;nbsp; Że biedna, bo wszystkie jelitka ma na wierzchu, ale za kilka lat rodzice przyprowadzą ją do usunięcia pypcia, i poza cieniutką blizną na brzuchu, nie będzie śladu po dziesiejszych kłopotach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co jeśli ktoś pracuje na oddziale, gdzie nie ma takich pomocnych myśli? Gdzie wszyscy umierają choćbyśmy się ogromnie starali?&lt;br /&gt;Jestem teraz na stażu i odwiedzam oddział paliatywny. I codziennie stwierdzam, że praca tam wymaga ogromnej dojrzałości. I trzeba być bardzo poukładdanym wewnętrznie człowiekiem. I dobrym.&lt;br /&gt;I tu gdzie jestem, lekarze pracujący w oddziale właśnie tacy są. Mają czas dla swoich pacjentów. Na wizycie jest miejsce na potrzymanie za rękę, pogłaskanie po głowie. A rozmowy o wynikach i innych ważnych sprawach, odbywają się&amp;nbsp; osobiście, w cztery oczy. &lt;br /&gt;Jestem pod ogromnym wrażeniem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-1572851642836988166?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/1572851642836988166/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=1572851642836988166&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/1572851642836988166'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/1572851642836988166'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/12/ecce-homo.html' title='Ecce homo'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-4214627779497873259</id><published>2011-12-03T09:35:00.000+01:00</published><updated>2011-12-03T10:07:25.907+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie z Nowym'/><title type='text'>Dzień wolny</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Dziś o 7 rano próbowalam złapać resztki snu pomiędzy kolejnymi wyrazami miłości, serwowanymi mi przez Nowego. &lt;br /&gt;Palec w oko, zęby w nos, wyrwane włosy, uszczypnięcie w policzek- Kocham Cię Mamo!-na swój sposób pokazuje mój syn.&lt;br /&gt;A w&amp;nbsp;mojej głowie wyświetlają się po kolei:&lt;br /&gt;zmienić pościel&lt;br /&gt;uprać pościel&lt;br /&gt;zdjąć pranie z suszarki&lt;br /&gt;poprasować&lt;br /&gt;powiesić firanki&lt;br /&gt;pojechać z Nowym do marketu na zakupy&lt;br /&gt;ugotować obiad&lt;br /&gt;zadzwonić do przyjaciółki&amp;nbsp; &lt;br /&gt;przygotować ubrania dla Nowego na jutrzejszą sesję foto (tak tak,uważam, że jest najpiękniejszym dzieckiem na świecie i chcę mieć na to dowód)&lt;br /&gt;przejrzeć ubrania Nowego i poodkładać te za małe&lt;br /&gt;wreszcie zacząć robić prezentację na spotkanie naukowe w środę&lt;br /&gt;w każdej chwili być gotowa na spotkanie z księgową (powiedziałam, że dziś mam wolne, więc się dostosuję)&lt;br /&gt;Do tego wszystkiego pobawić się&amp;nbsp; z Nowym ( tak mało się widzimy ostatnio), wyjśc z nim na spacer (market się chyba nie liczy...), karmić go, przewijać i po prostu być mamą...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"To był dobry pomysł, żeby zaprosic tą&amp;nbsp;panią do sprzątania. Pierwszy od kilku tygodni wolny dzień..." Pomyślałam sobie wczoraj wieczorem.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-4214627779497873259?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/4214627779497873259/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=4214627779497873259&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/4214627779497873259'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/4214627779497873259'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/12/dzien-wolny.html' title='Dzień wolny'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-7377137794381058706</id><published>2011-11-20T21:26:00.000+01:00</published><updated>2011-11-20T21:26:07.750+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ful profeszonal'/><title type='text'>Się było, się smerało</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Abnegat kiedyś umieścił w swoim blogu notkę o kursie z zakresu użycia USGie w dziabaniu nerwów. Przeczytawszy tę informacyję,czem prendzej się zapisawszy, na kurs pojechałam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A na kursie było kilka zaskoczeń. Uczestników jakieś 25 osób, z czego 2/3 to mężczyźni. Czemu, skoro generalnie w anestestezji, jak i całej medycynie, przewaga kobiet jest dość znaczna? &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ponadto kilka osób ze specjalizacją, co było zaskoczeniem pozytywnym, bo jednak silny u nas trend "specjalista uczyć się nie musi", jest najwidoczniej passe. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kurs prowadzili tambylcy (jeden nawet z krainy kiwi się trafił- i, o dziwo, mówił zrozumiałym lengłidżem). Organizowali go natomiast tutambylcy, czyli niby nasi, ale już nie do końca. Wśród uczestników trafiło się też dwóch tutambylców, bo jak się okazało, łatwiej punkty z GMC, niż z naszych wielce szacownych izb lekarskich było dostać...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W dniu pierwszym pokazano nam filmik, o tym, jak igiełka tuż obok nerwu, środek znieczulający wypuszcza. Potem była anatomia, no i zabraliśmy się za męczenie miłych młodych ludzi. Smeraliśmy ich po przedramionach i pod pachami. A oni przysypiali, bo cóż innego robić w obecności takiej liczby anestezjologów. Tambylcy pokazywali plamki wśród śnieżnej zamieci i mówili, że "obswies". My patrzyliśmy i mówiliśmy, że nie do końca. Po kilku godzinach ciężkiego smerania&amp;nbsp;doszłam do wniosku, że sukces jest bliski. I wtedy dali nam do ręki igiełki. I kurczaki, bo modele i modelki,&amp;nbsp;z&amp;nbsp;tajemniczych powodów, nie chcieli się zgodzić na dziabanie. No i tu pojawił się problem. Bo sondę przykładam, strukturę widzę, a igiełki za cholerę... Jak trafiać czymś, czego się nie widzi??? Z tym&amp;nbsp;kłopotem zastał nas wieczór. A wieczorem odbyła się kolacja. Liczący na rozmowę z tambylacami się przeliczyli, bo oni polskie napoje chmielowe popijali i&amp;nbsp; ze sobą głównie rozmawiali. Ale tubylczy organiztor stanął na wysokości zadania i inteligentną konwersacją zabawiał przybyłych.&amp;nbsp;Jedzenie bardzo smaczne, do tego dobre wino, no i wizja nocy bez płaczu Nowego, były dla mnie świetną kombinacją. Nasunęło mi&amp;nbsp; się także spostrzeżenie natury tekstylnej. Otóż na kursie tambylcy w swoich koszulach z krawatami, prezentowali się bardzo elegancko na tle naszych dżinsów i polarów. Natomiast na kolacji ( w eleganckim hotelu), ich bluzy sportowe wypadły nieco gorzej niż garnitury naszych.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W dniu drugim smeraliśmy modeli po nogach,&amp;nbsp;i brzuchach.&amp;nbsp;Na koniec, potwierdziłam, że modele mają nerwy, tam gdzie mieć powinni, co zostało poparte stosownym papierem (moje potwierdzenie, nie ich nerwy).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Konkludując- kurs bardzo dobry organizacyjnie i&amp;nbsp; merytorycznie. Na pewno zachęcił do użyania USGie, jeśli ktoś ma. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moje doznania zostały natomaist nieco zdominowane przez pierwszą od ponad 7 miesięcy przespaną noc...&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-7377137794381058706?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/7377137794381058706/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=7377137794381058706&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/7377137794381058706'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/7377137794381058706'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/11/sie-byo-sie-smerao.html' title='Się było, się smerało'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-1483075589508451254</id><published>2011-11-07T23:10:00.000+01:00</published><updated>2011-11-07T23:10:33.628+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Halloween</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Byłam ostatnio na spędzie&amp;nbsp;sobowtórów naszej polskiej projektantki Ewy M.&amp;nbsp;Charakteryzują się one &amp;nbsp;gładkim czołem, szeroko rozstawionymi brwiami z uniesionymi końcówkami (takie zdziwone oko),bardzo zarysowanymi kośćmi policzkowymi oraz pełnymi ustami przypominającymi nieco glonojada. &lt;br /&gt;Oczywiście kobiety, które widzialam, wyglądają tak, bo przesadziły z zabiegami medycyny estetycznej. Nasza projektantka zarzeka się, że efekt ten osiągnęła naturalnie, poprzez dużą ilość snu i dobre geny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak naprawdę był to pokaz pana doktora Costa ze słonecznej Italii, który przez kilka godzin tłumaczył nam zalety pewnego produktu. Trzeba przyznać, że rękę ma gość świetną i efekty były dobre, i co najważniejsze, wyważone. Dla pan na sali jednak niewystarczające. "Jeszcze w kości policzkowe więcej", "dołożyć materiału w usta" słychać było przy kolejnych mejkołwerach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli więc traficie kiedyś na kogoś z tymi "genami", i z podobną ilością snu&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-XQ6Ps09H3vg/TrhVVVbG2BI/AAAAAAAAAF0/8t38f8O5NVQ/s1600/fergie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="176" ida="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-XQ6Ps09H3vg/TrhVVVbG2BI/AAAAAAAAAF0/8t38f8O5NVQ/s200/fergie.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ovw2xsz9dDY/TrhVY01b9tI/AAAAAAAAAF8/E5HNzKkkGOc/s1600/g%25C3%25B3rniak.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="126" ida="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-ovw2xsz9dDY/TrhVY01b9tI/AAAAAAAAAF8/E5HNzKkkGOc/s200/g%25C3%25B3rniak.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-nAngJrfzMJ4/TrhVaPIz0kI/AAAAAAAAAGE/lZ7XsJZU81Y/s1600/kidman.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" ida="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-nAngJrfzMJ4/TrhVaPIz0kI/AAAAAAAAAGE/lZ7XsJZU81Y/s200/kidman.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-O356tU_iVlA/TrhVearu0LI/AAAAAAAAAGM/2Oq9FEa8jh0/s1600/ryan.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" ida="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-O356tU_iVlA/TrhVearu0LI/AAAAAAAAAGM/2Oq9FEa8jh0/s200/ryan.jpg" width="147" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-1g3Wm44r-Gk/TrhVjWvtbvI/AAAAAAAAAGU/7yxCIbIZoKU/s1600/arciuch.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" ida="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-1g3Wm44r-Gk/TrhVjWvtbvI/AAAAAAAAAGU/7yxCIbIZoKU/s200/arciuch.jpg" width="196" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PIp_P2FLFIw/TrhTa41rmdI/AAAAAAAAAFs/x9Zz1Dcb3VE/s1600/minge.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="146" ida="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-PIp_P2FLFIw/TrhTa41rmdI/AAAAAAAAAFs/x9Zz1Dcb3VE/s200/minge.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;to uważajcie, bo panie doktor tworzą na swoje podobieństwo i przy ich nienasyceniu można skończyć tak:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-TY15q8mv6ow/TrhWHvLmCzI/AAAAAAAAAGc/1sVyYuGgDeU/s1600/jocelyn.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" ida="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-TY15q8mv6ow/TrhWHvLmCzI/AAAAAAAAAGc/1sVyYuGgDeU/s200/jocelyn.jpg" width="144" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;﻿Przesada w niczym nie jest dobra, i tyle.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-1483075589508451254?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/1483075589508451254/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=1483075589508451254&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/1483075589508451254'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/1483075589508451254'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/11/halloween.html' title='Halloween'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-XQ6Ps09H3vg/TrhVVVbG2BI/AAAAAAAAAF0/8t38f8O5NVQ/s72-c/fergie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-4597218086673117346</id><published>2011-10-31T18:24:00.000+01:00</published><updated>2011-10-31T18:26:03.733+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Pierwsze wrażenie</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;em&gt;Przyjmuje się, iż pierwsze wrażenie trwa od 4 do 6 sekund. W tym krótkim czasie oceniamy drugą osobę i dokonujemy jej "zaszufladkowania".(...)Co decyduje o pierwszym wrażeniu? Przede wszystkim wygląd. Składa się na niego ubiór, dbałość o siebie oraz rysy twarzy, które według naukowców tłumaczą są bogatym źródłem informacji społecznej postrzeganej intuicyjnie.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kosmetyczka, z którą współpracuję, umówiła mi pacjentkę. O uzgodnionej porze wchodzę do gabinetu. W poczekalni kobiecina z siatami. Pani lat ok 60, ubrana w ciuchy, wyglądające jak z wyprzedaży "dziś wszystko po 1 zł" w lumpeksie, obstawiona kilkoma wypchanymi reklamówkami. Do tego tłuste włosy, które chyba nigdy nie widziały fryzjera i paznokcie z uroczymi czarnymi obwódkami.&lt;br /&gt;-Twoja pacjentka Młoda Lekarko- powiedziała kosmetyczka wskazując na panią, robiąc jednocześnie minę "też nie wiem o co chodzi"&lt;br /&gt;No więc zapraszam do gabinetu, witam się, daję&amp;nbsp;kobiecie lusterko. Pytam&lt;br /&gt;-Co najbardziej Pani przeszkadza?&lt;br /&gt;Wskazuje na&amp;nbsp;bruzdy nosowo- wargowe i zmarszczki na czole. &lt;br /&gt;Objaśniam co i jak. Spodziewane efekty, działania niepożądane.&amp;nbsp;Ona pyta o cenę. &lt;br /&gt;-1800 złotych&lt;br /&gt;-Tyle??, eee... to robimy- mówi ona&lt;br /&gt;Zabieg zrobiony. Pacjentka wyciąga z&amp;nbsp;jednej z reklamówek&amp;nbsp;kopertę. W niej, tak na oko, jakieś&amp;nbsp;10 tysięcy złotych.&lt;br /&gt;-Nie wiedziałam ile to będzie kosztować, więc wzięłam więcej- wyjaśniła....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja mina- bezccenna...&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-4597218086673117346?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/4597218086673117346/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=4597218086673117346&amp;isPopup=true' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/4597218086673117346'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/4597218086673117346'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/10/pierwsze-wrazenie.html' title='Pierwsze wrażenie'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-956520184514424305</id><published>2011-10-23T11:20:00.000+02:00</published><updated>2011-10-23T12:23:19.853+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie z Nowym'/><title type='text'>powiększamy metraż...no przynajmniej próbujemy</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Dotychczas na pytania,czy mamy kredyt,odpowiadałam z dumą- NIE!&lt;br /&gt;I bynajmniej nie wynikało to, z bogactwa wyniesionego (czyli mieszkanie pdarowane pprzez krewnych), tylko z możliwości wynajęcia bajecznie taniego mieszkania na wsi. Wszystko grało- kuchnia, sypialnia, łazienka i pokój dzieny. Czy można chcieć więcej? Otóz można. Pojawił się Nowy, a wraz z nim- RZECZY! Łóżeczko i komódka na ubrania zmieściły się w sypialni. Ale co z wózkiem, bujakiem, fotelem do karmienia, zabawkami itp? Tym sposobem nasz pokój dzienny przypomina bardziej zagraconą piwnicę.&lt;br /&gt;To jest powód, dla którego&amp;nbsp;odwiedzam ostatnio doraddców kredytowych i&amp;nbsp;oglądamy z Panem Męzem mieszkania.&lt;br /&gt;Ostatnie dwa&amp;nbsp; były dość dziwne. &lt;br /&gt;Właścicielką pierwszego jest pani doktor nauk biologicznych.Wygląda na to, że wszystko o czym uczy studentów, hoduje też we własnej łazience. Mieszkanie ma 6 lat, a wygląda jakby nigdy nie było tam sprzatane. Nie mówiąc o takich szczegółach jak umycie okien.&amp;nbsp;Z sufitu zwieszają się malowniczo pajęczyny, a grzyb z wanny jest na dobrej drodze by zarosnąć też podłogę w łazience. Dodam tylko, że pani tam stale mieszka i w pełni świadomie zgodziłą się na pokazanie nam mieszkania.&lt;br /&gt;Drugie miejsce to dom. Skusiła nas cena- dom w niedaleko od naszego miasta, z dobrym dojazdem.&amp;nbsp;W cenie niewiele wyższej od&amp;nbsp;mieszkania. Stary, ale gruntownie wyremontowany. Zrobione instalacje, ocieplenie, dach. Do tego piwnica i garaż. Wszystko dopieszczone ręką właściciela- robiła dla dzieci, ale one nie chcą. Chodzimy, oglądamy, zachwycamy się. Jescze tylko rzucimy okiem na ogródek i gotowi jesteśmy podpisywac umowę. Szczęśliwi, że nam się taką okazję udało trafić. &lt;br /&gt;-Ogródek? Tu nie&amp;nbsp;ma ogródka. &lt;br /&gt;-????&lt;br /&gt;-Terenu jest tyle, co widać przed domem. Wszystko elegancko wyłożone kostką...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-956520184514424305?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/956520184514424305/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=956520184514424305&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/956520184514424305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/956520184514424305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/10/powiekszamy-metrazno-przynajmniej.html' title='powiększamy metraż...no przynajmniej próbujemy'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-7602599250282011481</id><published>2011-10-13T22:53:00.000+02:00</published><updated>2011-10-13T22:53:21.728+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie z Nowym'/><title type='text'>Zęby nadchodzą</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Wszystko wskazuje na to, że Nowy ząbkuje. &lt;br /&gt;Poznać to można najłatwiej po rodzicach. Wyglądamy jak zombie. I działamy jak pies Pawłowa- jak tylko słyszymy krzyczące dziecko, to próbujemy utulić. Dziś nawet brak płaczu nie przeszkadzał mi w próbie utulenia manekina dziecka (takiego do resuscytacji). Ostatecznie przed śpiewaniem kołysanki powstrzymały mnie miny studentów...&lt;br /&gt;Kolega mnie skomplementował. Że ładnie wyglądam. Było mi bardzo miło. Tym bardziej, że aktualnie szaczytem dbania o siebie jest dla mnie sprawdzenie, czy nie jestem obrzygana/ popluta/ obsikana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-7602599250282011481?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/7602599250282011481/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=7602599250282011481&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/7602599250282011481'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/7602599250282011481'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/10/zeby-nadchodza.html' title='Zęby nadchodzą'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-956777238956127767</id><published>2011-10-04T21:58:00.000+02:00</published><updated>2011-10-04T21:58:49.893+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='belfer ze mnie wychodzi'/><title type='text'>Powrót studentów część I</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Jutro mam zajęcia z pierwszym rokiem obcych.Program czteroletni, więc najprawdopodobniej USA. Najczęściej są mili i na luzie. Nie zdążyli poznać jeszcze "naszych" realiów i do wielu spraw podchodzą z amerykańskim entuzjazmem. Nie wiedzą, że u nas rządzi "niedasizm" w unikalnym połączeniu z bufonadą. Czyli wierzą biedaki, że wszystko będzie jak w planie...&lt;br /&gt;A tu niespodziewajka!&lt;br /&gt;Tu jest NAJWAŻNIEJSZA uczelnia w kraju&lt;br /&gt;Tu są NAJMĄDRZEJSI i NAJWAŻNIEJSI profesorowie na świecie&lt;br /&gt;Tu są NAJBARDZIEJ ZAJĘTE panie w sekretariatach&lt;br /&gt;Niech sobie nie myślą, że jak płacą te tysiące $$$, to będą inaczej traktowani. Że lepiej. Niech się dowiedzą, gdzie jest miejsce studenta na uczelni.&lt;br /&gt;I gdy spotkam ich za 4 lata,to będą już całkiem inni ludzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale jutro....Jutro&amp;nbsp;pewnie połowa grupy&amp;nbsp;przyniesie kawę na zajęcia i będziemy szczerze rozmawiać o ich planach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-956777238956127767?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/956777238956127767/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=956777238956127767&amp;isPopup=true' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/956777238956127767'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/956777238956127767'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/10/powrot-studentow-czesc-i.html' title='Powrót studentów część I'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-4577074005059921375</id><published>2011-09-29T21:27:00.000+02:00</published><updated>2011-09-29T21:27:51.829+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lużne myśli'/><title type='text'>Koszmary</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Rozmawiałam z Szefem. Będę musiała wrócić do pracy (domyślałam się, że kiedyś to nastąpi, ale nie, że aż tak szybko). Zrobiło to na mnie tak duże wrażenie, że wpłynęło nawet na sny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Wchodzę na salę. Na stole już leży jakieś dziecko. Podchodzę do aparatu, ale dziwny jakiś. Nie wiem gdzie odkręcić tlen. Pytająco patrzę na pielęgniarkę.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;-To nowe aparaty Młoda Lekarko. Superhiperwypasione.Tlen jest tu, a sevo tu. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Uff, już wiem.To chyba możemy zaczynać. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;-Proszę podać....hm...hm...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;-Tiopental?-usłużnie zgaduje pielęgniarka&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;-Tak! Właśnie to!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;-Ile?&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;-Uhm...hm...NIE WIEM!!! Nie umiem!Chcę do domu!!!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Wybiegam z sali i gubię się w plątaninie korytarzy nowego bloku operacyjnego...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby nie Nowy, i jego zwyczaj budzenia mnie co 2 godziny, to pewnie do tej pory bym biegała, szukając wyjścia...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-4577074005059921375?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/4577074005059921375/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=4577074005059921375&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/4577074005059921375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/4577074005059921375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/09/koszmary.html' title='Koszmary'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-1150003107976916410</id><published>2011-09-19T19:22:00.000+02:00</published><updated>2011-09-19T19:22:12.020+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Niemęskie sprawy</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Rozmawia kilku znajomych mężczyzn. &lt;br /&gt;-Dla mnie najbardziej niemęskie to są japonki...&lt;br /&gt;-Tak? Dla mnie japonki są ok. Ale koszulka polo nie przejdzie. Mega niemęska.&lt;br /&gt;-Ja tam polo mogę nosić, ale ogolone pachy? To dopiero obciach&lt;br /&gt;-Hm, nie rozumiem was. Niemęskie jest psikanie perfumami. Facet powinien mieć swój zapach, a nie pachnieć na kilometr...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla żadnego z nich nie jest niemęskie:&lt;br /&gt;Studiowanie grubo powyżej ukończenia 25 roku życia, co za tym idzie nisko płatna praca, a dalej- bycie na utrzymaniu żony (która to studia skończyła w terminie i dzięki temu "dorabia" w trzech miejscach, bo "ma takie możliwości")&lt;br /&gt;Szukanie pracy przez pół roku (ona wraca do domu i pyta: wysłałeś CV na to ogłoszenie, co Ci znalazłam? on " nie miałem czasu")&lt;br /&gt;Powiedzenie "jak tak bardzo Ci zależało na wymianie baterii, to mogłaś przecież hydraulika zamówić"&lt;br /&gt;Spytanie "Kochanie, nie pamiętasz do kiedy mam przegląd techniczny w aucie?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-1150003107976916410?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/1150003107976916410/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=1150003107976916410&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/1150003107976916410'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/1150003107976916410'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/09/niemeskie-sprawy.html' title='Niemęskie sprawy'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-3109194990107201508</id><published>2011-09-09T21:51:00.000+02:00</published><updated>2011-09-09T21:51:37.308+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Botoks na sobie</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Dlaczego nie należy wykonywać zabiegów medycyny estetycznej na sobie samym?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uczestnicząc w wielu różnych kursach i szkoleniach z tego zakresu, mam okazję obserwować bardzo charakterystyczną grupę osób. Są to panie doktor w okolicach 40-50 lat, które przychodzą na szkolenie by dowiedzieć się, jak pomóc samej sobie. Uczy się taka botoksu, który potem sobie wstrzykuje. Następnie idzie na szkolenie z wypełniaczy i też sobie je aplikuje. Najczęściej łatwo je poznać, bo...źle wyglądają.&lt;br /&gt;Jestem zdecydowaną przeciwniczką wykonywania zabiegów na własnej osobie. Po pierwsze nikt nie widzi się symetrycznie. Po drugie, nie mamy dystansu do tego, co widzimy w lustrze. Po trzecie nie ma kogoś, kto odmówi nam wykonania zabiegu, który mógłby pogorszyć nasz wygląd.&lt;br /&gt;Niedawno byłam na szkoleniu w firmie, którą prowadzi pani, która&amp;nbsp;kilkanaście lat temu&amp;nbsp;przyjechała z USA &amp;nbsp;i robi u nas biznes na ekspresowym botoksie. Sama nie jest lekarzem, ale ma dostęp do preparatów i aplikuje sobie różne specyfiki. Wierzcie mi, że wygląda makabrycznie. Jest antyreklamą medycyny estetycznej. Ona natomiast, jest bardzo zadowolona ze swojego wyglądu. Oceniając jej twarz fachowym okiem: czoło gładkie, brak kurzych łapek, powieki wysoko, policzki podniesione, usta duże, pulchne, szyja gładka. Natomiast całokształt- do bani. I nikt jej tego nie powie. Nikt nie powstrzyma jej przed kolejnymi zabiegami, bo, jak twierdzi- "odmładzać się będzie aż do śmierci".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-3109194990107201508?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/3109194990107201508/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=3109194990107201508&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/3109194990107201508'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/3109194990107201508'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/09/botoks-na-sobie.html' title='Botoks na sobie'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-3074218994471938216</id><published>2011-09-02T21:37:00.000+02:00</published><updated>2011-09-02T21:38:05.259+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolonijne życie'/><title type='text'>Czas kolonii cz.3</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div closure_uid_fyx4o1="123"&gt;Młoda ma pod opieką grupę maluchów. Idą przez miejscowość. Parami. Młoda idzie z tyłu i jak głuchy telefon puszcza informacje:&lt;br /&gt;"Uwaga uwaga ogon do głowy -idziemy wolniej" i dzieci powtarzają to sobie. Dobrze się idzie. Dzieci grzecznie słuchają "ogona". Do czasu... Gdy gdzieś z połowy kolumny dobiega: "uwaga uwaga ogon do głowy- biegniemy!!!!!!"&lt;br /&gt;Przechodzący obok ludzie widzą, jak grupa około dwudziestu dzieci biegnie szybciutko (utrzymując szyk parami), a za nimi pędzi Młoda krzycząc co sił "ogon mówi STOP!!!!"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Młoda ma pod opieką korytarz. Jest po 23, cisza nocna. Młodzież w pokojach. Uchylają się drzwi pokoju starszych dziewcząt. Wyłania się zjawisko. Zgrabna szesnastolatka w bardzo skąpej bieliźnie (żeby nie było, że jestem pruderyjna, ale stringi i biustonosz, to dla mnie trochę mało, żeby uznać kogoś za ubranego)&lt;br /&gt;-A Ty dokąd? Nie wiesz, że jest cisza nocna?&lt;br /&gt;-Ja do chłopaków...Baterię chcę oddać...&lt;br /&gt;-Taka goła???&lt;br /&gt;-Jaka goła? Przecież stanik włożyłam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Telefon od Rodzicielki&lt;br /&gt;-Pani Młoda? Dzwonię, żeby powiedzieć, że nie będę mogła odebrać syna z kolonii w dniu przyjazdu, tylko dzień później. Gdzie się możemy umówić?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-3074218994471938216?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/3074218994471938216/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=3074218994471938216&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/3074218994471938216'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/3074218994471938216'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/09/czas-kolonii-cz3.html' title='Czas kolonii cz.3'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-96405797375961229</id><published>2011-08-22T22:37:00.000+02:00</published><updated>2011-08-22T22:37:10.072+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolonijne życie'/><title type='text'>Czas kolonii cz. 2</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Dzieciaki mają pkoje, ale przecież trzeba tam wnieść bagaże. "Kocham plecaki" myśli Młoda targając kolejną elegancką walizkę na kółkach na trzecie piętro. Wszytskie dzieci popakowane jakby przyjechały na rok. Choś Młoda może się założyć, że połowa ze środków higieny nie zostanei nawet wyjęta z walizek.&lt;br /&gt;Mając już własną grupę Młoda robi zbiókę. Trzeba się zapoznać.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dla osób początkujących najlepsze są grupy maluchów- sporo pracy, ale mała szansa na głupie pomysły. Najbardziej hardkorowe są oczywiście grupy najstarsze. Ale tu najmniej pracy- oni i tak chcą mieć wolne od wychowawcy. Oczywiśćie ulubione grupy większości wychowawców, to te pośrednie. Na tyle duzi, &amp;nbsp;że nie trzeba o wszystkim myśleć i przypominać, a na tyle mali, że nie rozrabiają szczególnie.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Po zapoznaniu nadchodzi czas na konkrety- zbieranie pieniędzy, cennych przedmiotów i leków. Młoda jest sprytna i przywozi ze sobą kilkanaście kopert. Pieniądze każdego dziecka wkłada do osobnej podpisanej jego imieniem i znacznie ułatwia to rachunki. Część dzieci nie chce dać pieniędzy- rodzice nie pozwolili. Oczywiście Młoda odbiera kilkanaście telefonów z pretensjami, że zabiera dzieciom kasę. Tymczasem prawda jest taka, że kradzieże zdarzają się naprawdę rzadko, za to częściej ukrywanie (zpominiałem, gdzie schowałem) lub gubienie. Dzieci dają do kopert standardowe sumy, zostawiając sobie kilkanaście żlotych. Wyjątkiem jest dziewczynka, która daje Mlodej 3 tysiace złotych. I nie wie czy ma oddać kartę kredytową też? Szkoda,że nie można zabrać im komórek. Nie mija 10 minut, jak już podnosi się alarm, że któremuś ukradli. Na szczęście trudno ukraść &amp;nbsp;komórkę na której dziecko siedzi (schował do tapczanu żeby mu nie ukradli). Młoda prosi też o leki. W ofercie koloni jest oczywiście opieka medyczna, ale rodzice wiedzą lepiej. Dzieciaki przygotowane są na wszystko, łącznie z zakażeniem świńską grypą, awarią elektrowni atomowej czy amputacją nogi. No i okazuje się, że połowa dzieciaków to astmatycy, alergicy, chorzy na grzybicę, łuszczycę, padaczkę, tyko syfilytyków brak. Młoda próbuje sobie przypomnieć kartę, w której miałaby choć cień informacji o chorobie dziecka. To chyba tajna informacja, bo żaden rodzić się do tego nie przyznał. No i dylemat gotowy. Dziecko twierdzi, że przyjmuje dane leki codziennie, a papieru na ten temat nie uświadczysz. Wreszcie Młoda cieszy się na widok komórki.&lt;br /&gt;Po wstępnym zapoznaniu grup, następuje apel ogólny. Tu dzieci dowadują się, że będą wycieczki (hurra), że nie wolno pić ani palić (łeee), że trzeba słuchać wychowawców, że śniadanie będzie o 8 rano (tu do "łee" zgodnie przyłącza się kadra) oraz, że wszyscy przyjechali się tu świetnie bawić. Młoda rozgląda się po twarzach innych wychowawców.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wychowawcy kolonijni to bardzo złożona grupa. Najczęściej spotykane typy to:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Swieżynek- student pragnący dorobić w wakacje. Świeżo po kursie. Nigdy nie widomo co z niego wyniknie- super wychowawca, albo skrajnie nieodpowiedzialny typ&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Stara Wyga Nauczycielka- jeździ na kolonie od miliona lat. Wie wszystko. Nienawidzi dzieci. Najczęściej przyjeżdżają w parach i zamiast opieki nad dziećmi z lubością oddają sie romansom letnim. Uwielbiane przez rodziców, obce dla dzieci. Kładą się do łóżek o 22 i mają gdzieś co się dzieje z ich wychowankami.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nauczyciel/ka z powołania- najczęściej młodzi ludzie, którzy lubią dzieci ( krótko pracują w zawodzie) i którym się chce. Czasem za bardzo. Wpędzaja w kompleksy innych wychowawców. Ich grupa nigdy nie ma "czasu wolnego", oni zawsze w biegu. Obładowani ksiażkami na temat zbaw integracyjnych czy gier zespołowych.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;cdn.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-96405797375961229?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/96405797375961229/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=96405797375961229&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/96405797375961229'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/96405797375961229'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/08/czas-kolonii-cz-2.html' title='Czas kolonii cz. 2'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-331829647365437910</id><published>2011-08-19T22:11:00.000+02:00</published><updated>2011-08-19T22:11:49.685+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolonijne życie'/><title type='text'>Czas kolonii cz. 1</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Kończa się wakacje, ostatni koloniści wracają w objęcia stęsknionych rodziców. Część zadowolona, część nie. Większość raczej wypoczęta. Kto nie ma siły unieść plecaka i marzy o przespaniu nocy? Wychowawcy.&lt;br /&gt;Jak to wygląda od ich strony?&lt;br /&gt;Najpierw Młoda postanowiła poszukać pracy wakacyjnej. Niestety nie było za wielkiego wyboru (było to dobre kilka lat temu). Zrobiła więc kurs wychowawcy kolonijnego (2,5 dnia) i udała się na obchód lokalnych biur podróży. Wszędzie jej odmawiali, bo nie miala doświadczenia. &amp;nbsp;W końcu, jedno biuro się zlitowało i zatrudniło ją za stawkę grubo poniżej jakiejkolwiek przyzwoitości. Ale potem już miała doświadczenie i mogła jeździć na kolonie!&lt;br /&gt;Nadszedł czas wyjazdu. Miejsce zbiórki- parking w centrum, godzina 22. Młoda czeka wcześniej- w koncu kadara musi dawać przykład. Powoli przyjeżdzają auta, z których wysypują się dzieci i rodzice. Na początku spokojnie- czy to tu? czy jedziecie tam? Kadra też ma czas na zapoznanie. Z reguły ktoś kogoś już zna z poprzednich wyjazdów. Ktoś coś słyszał dobrego albo złego o kierowniku. Nic to, trzeba jechać. Kierownik ogłasza pakowanie dzieci do autokarów.Nic trudnego- sprawdzić dzieciaka na liscie, wziąć od rodziców kartę informacyjną, rzucić na nią okiem ( czy nie ma tam podejrzanych wpisów, jak ADHD), walizki do luku i gotowe. Szkoda tylko, że zawsze kilku dzieci na liście nie ma. Albo są inne niż te, które przyjechały. Nerwowe wydzwanianie do biura, rodzice wymachujący potwierdzeniem zapłaty. Uff, udało się. Mamy komplet &amp;nbsp;w autokarach. Kadra się dzieli i można ruszać. Oczywiście zanim ruszymy należy ich policzyć. Lekko nie jest, bo wszystkie twarze obce, do tego ciągle się ruszają. kątem oka zaczyna się pierwszy skan- na pokładzie Młoda zauważyła dwie pary, dwóch płaczków i jednego prowodyra. O jest i dupowłazik- pomaga liczyć i mówi, że chciałby żeby była jego wychowawczynią- jeszcze nawet nie ruszyli!&lt;br /&gt;Kto z was potrzebuje aviomarinu prosze wziąć! Młoda jeszcze mówi- dzieciaki się nie znają i są dość grzeczne. Oczywiście nikt nie potrzebuje. Tak jak i siku. Wyjeżdżają z miasta w stronę morza...Jakieś dziesięc minut później zaczyna się niekończaca pielgrzymka-naprzemiennie "siku" i "niedobrze mi". Kierowca, stary wyga, nie zrobi postoju wcześniej niż po 100 km. Chłopiec, na oko jakieś 10 lat, &amp;nbsp;nie wytrzymuje i rzyga. Wyrzyguje wszystko co zjadł w drodze: paczkę chipsów, żelki, dwie puszki coli, rogalika, draże, jajko kinder, pół czekolady i trzy batoniki. No tak, myśli Młoda, w końcu jedziemy już 15 minut! Po chłopcu rzyga jeszcze dziesięcioro dzieci.&amp;nbsp;Na szczęście wyjechali na noc i część dzieciaków usypia. Młoda nie zapomina jednak o parach. "No i jak tam się jedzie?" Pytanie najwyraźniej przeszkadza parze piętnastolatków we wzajemnej eksploracji jam ustnych. Ani śladu zawstydzenia. Nawet kiedy Młoda prosi by wyjął rękę spod bluzki koleżanki ( no przynajmniej na czas rozmowy). Para ma pytanie- czy oni mogą mieć wspólny pokój? Bo wiedzą, że nie ma koedukacji, ale oni by tak chcieli. Oni nawet szczoteczke do zębów mają wspólną...Nie ma opcji? Nie ma problemu, w końcu pary są dwie. Już się dogadali, że dziewczyny biorą pokój razem i ich chłopacy też. Potem się rozmieszczą inaczej. Młoda wdaje się w pogawędkę. czemu na kolonie? Bo rodzice nie puścili na wspólne wakacje, a przecież on niedługo skończy szesnaście, więc się dziwi czemu nie puścili... Młoda przypomina sobie z kursu, że jeśli nieletnia zajdzie w ciąże na kolonii to mogą Młodą o alimenty pozwać...&lt;br /&gt;Podróż mija spokojnie przerywana tylko postojami podczas których Młoda obczaja palaczy i piwoszy. W pamięci notuje chłopaka, który nieco za głośno chwali się, że ojciec dał mu dwa łyskacze na piętnaste urodziny. W międzyczasie pilnuje dzieciaków- połowa dzwoni do rodziców. Młoda udziela informacji- jesteśmy w Zadupiu Górnym- połowa drogi. Może zadzwonisz do mamy jak już dojedziemy? &amp;nbsp;W końcu jest 3 nad ranem...&lt;br /&gt;Dojechali! Ośrodek zgodnie z katalogiem ma w ofercie pokoje 2,3,4 osobowe. Nikt nie chce być w 4 osobowym. Zaczynają się kótnie. Tak naprawde to potem okazuje się, że w tych wieloosobowych jest najfajniej, ale Młoda wie, że nie ma szans tego wytłumaczyć. Odbiera więc miliony połączeń od rodziców "bo Pawełek ma być w pokoju z Krzysiem. I z nikim innym!" Po jakimś czasie udaje się opanować zamęt. Dzieci idą do pokojów. Jeszcze tylko " prosze pani w naszej łazience jest strasznie mały prysznic- u nas w domu to nawet moja niania w swoim pokoju ma większy!" i "to ma być basen??? Nasz jest większy." Młoda ma chwilę na poznanie kierownika i spojrzenie na listę przydzielonej grupy.&lt;br /&gt;cdn...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-331829647365437910?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/331829647365437910/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=331829647365437910&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/331829647365437910'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/331829647365437910'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/08/czas-kolonii-cz-1.html' title='Czas kolonii cz. 1'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-5342024519119217093</id><published>2011-08-07T22:54:00.000+02:00</published><updated>2011-08-07T22:56:21.606+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspominki'/><title type='text'>Z życia studenta- umiejętności praktyczne</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Na wstępie pragnę pionformować, że post ten przeznaczony jest tylko dla osób dorosłych.&lt;br /&gt;Jesli masz ukończone 18 lat możesz czytać dalej. Jeśli nie- naciśnij krzyżyk w górnym prawym rogu i nie wracaj aż do następnego posta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy student musi nabyć pewne umiejętności praktyczne. W medycynie jest ich dośc dużo. Nie da się, tylko czytając książki, &amp;nbsp;nauczyć rozróżniania rzężeń średnio- od grubobańkowch, czy wyczuwania brzegu wątroby. Jedną z takich umiejętności jest badanie ginekologiczne. Na naukę przychodzi czas na V lub VI roku, najczęściej poprzedzoną solidnymi podstawami teoretycznymi. Jak się to odbywało u mnie na uczelni?&lt;br /&gt;Pierwsze zajęcia dostarczyły niezapomnianych wspomnień. Nasza grupa ćwiczeniowa liczyła&amp;nbsp;osiem osób. Weszliśmy do gabinetu pani Doktor-Nauczycielki. Po krótkiej serii pytań, nasza grupa skurczyła sie&amp;nbsp;do osób sześciu. Im mniej osób, tym łatwiej schować sie za parawanem, za którym stanąć poleciła Pani Doktor. Do gabinetu weszła pacjentka. Krótka rozmowa i badanie ginekologiczne. Po zakończeniu badania, Pani Doktor poprosiła pacjentkę, by ta nie schodziła jeszcze z fotela i spytała w ten deseń: "czy wyrazi Pani zgodę, żeby zbadał Panią student szóstego roku medycyny? To juz są prawie lekarze i muszą nauczyć się badania, a Pani w końcu zgłosiła się do Przychodni Uniwersyteckiej..."Pacjentka wykazała się poczuciem humoru i odpowiedziała " cóż, w będąc mojej pozycji- trudno mi odmówić". Nie spodziewała się jednak, że za chwile zobaczy sześć osób udajacych, że nie patrzą w oczywistym kierunku. Szczęśliwcem okazał się być kolega kujon, znany z recytowania książek razem z numerem strony. Po zajęciach spytany o wrażenia- "nic specjalnego- ciepło, miękko i trudno wyczuć szyjkę. No, ale zawsze musi być ten pierwszy raz w pochwie..." Nie muszę pisać jak bardzo się to za nim ciągnęło do końca studiów...&lt;br /&gt;Inną umiejętnością jest badanie przez odbyt w celu oceny gruczołu krokowego. Sytuacja podobna do opisanej wyżej. Grupa studentów, pacjent &amp;nbsp;w krępującej pozycji (tym razem kolankowo- łokciowa). Bada najpierw lekarz, następnie koleżanka. Przy badaniu przez koleżankę, pacjentowi oczy zrobiły się wyraźnie większe- czary czy co? Skończyła, podziękowała grzecznie. Pytana o wrażenia-" nic nie wyczułam, ale to moze dlatego, że żelu zapomniałam..."&lt;br /&gt;Ja &amp;nbsp;zaliczyłam mocno krępującą sytuację, przy pacjencie z częstą dolegliwością- torbielą włosową w okolicy kości ogonowej. Miałam zbadać go dokładnie. Czyli zbadać należało, poza gardłem, brzuchem i stanem miejscowym, także węzły chłonne pachwinowe. Pacjent, młody chłopak, leżał grzecznie i współpracował. Sam był studentem, więc rozumiał powagę słów "egzamin praktyczny z badania pacjenta". Powaga się skończyła, kiedy ja wsunęłam &amp;nbsp;rękę w kierunku jego pachwiny, a on... no cóż zareagował, jak młody facet reaguje, kiedy dziewczyna wsuwa tam rękę... Nie wiem kto się speszył bardziej-ja czy on.&lt;br /&gt;On "przepraszam, nigdy mi się coś takiego nie zdarzyło..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-5342024519119217093?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/5342024519119217093/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=5342024519119217093&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5342024519119217093'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5342024519119217093'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/08/z-zycia-studenta-umiejetnosci.html' title='Z życia studenta- umiejętności praktyczne'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-7176674341276591106</id><published>2011-08-03T22:25:00.000+02:00</published><updated>2011-08-03T22:25:13.114+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='matką być'/><title type='text'>Cycem go, cycem!</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div closure_uid_64u98d="139"&gt;Ostatnio, chyba w związku z sezonem ogórkowym, w internecie święci triumfy afera cycowa. Karmić piersią publicznie czy nie? &lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_64u98d="138"&gt;Kiedyś byłam bardzo bardzo przeciwna. Uważałam, że tak jak sikanie i puszczanie bąków, karmienie jest czynnością fizjologiczną, ale niekoniecznie miłą dla innych osób. Potem mi się trochę zmieniło, bo dotarły do mnie argumenty o zaspokajaniu potrzeby małego człowieka, o wpychaniu kobiety w trudny schemat- ma karmić piersią (bo jest to najlepsze dla dziecka),ale tak, żeby nikt nie widział. Choć byłam w 1000% przekonana, że ja nigdy nie nakarmię dziecka w miejscu publicznym.&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_64u98d="123"&gt;Po cięciu cesarskim&amp;nbsp;Nowego Człowieka przyniesiono mi szybko. Przy moim łożu boleści stali&amp;nbsp;Rodzice i Pan Mąż. Pani pediatra nie uprzedzając, podciągnęła mi koszulę, obnażyła cyca i przystawiła Nowego. Tym sposobem w ciągu kilku godzin&amp;nbsp; po urodzeniu dziecka zrobiłam coś, czego miałam nigdy nie robić. Nie powiem, nie czułam się komfortowo, ale widok maleństwa tak łapczywie próbującego coś zjeść, był zbyt wzruszający żeby przejmować się czymkolwiek innym.&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_64u98d="123"&gt;A teraz? Musiałam zaakceptować, że jeśli chcę z Nowym wychodzić z domu, to muszę czasem nakarmić go publicznie. Zakrywam się pieluchą czy kocykiem i tyle. Nikt nie widzi. A jak ktoś się gapi, to jego problem. &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-7176674341276591106?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/7176674341276591106/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=7176674341276591106&amp;isPopup=true' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/7176674341276591106'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/7176674341276591106'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/08/cycem-go-cycem.html' title='Cycem go, cycem!'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-183061286410489837</id><published>2011-07-27T12:23:00.000+02:00</published><updated>2011-07-27T12:23:10.578+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lużne myśli'/><title type='text'>1:0</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Wygraliśmy!&lt;br /&gt;&lt;div closure_uid_6kuj6g="119"&gt;Nie boję się już, że EKOLI przelezą do Was przez kalwiaturę, bo POWYZDYCHAŁY! Niestety zasługa nie nasza (choć myślę, że brudpanujący w naszym domu na pewno nieco je zniechęcił), a zarządu gospodarki komunalnej, która wpuściła do wodociągów takie ilości chloru, że czuję się jak na basenie za czasów dziecinstwa...&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_6kuj6g="119"&gt;Wszystkie naczynia pomyte. Wszystkie ubrania wyprane. Wszystkie powierzchnie przetarte...i wszędzie, ale to wszędzie, biały osad. Nic to, zwyciestwa często okupione są stratami. Nasze wynoszą zaledwie wszystkie czarne i granatowe ubrania. I stolik kawowy...&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_6kuj6g="119"&gt;Wywołała mnie Frustratka i mam napisać rzeczy, których o mnie możecie nie wiedzieć. Nie jest to proste, bo jesli o nich nie napisałam do tej pory, to chyba coś jest na rzeczy. Trzeba dokonać gimnastyki, żeby coś na zadanie odpowiedzieć, a jednocześnie nie wywnętrzyć się nadmiernie.&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_6kuj6g="119"&gt;Nie zaczynając zdania od "a więc":&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_6kuj6g="119"&gt;1. Uzależniona jestem od seriali. Nie kilku, a kilkunastu. Wolę je od filmów i obrażam się, kiedy producenci postanawiają nie kontynuować.Zaczęłosię od Ally i Seksu (jeszcze na studiach), a potem, wraz z odkryciem internetu, było tylko gorzej.&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_6kuj6g="119"&gt;2. Kiedy na piątym roku studiów podbiegłam za autobusem, po czym łapałam oddech przez 3 przystanki, postanowiłam coś z tym zrobić. Zapisałam się na fitness. Początkowo dwa razy w tygodniu. Potem coraz częściej. Na stażu podyplomowym ćwiczyłam 6 razy w tygodniu. Czułam się i wyglądałam świetnie. Potem nie miałam czasu.Teraz już to się nie powtórzy, bo wszędzie jeżdżę autem, a do niego nie musze biec...&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_6kuj6g="119"&gt;3. Kupuję buty. Kiedy wychodzę po sukienkę- wracam z butami. Kiedy wychodzę po spodnie- wracam z butami. Kiedy wychodzę po perfumy- wracam z butami. Pan Mąż dziękuje Bogu, że w naszym wiejskim spożywczaku nie ma działu obuwniczego.&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_6kuj6g="119"&gt;4.Czasem, jeśli rodzice pacjentów nie słyszą, wypowiadam się krtycznie na ich temat (rodziców). Na szczęście z wiekiem i doświadczeniem, maleje krytycyzm, a rośnie tolerancja.&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_6kuj6g="119"&gt;5.Pamiętacie program "Mamy Cię"? Często się&amp;nbsp; czuję tak, jakbym w nim występowała. Na stażu podyplomowym codziennie, teraz gdy muszę iść na konsultację/ reanimację&amp;nbsp; i w obecności specjalistów innych dziedzin się wypowiadać, czekam aż wyskoczy ktoś z bukietem i okrzykiem "mamy Cię!!! Nie jesteś jeszcze lekarzem. Wracaj na studia do nauki, dałaś się wkręcić!"&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_6kuj6g="119"&gt;6.W temacie czucia się i studiów. Czasem mam wrażenie, że&amp;nbsp;moje życie to sen, z którego obudzę się z ksiażką do patofizjo odciśniętą na twarzy. Bo gdzieś w środku ciągle jestem studentką. I niepomiernie dziwi mnie, kiedy ludzie zwracja się do mnie per pani.&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_6kuj6g="119"&gt;7. Pęcznieję z dumy, kiedy obcy ludzie mówią, że Nowy jest śliczny. Tak, jakby to była moja zasługa...&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_6kuj6g="119"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_6kuj6g="119"&gt;Do zabawy zapraszam&amp;nbsp;Vuze&amp;nbsp;i Monikę.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-183061286410489837?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/183061286410489837/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=183061286410489837&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/183061286410489837'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/183061286410489837'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/07/10.html' title='1:0'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-4551115063673814612</id><published>2011-07-22T21:52:00.000+02:00</published><updated>2011-07-22T21:56:16.067+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wsi spokojna'/><title type='text'>Bakterie są wśród nas</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div closure_uid_ev76vr="124"&gt;&lt;div closure_uid_58w2wm="105"&gt;Kilka dni temu wracaliśmy z Nowym do domu po kilkudniowym pobycie u oszalałych z miłości Dziadków. W drodze odebrałam alarmujący telefon od sąsiadki:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_ev76vr="124"&gt;-Lekarko- mamy w wodzie bakterie! Nie wolno zbliżać się do kranu, bo bakterie są krwiożercze i zabójcze!&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_ev76vr="124"&gt;-jakie to bakterie?-zapytałam&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_ev76vr="124"&gt;&lt;div closure_uid_58w2wm="106"&gt;-no jakie? te najgorsze- EKOLI!&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_ev76vr="124"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_ev76vr="124"&gt;&lt;div closure_uid_58w2wm="107"&gt;Zamyśliłam się. Perspektywa życia w brudzie jakoś mi nie pasowała, ale wizja zraszania się gównianymi bakteriami, też nie. Postanowilam jednak zaryzykowac i zamiast wracać do oszalałych z tęsknoty Dziadków, udałam się na pierwszą linię frontu.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_ev76vr="124"&gt;&lt;div closure_uid_58w2wm="108"&gt;Po przyjeździe, do sprawy podeszłam metodycznie- zebrałam informację w zarządzie gospodarki komunalnej. Dowiedziałam się, że owszem istnieje skażenie. Że owszem bakteriami. Że wodę przed użyciem nalezy gotowac minimum 15 minut. Sytuacja potrwa "niewiadomojakdługo". Poczułam się jak w filmie akcji- w kranie czają się potworne stwory, rodem z reklamy pewnego płynu czyszczącego, a&amp;nbsp; ja walcze z nimi gotując je na wolnym ogniu. Dzień pierwszy zakończył się wizytą u Teściów. Na początku się ucieszyli, ale kiedy każde z nas znikało w łazience na kilkanaście minut, trochę zrzedły im miny...&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_ev76vr="124"&gt;&lt;div closure_uid_58w2wm="103"&gt;Dzien drugi- sytuacja bez zmian. Woda pitna dostarczana jest cysternami. Ja czuję się, dla odmiany, jak w filmie o apokalipsie. Poprawiają się kontakty międzyludzkie- każdy coś wie, kazdy ma inne informacje. Zarejestrowałam się w gminnym systemie powiadamiania alarmowego. Dzięki temu dowiedziałam się o cysternie z wodą pitną. Szkoda, że dopiero jakiś czas po tym, jak odjechała... Teściowie nie bardzo wiedzą czemu tak bardzo pragniemy z nimi kontaktu.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_ev76vr="124"&gt;Dzień trzeci- komunikat burmistrza- można się myć! Ale tylko dorośli i ostrożnie. Co to znaczy? Żeby nie wlewać wody do ust. Uznaliśmy z Panem Mężem, że damy radę i rozlużniliśmy kontakty z Teściami. &lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_ev76vr="124"&gt;&lt;div closure_uid_58w2wm="104"&gt;Dzień czwarty- nadal przegrywamy. Zużyte zostały wszystkie naczynia w domu. Pan Mąż pił zupę z wazonu, ale jak prawdziwy żołnierz- nie skarżył się. Próbuję się dowiedziec co z myciem naczyń? Większośc wygląda jakby zaraz miała wyjśc z kuchni na własnych nogach. Dostaję świetną informację- w zmywarce można myć! Hurra! Tylko ja nie mam zmywarki. Nic to, nie poddam się- przypomniałam sobie o jednorazówkach kupionych przy okazji grillowania. &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div closure_uid_ev76vr="124"&gt;&lt;div closure_uid_58w2wm="109"&gt;Dzien piąty- w naszych szeregach słabnie morale. Deszczowa pogoda sprawia, że prane na bieżąco ręczniki nie chcą schnąć. Warunki bytowe uległy znacznemu pogorszeniu. Rozważamy przeprowadzkę do Teściów...&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-4551115063673814612?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/4551115063673814612/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=4551115063673814612&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/4551115063673814612'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/4551115063673814612'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/07/bakterie-sa-wsrod-nas.html' title='Bakterie są wśród nas'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-6107091523607962618</id><published>2011-07-13T22:56:00.000+02:00</published><updated>2011-07-13T22:56:07.615+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>za młoda na botoks</title><content type='html'>No i co ja mam powiedzieć kobiecie, która po długich bojach, przemyśleniach i przeżyciach zdecydowała się przyjść do mnie po botoks czy wypełniacz? Że pojawiła się o 20 lat za późno? Że teraz to "musztarda po obiedzie"? &lt;br /&gt;W naszym społeczeństwie wciąż mamy niewielkie przyzwolenie na medycynę estetyczną. Skojarzenia z botoksem- mocno negatywne. Co za tym idzie kobiety w wieku 30-35 lat, które powinny pomyśleć o prewencji zmarszczkowej, uważają, że są na to "za młode". Inwestują w coraz droższe kremy, udają, że nie zauważają kurzych łapek i trwają tak do pięćdziesiątki. Czasem rozmawiam z kobietami w moim wieku, które mają&amp;nbsp;już&amp;nbsp;mocno głębokie&amp;nbsp;zmarszczki mimiczne. I one mówią- "jak się pomarszczę to się do Ciebie zgłoszę". A co ja mam odpowiedzieć, jeśli na usta ciśnie się- "to może jutro? Bo jak już się pomarszczysz, to będzie za późno, żeby to delkatnie igiełką naprawić i zostanie Ci już tylko chirurg i lifting..."&lt;br /&gt;Umiejętnie podana toksyna botulinowa poraża mięśnie, co sprawia, że skóra nad nimi się nie marszczy. Ale kiedy wyżłobi się już "wielki kanion", to porażenie mięśni da efekt mizerny...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-6107091523607962618?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/6107091523607962618/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=6107091523607962618&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/6107091523607962618'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/6107091523607962618'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/07/za-moda-na-botoks.html' title='za młoda na botoks'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-753703163722168609</id><published>2011-07-08T22:10:00.000+02:00</published><updated>2011-07-08T22:10:29.415+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspominki'/><title type='text'>A Pan/Pani co zamierza?</title><content type='html'>Pytanie tytułowe często pada na studiach. Zadają je asystenci z wiadomych tylko sobie powodów. Dobrej odpowiedzi nie ma. Jeśli np. pyta nas asystent na neurologii, a my akurat myślimy o neuro jako specjalizacji i się do tego przyznamy, to są dwie opcje. Jedna (zdarza się zdecydowanie rzadziej), że asystent spojrzy na nas przychylnym okiem i będzie łatwiej, lub druga- asystent postanowi pokazać nam jak ciężko jest zdać egzamin specjalizacyjny z tej akurat dziedziny i będzie nas gnębił ponad miarę. Jako, że studenci medycyny instynkt przetrwania mają silny, z reguły po takim pytaniu w naszej grupie zapadała cisza, a przyciśnięci do muru twardo twierdziliśmy, że nie jesteśmy zainteresowani akurat tą specjalizacją (znana zasada- "zawsze mów, że chcesz robić psychiatrię, a na psychiatrii, że radiologię") Taka postawa zachęcała asystentów do tłumaczenia nam, czemu &amp;nbsp;wiedza z ich&amp;nbsp;akurat&amp;nbsp;dziedziny przyda nam się w życiu. I tak skończyłam studia, przekonana, że porody uliczne zdarzają się nagminnie, że w każdym szpitalu psują się gastroskopy i rozpoznanie wrzodu stawia się na podstawie zdjęcia RTG z kontrastem, czy że tomografy są równie zawodne i po urazie głowy wszystko można wyczytać z samego li tylko RTG.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedna z takich sytuacji nastąpiła na ostatnim seminarium z neurochirurgii. Asystent nie miał pomysłu na zajęcia, a jego szef nie pozwalał wypuszczać studentów wcześniej, więc rozmowa zeszła na te właśnie tematy.&lt;br /&gt;Asystent- A Pani o czym myśli w przyszłości?&lt;br /&gt;Koleżanka 1- Hm...Myślałam o psychiatrii...&lt;br /&gt;A.- A Pani?&lt;br /&gt;Kol.2.- No nie wiem jeszcze. Może rodzinna? (każdy kombinuje jak najdalej od neurochirurgii)&lt;br /&gt;A (nie poddając się)- A Pani?&lt;br /&gt;Kol. 3- Ja na ginekologię spróbuję pewnie.&lt;br /&gt;A. (z rezygnacją w głosie) A Pan?&lt;br /&gt;Kolega (patrząc mu prosto w oczy)-Ja? Ja założę chińską knajpę!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-753703163722168609?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/753703163722168609/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=753703163722168609&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/753703163722168609'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/753703163722168609'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/07/panpani-co-zamierza.html' title='A Pan/Pani co zamierza?'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-5775168845320584400</id><published>2011-07-03T21:31:00.000+02:00</published><updated>2011-07-03T21:35:42.126+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wsi spokojna'/><title type='text'>Spacer</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Z dzieckiem trzeba wychodzić na spacery. Najlepiej codziennie. Minimum godzinę.&lt;br /&gt;Takie są fakty. A życie?&lt;br /&gt;Niedawno w większym, międzynarodowym, gronie wywiązała się rozmowa. Dotyczyła ona chodników. Otóż zwykle jego brak na suburbiach oznacza wysoki poziom finansowy mieszkańców. Czyli dzielnice te są dośc ekskluzywne. Moja wieś tez jest ekskluzywna- nie ma chodnika. &lt;br /&gt;Nowego jednak musze gdzieś spacerować. Co robić? Codziennie wozić go do miasta kilkanaście kilometrów? Czy może zrezygować ze spacerów? To drugie nie wchodzi w grę. Ja też potrzebuję świeżego powietrza i ruchu ( nie wystarczy o tym czytać u Abnegata). To pierwsze nie dośc, że nieekologiczne, to jeszcze drogie i upierdliwe. Pytanie "co robić?" pojawia się znowu. &lt;br /&gt;Jest u mnie na wsi taka boczna uliczka. Dokładnie naprzeciwko naszej bramy. Nie ma na niej dużego ruchu, bo kończy się ślepo. Postanowiłam obrać ją za trasę naszych wędrówek. Pierwszego dnia spacerowałam tempem zwykłym- po&amp;nbsp;8 minutach byłam już na ślepym końcu. Z dnia na dzień zwalniałam krok i teraz dojście&amp;nbsp;do końca&amp;nbsp;zajmuje mi około 20 minut. Ponadto mam czas obserwować ludzkie reakcje na mój widok. Jest to stara część wsi, gdzie wszyscy się znają. Obca baba z wózkiem to dla niektórych mieszkańców była sensacja na miarę codziennych telezakupów. Wylegali więc&amp;nbsp;na werandy i ganki, stali przy furtkach i zupełnie nieskrępowanie się gapili. Ja bardzo grzecznie ich pozdrawiałam i spacerowania nie przerwałam (byłam zdeterminowana- cóż by mi pozostało jeśli nie ta uliczka). Po kilkunastu razach mieszkańcy oswoili się z moim widokiem. Zagadka mojej tożsamości została wyjaśniona (moja sąsiadka powiedziała sąsiadce z naprzeciwka, a ona swoiej i tak&amp;nbsp; już poszło), a ja przestałam czuć wzrok na plecach.&lt;br /&gt;Ale problem spacerów nie został rozwiązany do końca. Mianowicie szalenie mnie one nudziły. Nie wiem, może są mamy, dla których wpatrywanie się w śpiące dziecko jest ciekawe. Ja sama ze sobą się nudzę(nie jest to chyba najlepsza reklama własnej osoby- tak nudna,że sama ze sobą nie wytrzymuje)&amp;nbsp;Tak, jak nie wyobrażam sobie podróży pociągiem bez ksiązki, tak i tu, bolał mnie brak zajęcia. Ciężko jest czytać książkę jednocześnie pchając wózek, ale...od czego są audiobooki? Teraz słucham Millenium i nie mogę doczekać się kolejnych spacerów ( dziś padało, więc nie wiem jak Liz Salander załatwi sprawę zboczonego adwokata). &lt;br /&gt;W tej chwili pozostaje tylko jedna spacerowa bolączka- zwierzęta gospodarcze. Boję się ich. Krów najbardziej. Koni też, ale jakby mniej. Taka krowa natomiast może być bykiem. A na trasie spaceru często je spotykam. Najgorzej jak na człowieka tak patrzą...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-5775168845320584400?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/5775168845320584400/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=5775168845320584400&amp;isPopup=true' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5775168845320584400'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5775168845320584400'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/07/spacer.html' title='Spacer'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-5416200407292043390</id><published>2011-06-30T22:03:00.000+02:00</published><updated>2011-06-30T22:03:35.394+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie z Nowym'/><title type='text'>O której będziecie?</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Umawiamy się&amp;nbsp;z Nowym na spacer z moją kolezanką i jej synem. Nowy zwykle jada około godziny dziewiątej, pakowanie jakieś 10 minut, dojazd nastęne 15 minut. "Będziemy koło dziesiątej" oznajmiłam koleżance. A musicie wiedzieć, że nie lubię się spóźniać i zawsze uważałam się za bardzo punktualną osobę.&lt;br /&gt;Godzina :&lt;br /&gt;8.50 Nowy śpi&lt;br /&gt;9.00 Nowy śpi&lt;br /&gt;9.10 Nowy śpi&lt;br /&gt;9.20 budzę Nowego&lt;br /&gt;9.25 Nowy je&lt;br /&gt;9.27 Nowy śpi&lt;br /&gt;10.00 Nowy kończy jeść&lt;br /&gt;10.10 kończe przewijać&lt;br /&gt;10.20 kończę przebierać&lt;br /&gt;10.25 zaczynam znowu przebierać&lt;br /&gt;10.35 kończę przebierać&lt;br /&gt;10.40 pakuje Nowego do auta&lt;br /&gt;10.45 wypakowuję Nowego z auta, bo płacze&lt;br /&gt;10.55 ruszamy spod domu&lt;br /&gt;11.05 wbiegam na górę po torbę z rzeczami Nowego&lt;br /&gt;11.30 dojeżdżamy do koleżanki&lt;br /&gt;Dzwonię- "jesteśmy"&lt;br /&gt;Ona- "spoko, my jeszcze nie możemy wyjść- właśnie przewijam..."&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-5416200407292043390?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/5416200407292043390/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=5416200407292043390&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5416200407292043390'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5416200407292043390'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/06/o-ktorej-bedziecie.html' title='O której będziecie?'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-4536053361525351763</id><published>2011-06-23T16:57:00.000+02:00</published><updated>2011-06-23T16:57:12.709+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wsi spokojna'/><title type='text'>Nic się nie dzieje</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Dlaczego nie ma nowych postów?&lt;br /&gt;No właśnie, dlaczego?&lt;br /&gt;Wyjaśnienie jest proste i nudne. Mianowicie nic się u mnie nie dzieje. A nawet jak się dzieje, to nie mam czasu ani&amp;nbsp;siły pisać. Jeśli tylko mam wolną chwilę, to padam do spania.&lt;br /&gt;Właściwie, to jest jak na dłuuuuuugaśnym dyżurze. Albo jestem zajęta tak, że nie wiem kiedy pouciekały mi godziny, albo czekam aż Nowy Człowiek zapewni mi zajęcie. Nigdy nie wiem, czy mam godzinę wolnego, czy tylko 5 minut. Najbezpieczniej jest położyć się spać, bo nie warto zabierać się za nic innego. Muszę&amp;nbsp; w tym miejsccu przyznać, ze&amp;nbsp;Nowy ma&amp;nbsp;ogromny talent do wyczuwania jedzenia....mojego. Czyli zawsze w chwili kiedy stawiam przed sobą talerz, on "teraz, natychmiast, w tym momencie" potrzebuje żeby go wziąć na ręce. Od dwóch miesięcy nie zjadłam niczego ciepłego...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że teraz zacznie się coś&amp;nbsp;dziać, bo udało nam się kupić auto. Do auta mieści się wózek i nosidełko. W aucie mogę wozić Nowego na przednim siedzeniu, bo można zdezaktywować poduszkę powietrzną. Auto ma też wiele przycisków, guzików, funkcji, które mnie przerażają. Pan Mąż codziennie donosi mi o czymś nowym. A ja, kiedy prowadzę, to staram się nie patrzeć na nic, poza drogą. Bo jak tylko zauważę dźwigienkę, pstryczek czy guziczek, to mam ochotę pociągnąc, przełączyć, nacisnąć i zobaczyć co się stanie...Ot taka dziecięca ciekawośc świata. Gorzej, bo jak już tyknę cholerstwo, to albo dzieje się coś strasznego jak składanie lusterek, albo.... nie dzieje się nic. Wtedy ja się denerwuję. No, bo czemu guziczek naciśnięty i nic się nie dzieje? To może on zepsuty? A może trzeba dłużej nacisnąć??? W tym wszystkim droga staje się mniej ważna, a ja staję się klasyczną "babą w berecie" za kierownicą. Jutro będę jechała E7, więc kto ma tamtędy po drodze, niech lepiej zmieni plany...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć, co u mnie, to polecam&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=HMckw04wJ2o"&gt; tu.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-4536053361525351763?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/4536053361525351763/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=4536053361525351763&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/4536053361525351763'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/4536053361525351763'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/06/nic-sie-nie-dzieje.html' title='Nic się nie dzieje'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-8454056502611360475</id><published>2011-06-11T20:35:00.000+02:00</published><updated>2011-06-11T20:37:36.022+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='matką być'/><title type='text'>Eko Mama</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Kilka skojarzen z tytułem posta:&lt;br /&gt;pieluchy wielorazowe&lt;br /&gt;pranie w orzechach&lt;br /&gt;kąpanie&amp;nbsp;dziecka&amp;nbsp;w mleku matki&lt;br /&gt;karmienie piersią do 20 roku życia (dziecka)&lt;br /&gt;noszenie w chuście&lt;br /&gt;brak zgody na szczepienie&lt;br /&gt;niepodawanie jedzenia ze słoiczka&lt;br /&gt;uprawianie marchewki itp.&amp;nbsp; we własnym ogródku (nawet jeśli tuż obok jest autostrada)&lt;br /&gt;i wiele innych...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja nie jestem eko. Nie jestem nawet blisko eko. Używam pieluch jednorazowych. Piorę w płatkach mydlanych. Szczepię. Kiedyś kupię i podam jedzenie ze słoiczka. Dlaczego? Bo jestem leniwa i tyle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym obrazku Nie Eko Mamy pojawiła się rysa. Niedawno koleżanka zaprezentowała mi jak używa się chusty. Rozważyłam wszystkie za i przeciw. &lt;br /&gt;Za:&lt;br /&gt;-Nowy Człowiek uwielbia być noszony i takie jego prawo, w końcu jest niemowlakiem&lt;br /&gt;-tu gdzie mieszkam,&amp;nbsp; nie&amp;nbsp;ma chodnika i wyprawa z wózkiem do sklepu oddalonego o kilometr przerasta moje umiejętności akrobatyczne&lt;br /&gt;-ciągle nie mam rodzinnego auta i jak gdzieś jadę z Nowym, to jestem zmuszona dźwigać nosidełko&lt;br /&gt;Przeciw:&lt;br /&gt;-hmm...chyba nie ma&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym sposobem w dniu dzisiejszym wydałam nieadekwatną sumę pieniędzy na pięć metrów bawełny. I to pierwszy post od dawna, bo Nowy jest przytulony, tak jak lubi, &amp;nbsp;i powolutku usypia, a ja wreszcie mam wolne ręce...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Kiedy zacznę kolekcjonawać chusty, nazywac moje dziecko "chuściochem", albo kupię orzechy piorące, to będzie znaczyło, że mi naprawdę odbiło od tego siedzenia w domu....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-8454056502611360475?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/8454056502611360475/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=8454056502611360475&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/8454056502611360475'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/8454056502611360475'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/06/eko-mama.html' title='Eko Mama'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-7086205020487298071</id><published>2011-05-23T15:49:00.000+02:00</published><updated>2011-05-23T15:49:48.814+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Cała Polska czyta...</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Zawsze lubiłam czytać książki. Zawsze, to znaczy od drugiej klasy podstawówki, kiedy to przeczytałam "Przygody&amp;nbsp;Filonka Bezogonka". Potem już niec nie było jak dawniej. Czytałam wszystko, co wpadłlo mi w ręce. Przeczytałam większość zbiorów biblioteki szkolnej (podstawówki), przeczytałam wszystko, co było w domu. Na prezenty żądałam książek i z książkami najbardziej lubiłam spędzać czas. W liceum przeczytałam wszystkie lektury obowiązkowe i te nad. Czytałam ambitne ksiązki polecane mi przez polonistkę. A potem nadeszły studia...&lt;br /&gt;Okazało się, że ciągle coś czytam. Niestety najczęściej podręczniki. Byłam ciągle zmęczona i do tego nie miałam nikogo, kto podpowiadałby mi co warto czytać ( i czasem tłumaczył, co autor miał na myśli). Wtedy to zwróciłam się w stronę fantastyki. Jakież to było ukojenie zagłębić się w zmyślnie skonstruowany świat pełen ciekawych istot. Jakie&amp;nbsp; miłe było to, że nie musiałam się zastanawiać co autor miał na myśli, tylko płynęłam z przygodami bohaterów. Ale...od tamtej pory towarzyszy mi wstyd. Taki delikatny. Ujawnia się, kiedy rozmawiam z kimś, kto w moim mniemaniu jest ode mnie dużo bardziej oczytany (mądrzejszy). Wtedy na pytanie "coś ciekawego ostatnio czytałaś?" wolę odpowiedzieć, że nic, niż przyznać się, że właśnie pochłaniam "grę o tron". Dlaczego tak jest? Nie wiem.&amp;nbsp; Może dlatego, że mam poczucie, że to "gorszy" typ literatury? Ale wiem jedno- nie sprawia,&amp;nbsp;że czuję sie źle. A bardzo często zdarza się tak, że czytam coś, czym zachwycają się krytycy i czuję się głupia. Bo po prostu nie rozumiem albo mnie nudzi.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-7086205020487298071?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/7086205020487298071/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=7086205020487298071&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/7086205020487298071'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/7086205020487298071'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/05/caa-polska-czyta.html' title='Cała Polska czyta...'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-871707687016391122</id><published>2011-05-21T19:44:00.000+02:00</published><updated>2011-05-21T19:45:45.003+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>zmiana przyzwyczajeń</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Nowy Człowiek miesza w życiu. Nawet w tak, wydawałoby&amp;nbsp; się odległej sprawie jak auto. Moje auto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od kilku lat&amp;nbsp;jeżdżę małym samochodzikiem z zacięciem sportowym, który pali znośnie, łatwo wpasowuje się w ciasne miejsca parkingowe i dość dobrze się zbiera kiedy muszę wypzredzić bereciarza. Ma też wspaniała sportową skrzynię biegów. Lubię moje auto. Ale to auto dla pojedynczej osoby. Kiedy próbuje włozyć nosidełko na tylna kanapę, to żałuję, że nigdy nie skusiłam się na jogę. Kiedy próbuję włożyć stelaż wózka do bagażnika to....tak naprawdę to nie próbuję, bo od razu widać, ze nie wejdzie...&lt;br /&gt;Kasa podliczona, decyzja podjęta. Kupujemy nowe auto. Duże rodzinne kombi. &lt;br /&gt;Nastąpił żmudny proces wybierania. Na początku na sucho, w teorii. Na co nas stać? Jakie ma opinie? Czy są jakieś w pobliżu do obejrzenia? Niestety oboje z Panem Mężem mamy taką przypadłość, że podbają nam się auta nietypowe. Czyli rzadkie. Czyli jak już coś wybierzemy, to okazuje się, że najbliższy jest 800 km od nas. Ostatnio udało się nam znaleźć dwa auta niedaleko.Ok 100 km. Najpierw telefony:&lt;br /&gt;auto niemalowane, bezwypadkowe,&amp;nbsp;super stan, przebieg prawdziwy, jeździ jak marzenie, nic tylko brać.&lt;br /&gt;Pojechaliśmy. Nie było lekko wpasować się w plan dnia Nowego Człowieka, ale chyba zrozumiał powagę sytuacji i grzecznie spał całą drogę. Na miejscu- &lt;br /&gt;Auto nr 1. Lakierowany i szpachlowany cały bok. Niespasowana klapa przedniej maski. Nieoryginalne szyby boczne i przednia. (Pan Mąż się zna :)) Wnętrze świadczyło o przebiegu co najmniej dwa razy większym. Po jeździe próbnej- zawieszenie do bani, skrzynia biegów też.&lt;br /&gt;Auto nr 2. Znów wnętrze wskazujące na oszukany przebieg, poza tym niezłe, ale...inny silnik niż napisane w ogłoszeniu i cena okazała się byc ceną netto! Ani nie było to napsane, ani nie powiedzieli w rozmowie. Tym sposobem przejechaliśmy ponad 200 km żeby po raz kolejny przekonać się o nieuczciwości polskich sprzedawców samochdów używanych...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś w wyborczej przeczytałam o tym, jak to kupujemy zachodnie wraki, a nie kupujemy aut nowych z salonu. Bardzo, ale to bardzo,&amp;nbsp;chciałabym kupić nowe auto. Ale w tych pieniądzach mogę mieć gołą wersję najmniejszego na rynku auta nowego, albo piecioletnie kombi z różnymi bajerami...A żeby kupić nowe auto, dopasowane do moich potrzeb, musiałbym wziąć kredyt na co najmiej 10 lat!!! &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-871707687016391122?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/871707687016391122/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=871707687016391122&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/871707687016391122'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/871707687016391122'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/05/zmiana-przyzwyczajen.html' title='zmiana przyzwyczajeń'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-7425187540107969872</id><published>2011-05-19T22:08:00.000+02:00</published><updated>2011-05-19T22:08:33.178+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspominki'/><title type='text'>Walduś</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Zajęcia z psychiatrii.Piąty rok. Nasz podgrupa obserwuje rozmowę lekarza z pacjentem- Waldusiem.&lt;br /&gt;Walduś ma jakieś metr pięćdziesiąt (w kapeluszu), waży może 40 kg. Wygląd sieroty życiowej totalnej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lekarz: Waldek, no i co Ty znowu zrobiłeś?&lt;br /&gt;Walduś:...&lt;br /&gt;L: Przecież wiesz, że jak tak będziesz robił, to nie dostaniesz przepustki&lt;br /&gt;W: Ja wiem. Ja juz nie będę...&lt;br /&gt;L: Czego nie będziesz?&lt;br /&gt;W:...&lt;br /&gt;L: No czego nie będziesz?&lt;br /&gt;W: Nie będę dusił...&lt;br /&gt;L: Kogo nie będziesz dusił?&lt;br /&gt;W: Pani w autobusie....Ale ona się na mnie popatrzyła!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka miesięcy później koleżanka dzwoni do mnie, bardzo&amp;nbsp;zestresowana: Młoda Lekarka? Jestem w tramwaju. Walduś tu jest!!!&lt;br /&gt;ja: Nie patrz!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-7425187540107969872?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/7425187540107969872/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=7425187540107969872&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/7425187540107969872'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/7425187540107969872'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/05/waldus.html' title='Walduś'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-5123802794242888482</id><published>2011-05-13T22:34:00.000+02:00</published><updated>2011-05-13T22:34:15.747+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>post poszukiwany</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Wydawało mi się, że dodałam post dotyczący leków przeciwbólowych po cięciu...Wydawało mi się, że Adept go nawet skomentował...&lt;br /&gt;Jestem w kropce. Posta brak, zniknął bez śladu. Szukałąm w edycji, w komentarzach, w statystyce...nie ma...&lt;br /&gt;Ktokolwiek wiedział, ktokolwiek wie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście jest kilka możliwych wyjaśnień:&lt;br /&gt;-opieka nad dzieckiem tak namieszała mi w głowie, że nie wiem gdzie sen, gdzie jawa...&lt;br /&gt;- lobby "wysoko ustawionych lekarzy", niezadowolonych z krytyki, "pociągnęło za sznurki" i przy pomocy "rosjan/żydów/masonów/CIA/UFO" dokonało zniknięcia postu&lt;br /&gt;-ktoś włamał mi się na konto i zuchwale sobie poczyna&lt;br /&gt;-Nowy Człowiek rozwija się szybciej, niż się spodziewałam i kiedy zostawiam go samego śpiącego w pokoju, on majstruje przy moim komputerze&lt;br /&gt;-blogger się zepsuł...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-5123802794242888482?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/5123802794242888482/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=5123802794242888482&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5123802794242888482'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5123802794242888482'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/05/post-poszukiwany.html' title='post poszukiwany'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-7734432359786111687</id><published>2011-05-11T20:46:00.000+02:00</published><updated>2011-05-13T22:42:48.027+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='&#xD;luźne myśli'/><title type='text'>Ból istnienia</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Cięcie cesarskie to zabieg wymagający przecięcia wielu tkanek.&amp;nbsp; Sam zabieg nie boli- najczęściej pacjentka ma znieczulenie podpajęczynówkowe. Rzadziej ogólne czy zewnątrzoponowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po zabiegu trafiłam na salę&amp;nbsp; pooperacyjną. Jako, że zwodowo skrzywiona już jestem i wiem, że "nie musi boleć" dzielnie walczyłam o to, by nie zmniejszać przepływu w pompie podającej lek przeciwbólowy, dopraszałam się o leki dodatkowe i....wszystko dostawałam. Więc z całą stanowczością moge stwierdzić- pierwsza doba po cięciu była bez silnego&amp;nbsp;bólu. Następnego dnia rano przyszła pani rehabilitantka i trzeba było wstać. Wbrew obawom- nie było tak źle. No, ale byłam przecież "nafaszerowana". Wystarczyło na tyle, żeby przejść na oddział położniczy. &lt;br /&gt;Tam niestety leki z oddziału pooperacyjnego przestały działać. Poprosiłam więc o coś przeciwbólowego i ...dostałam 2 tabletki paracetamolu. Który jest bardzo dobrym lekiem, ale mnie nie wystarczył. Zaproponowano mi więc czopek z diklofenaku. Użycie go nie wchodziło w grę, albowiem na tym etapie nie byłabym w stanie wykonać tak skomplikowanej sekwencji ruchów, by go użyć zgodnie z przeznaczeniem...Sprytnie wymyśliłam, że następną dawkę paracetamolu poproszę dożylnie. Niestety okazało się,&amp;nbsp;że wymaga to zgody LEKARZA. Lekarz ów, zaniepokojony nietypową prośbą, &amp;nbsp;przyszedł spytać czy jestem "absolutnie pewna, że chcę się faszerować dożylnymi lekami" i powiedzieć, że "gdyby on miał brać leki przeciwbólowe, to nigdy by nie chciał dożylnie...". Nie chciałam się denerwować, więc grzecznie odpowiedziałam, że chętnie z nim o tym pogadam, kiedy będzie 30 godzin po przecięciu na pół i dostanie pod opiekę noworodka. Kręcąc głową z niedowierzaniem ostatecznie i w drodze wyjątku,&amp;nbsp;zgodził się na tę jedną dawkę dożylną. Tego było mi już za dużo. Uruchamiając kontakty i Pana Męża zaopatrzyłam się w leki przeciwbólowe i działałam samowolnie. Wywołało to to cudowny komentarz pani położnej, która stwierdziła:&lt;br /&gt;"Jak pani się szybko zbiera po tej cesarce! Inne panie to ledwo chodzą przez&amp;nbsp;4 dni..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konkluzja: wszyscy wiedzą, że boli bardzo, ale niewiele z tym robią. Kobieta dostaję pod opiekę dziecko, więc musi szybko być mobilna. A hormony nie wystarczą...Po opuszczeniu troskliwych anestezjologicznych&amp;nbsp;rąk, plakietka "szpital bez bólu" nijak się ma do rzeczywistości. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Ból jest odczuciem względnym. Może innych kobiet nie boli tak, jak mnie bolało.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-7734432359786111687?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/7734432359786111687/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=7734432359786111687&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/7734432359786111687'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/7734432359786111687'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/05/bol-istnienia.html' title='Ból istnienia'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-3944139764765331598</id><published>2011-05-05T18:45:00.000+02:00</published><updated>2011-05-05T18:45:00.904+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>W szpitalu</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Jest kilka dziwnych&amp;nbsp;wierzeń krążących wśród pacjentów, o których istnieniu nie wiedziałam. Dowiedziałam się, kiedy sama zostałam pacjentką. Chciałabym je sprostować na na większą skalę niż tylko na sali szpitalnej. Otóż:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Jeśli masz założony wenflon to:&lt;br /&gt;- Nie ma w środku igły! Igła jest usuwana po wkłuciu, a w żyle zostaje tylko cieniutka, elastyczna rureczka. Czyli ręką można ruszać i nie zniszczy to żyły!&lt;br /&gt;-Wenflon można moczyć. To nie powód do zaprzestania higieny "bo się zmoczy". Plasterek mocujący może się słabiej trzymać, ale można go zmienić.&lt;br /&gt;-Jeśli kroplówka nie kapie, to trzeba o tym powiedzieć pielęgniarce, a nie uważać, że "tak widocznie ma być" i chodzić z jedną kroplówką przez 48 godzin.&lt;br /&gt;2. Cewnik do pęcherza&lt;br /&gt;-Nie wypadnie jak wstaniesz. &lt;br /&gt;-Usuwanie&amp;nbsp; nie boli.&lt;br /&gt;3. Enema&lt;br /&gt;-To po ludzku lewatywa, a nie nazwa choroby&lt;br /&gt;4. Wizyta lekarska&lt;br /&gt;-Można się odzywać. Co więcej można o coś zapytać! Gwarancji odpowiedzi nie ma, ale spróbować warto.&lt;br /&gt;5. Wyniki badań&lt;br /&gt;-Masz prawo je znać.&lt;br /&gt;6. Pielęgniarki&lt;br /&gt;-Nie używaj słowa "siostro". Szczególnie do pań pielęgniarek. Nazwa pochodzi z daaaawnych czasów, kiedy to najczęściej siostry zakonne spełniały tę funkcję. W tej chwili pielęgniarki to osoby z wyższym wykształceniem, które nie mają nic wspólnego z siostami zakonnymi.&lt;br /&gt;-I w drugą stronę. Jeśli nie podoba Ci się, że obce osoby zwracają się do Ciebie poufale "Pani Kasiu", "Panie Janku", to masz pełne prawo o tym powiedzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na koniec anegdota.&lt;br /&gt;Akcja toczy się w szpitalu. Przed wejściem na Oddział bardzo zapłakana kobieta. Podchodzi pielęgniarka.&lt;br /&gt;-Coś się stało? Czemu pani płacze?&lt;br /&gt;-Pani, mój mąz umrze! Mówili, że zapalenie płuc, ale ja już wim, że ma raka!&lt;br /&gt;-A skąd pani wie?&lt;br /&gt;-No przecież tu leży. A tu wyraźnie pisze " toRAKOchirurgia"!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-3944139764765331598?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/3944139764765331598/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=3944139764765331598&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/3944139764765331598'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/3944139764765331598'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/05/w-szpitalu.html' title='W szpitalu'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-5820550234822193943</id><published>2011-05-01T17:33:00.000+02:00</published><updated>2011-05-01T17:33:53.395+02:00</updated><title type='text'>Czar nowości</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Nowy Człowiek wzbudza spore zainteresowanie. Odwiedzają go babcie, dziadkowie, ciocie i wujkowie. Niestety&amp;nbsp;jest mało&amp;nbsp;gościnny i to na mnie spada ciężar obsługi gości. On, niczym lord, nie wstając z kanapy, przyjmuje zachwyty nad swoją osobą i idące za nimi prezenty.&lt;br /&gt;Ale co tam, niech ma. W końcu jest nowy i nie bardzo jeszcze wie jak to działa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-LUBUgFYapA0/Tb18_iUUwqI/AAAAAAAAACI/cgb9CW-RUWs/s1600/IMAG0099.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" j8="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-LUBUgFYapA0/Tb18_iUUwqI/AAAAAAAAACI/cgb9CW-RUWs/s320/IMAG0099.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Nie wie jeszcze wielu rzeczy- między innym tego jak nosić czapkę?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-5820550234822193943?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/5820550234822193943/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=5820550234822193943&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5820550234822193943'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5820550234822193943'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/05/czar-nowosci.html' title='Czar nowości'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-LUBUgFYapA0/Tb18_iUUwqI/AAAAAAAAACI/cgb9CW-RUWs/s72-c/IMAG0099.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-8805513796323621205</id><published>2011-04-23T20:48:00.000+02:00</published><updated>2011-04-23T20:48:18.073+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Zmiany na Święta</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Na początku wyjasniam długą przerwę. Czuję się usprawiedliwiona, bo w tym czasie:&lt;br /&gt;-poznawałam służbę zdrowia od drugiej strony&lt;br /&gt;-leczyłam kompleksy jednej pani położnej&lt;br /&gt;-zgłębiałam zawiłości rozumowania ginekologów&lt;br /&gt;-naraziłam państwową służbę zdrowia na koszty poprzez nadmierne zużycie wenflonów&lt;br /&gt;-zobaczyłam jak to jest, kiedy kładę się na stole operacyjnym, zamiast stać obok&lt;br /&gt;-przestałam byc podwójna&lt;br /&gt;-przywiozłam do domu&amp;nbsp;Nowego Człowieka, który jest mocno absorbujący&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje przeżycia staną&amp;nbsp;się zapewne&amp;nbsp;inspiracją do wielu nowych postów, ale to za jakiś czas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na razie:&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #351c75;"&gt;Życzę Wszystkim&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: #351c75;"&gt;&lt;strong&gt;Zdrowych i Wesołych Świąt Wielkanocnych&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-8805513796323621205?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/8805513796323621205/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=8805513796323621205&amp;isPopup=true' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/8805513796323621205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/8805513796323621205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/04/zmiany-na-swieta.html' title='Zmiany na Święta'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-399318221891895219</id><published>2011-04-02T14:28:00.000+02:00</published><updated>2011-04-02T14:28:37.151+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciężarówka'/><title type='text'>z życia pacjenta 2</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Trochę brakuje mi harmonogramu dnia szpitalnego. Wszystko takie poukładane:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6.00- pomiar ciśnienia, temperatury, akcji serca płodu i zabójcze pytanie:&lt;br /&gt;&amp;nbsp;-stolec był?&lt;br /&gt;aż się na usta ciśnie:&lt;br /&gt;- jakiś się tu kręcił, ale o nazwisko nie pytałam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7.00 Tabletka&lt;br /&gt;8.00 Śniadanie&lt;br /&gt;8.15 WIZYTA&lt;br /&gt;11.00 Zmiana kroplówki&lt;br /&gt;12.00 Obiad&lt;br /&gt;15.00 Podwieczorek i tabletka&lt;br /&gt;17.00 Kolacja&lt;br /&gt;22.00 Pomiar ciśnienia&lt;br /&gt;23.00 Tabletka i zmiana kroplówki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Muszę przyznać, że biorąc pod uwagę, że pieniądze przeznaczane na wyżywienie pacjenta są znacznie niższe niż te, przeznaczone na więźnia, to szpital ten spisał się świetnie. Podobno mają własną kuchnię i panie stają na wysokości zadania. Jedzenie smaczne i, w razie potrzeby, możliwa dokładka. Tylko te pory: 8.00, 12.00, 15.00 i kolacja o 17stej...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-399318221891895219?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/399318221891895219/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=399318221891895219&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/399318221891895219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/399318221891895219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/04/z-zycia-pacjenta-2.html' title='z życia pacjenta 2'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-3328848067261787138</id><published>2011-04-01T18:16:00.000+02:00</published><updated>2011-04-01T18:16:00.536+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciężarówka'/><title type='text'>z życia pacjenta</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Izba przyjęć:&lt;br /&gt;-proszę się rozebrać, położyć na fotelu i czekać na lekarza...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oddział:&lt;br /&gt;-to jest pani łóżko. Prosze się położyć i czekać.&lt;br /&gt;Po 20 min nic się nie dzieje. Jest godzina 11. Ja jestem na czczo, bo miałam byc przyjęta o 8 i miałam mieć pobrane badania.&lt;br /&gt;-przepraszam, czy ja będę miała badania pobierane, czy mogłabym coś zjeść? (zgaga w ciązy jest naprawdę nieznośna)&lt;br /&gt;-prosze się schować do pokoju i nie wychodzić!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oddział, wizyta poranna:&lt;br /&gt;W szlafroku,&amp;nbsp; w piżamie przypominającej dres, siedzę na posłanym łózku. Wchodzi Pielęgniarka Oddziałowa.&lt;br /&gt;- a co pani tak? Czemu nie w koszuli nocnej? Prosze natychmiast zdejmować szlafrok i pod kołdrę!&lt;br /&gt;-czemu mam leżeć pod kołdrą?&lt;br /&gt;-bo to WIZYTA będzie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oddział, popołudnie&lt;br /&gt;-pani ma leki z domu ?&lt;br /&gt;-mam&lt;br /&gt;-to proszę pamiętać, żeby je przyjmować o 7, 15 i 21...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oddział, dyżurka pielęgniarek&lt;br /&gt;-czy są już moje wyniki badań?&lt;br /&gt;-można się dowiedzieć u lekarza&lt;br /&gt;-gdzie mam go szukać?&lt;br /&gt;-trzeba na górę iść, ale pani nie może po schodach chodzić!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Ze względu na panującą epidemię grypy zabrania się odwiedzania pacjentek w Oddziałach."&lt;br /&gt;-jak w związku z tym, mogę odebrac od męża rzeczy, które mi przywiezie?&lt;br /&gt;-normalnie. Na korytarzu się można spotykać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uff, dobrze, że już w domu. Niestety,trzeba będzie się tam jeszcze pojawić w sprawie porodu. A na razie leżeć, nie denerwować się i czekać...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-3328848067261787138?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/3328848067261787138/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=3328848067261787138&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/3328848067261787138'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/3328848067261787138'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/04/z-zycia-pacjenta.html' title='z życia pacjenta'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-5898168354452166490</id><published>2011-03-24T22:52:00.000+01:00</published><updated>2011-03-24T22:52:11.267+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciężarówka'/><title type='text'>Zapraszamy rodzić u nas....</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Podobno szpitale walczą o pacjentki. Żeby u nich rodziły. Faktycznie, chyba najlepsze strony internetowe mają szpitale ginekologiczno-położnicze. Dowiedziałam się, że w jednym z nich będzie "dzień otwarty".&amp;nbsp; Z Panem Mężem wybraliśmy się na zapoznanie i ostateczną decyzję.&lt;br /&gt;Jesteśmy kilka minut przed czasem. W ciasnym korytarzu mnóstwo młodych ludzi. Praktycznie same pary. Większość kobiet w zaawansowanej ciąży (tu zobaczyłam , że wielkość brzucha jest względna. Samotny wydaje się monstrualny. Otoczony innymi, nabiera normalnego ciążowego wyglądu).&lt;br /&gt;Wychodzą do nas 3 miłe panie. Przedstawiają się jako położne i mówią, że chciałyby nas zachęcić do skorzystania z usług ich szpitala. Gdzie jestem? pytam sama siebie. Czy to ciągle ten sam kraj? Panie opowiadają o miłej atmosferze, bezpieczeństwie, przeżyciu...ja się rozpływam. Pan Mąż pozostaje czujny. Coś tu jest na rzeczy, poczekajmy znim pochwalimy- mówi.&amp;nbsp; Zaczyna się zwiedzanie. Izba przyjęć- ładna, wyremontowana. Trzeba mieć takie, a takie dokumenty. Następnie sala porodowa- oj, okropnie. Jak za dawnych czasów. Rzędem kilka łóżek, jedna toaleta, odpadające płytki. Na szczęście jest sala porodów rodzinnych. Nawet kilka. A tam- hotel ****. Płytki, luksfery, wanny i bajery. I tylko 300 zł zryczałtowanej opłaty za poród rodzinny. Opłata za wyżywienie i badania(?) osoby towarzyszącej. A jakbym bez osoby,ale w tym pokoju chciała? To też.&lt;br /&gt;Po porodzie dziecko jest badane przez neonatologa- tu stanowisko. "Jak widzicie, w pełni wyposażone". Ja tam widzę tylko podgrzewacz i wejście od tlenu. Sprzętu innego brak. Ale może przywożą...Czepiam się, bo zboczona zawodowo jestem.&lt;br /&gt;Po porodzie sale położnicze. Oddział śliczny. Wyremontowany, gustowny.&amp;nbsp; Szpital zapewnia środki higieniczne dla położnicy i noworodka.&amp;nbsp; Jak ktoś chce, to może przynieść swoje ubranka, pieluchy itp. Przymusu podobno nie ma. W ramach NFZ należy się sala 4 osobowa, bez łazienki. Na 16 pacjentek 2 toalety i 2 prysznice.&amp;nbsp; Oczywiście są też sale 1, 2, 3- osobowe z łazienkami. Od 120zł do 350zł za dobę. Mina "aniemówiłem" Pana Męża zaczyna do mnie docierać. Jeszcze tylko dowiemy się, że indywidualna opieka położnej kosztuje 800zł, a indywidualna opieka lekarza 1200zł, i możemy iśc podpisywać umowy na usługi, które wybraliśmy. Para idąca przed nami, liczy- "300zł zaporód &amp;nbsp;rodzinny, 1200 lekarz, 3 doby w 2os pokoju 750 zł. Becikowego nawet na połowę nie starczy..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakie wnioski? Mnie się to chyba podoba. Za państwowe ubezpieczenie każdej kobiecie należy się zabezpieczony medycznie poród w gorszej sali, z jednym lekarzem i jedną położną na 1-5 rodzących. Należy się sala 4osobowa. Jak się chce mieć indywidualną opiekę na każde wezwanie i warunki pokoju hotelowego- trzeba płacić. Uważam, że opłaty są trochę wygórowane, ale w końcu szpitali jest kilka i można sobie wybrać. No i poród rodzinny nie powienien być płatny. Lepsza sala- rozumiem, ale obecność kogoś bliskiego przecież&amp;nbsp;nie podnosi kosztów szpitala. &lt;br /&gt;Znieczulenie należy sie bez dodatkowych opłat. Anestezjolog dostępny 24h. To temat na innego posta, bo wybrałam ten szpital głownie ze względu na osobę ordynatora anestezji :)&lt;br /&gt;Zdecydowałam się też na indywidualną opiekę położnej. Dostałam numer prywatnej komórki, zapewnienie, że mogę dzwonić z każdym pytaniem, o każdej porze dnia i nocy. Ustaliła mi termny tych kilku ostatnich badań, rozwiała kilka wątpliwości. Nie zaperzyła się, kiedy powiedziałam co sądzę o &amp;nbsp;znieczuleniu. O to chodziło.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-5898168354452166490?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/5898168354452166490/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=5898168354452166490&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5898168354452166490'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5898168354452166490'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/03/zapraszamy-rodzic-u-nas.html' title='Zapraszamy rodzić u nas....'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-5169642607328619838</id><published>2011-03-22T12:20:00.000+01:00</published><updated>2011-03-22T12:28:24.011+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>To nie jest post polityczny</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Nie znam się na wielu sprawach. Nie znam się na funduszach unijnych, ani na przetargach na budowę dróg. Nie znam się na orlikach, na OFE, na podatkach, na energetyce. Nie znam się też na służbie zdrowia od strony zarządzających. Ale po przeczytaniu tego, co ma do &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,76842,9241465,Premier_Tusk__Czego_dokonalismy__co_nam_sie_nie_udalo.html?as=2&amp;amp;startsz=x"&gt;powiedzenia na ten temat premier&lt;/a&gt;, czuję, że coś tu nie gra...&lt;br /&gt;&lt;div style="background-color: transparent; border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; color: black; overflow: hidden; text-align: left; text-decoration: none;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Reforma, którą proponujemy, przewiduje fakultatywne przekształcanie szpitali w spółki prawa handlowego. To powinno zagwarantować, że lepiej zarządzane szpitale nie będą znów popadać w długi, które potem trzeba spłacać z kieszeni podatników.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;Na moją skromną głowę plan jest taki, żeby szpital jak spółka zarabiał. Samorząd może, ale nie musi, przekształcić szpital w spółkę. Chyba, że szpital ma długi- wtedy już musi. I ten szpital ma zarabiać. Wiem, że nasze szpitale są źle zarzadzane, że trzeba im reform. Ale nie da się, przy aktualnych wycenach punktowych, zarabiać na wszystkim. A tak naprawdę, jest niewiele&amp;nbsp;procedur wycenionych uczciwie.&lt;br /&gt;Przykład: 6cio latek do usunięcia migdałów. Dziecko zdrowe, rodzice na własny koszt robią badania, dziecko w dniu zabiegu zgłasza się do małego, ślicznego szpitala, gdzie w miłej atmosferze migdałki mu usuwają. Wychodzi następnego dnia rano. Mały prywatny szpitala dostaje pieniądze z NFZ i zarabia.&lt;br /&gt;Inny 6cio latek- leczony z powodu padaczki, astmatyk, zaburzenia krzepnięcia. Też trzeba mu wyciąć migdały.&amp;nbsp;Żaden mały,&amp;nbsp;śliczny&amp;nbsp;szpital go nie przyjmie. On musi być leczony w dużym szpitalu z dostępem do badań, specjalistów, sali pooperacyjnej i IT. I tak ma być- bezpiecznie dla dziecka. Tylko, że ten duży szpital za to dostanie tyle samo pieniędzy co mała klinka i ...nie zarobi. &lt;br /&gt;Poza tym to tak, jakby powiedzieć, że straż pożarna będzie miała płacone od pożaru. Średnią cenę pożaru małego. A jeśli, nie daj boże, w danym roku zdarzy się większość pożarów dużych, to jednostka popadnie w długi i komendanta zwolnią, bo z niego zły menedżer. Następny komendant zabroni wyjazdów do dużych pożarów, tłumacząc się brakiem sprzętu, ludzi itp.I to, o czym kiedyś pisał Abnegat- pod koniec roku przestaną płacić całkiem, więc straż przestanie wyjeżdżać...Tym sposobem wykaże zysk i dostanie nagrodę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;em&gt;&lt;span style="background-color: #ead1dc; color: blue;"&gt;Zmniejszą się kolejki, bo między innymi zwiększy się liczba lekarzy obsługujących pacjentów - stanie się tak dzięki skróceniu o 13 miesięcy czasu uzyskania prawa do wykonywania zawodu lekarza oraz dzięki zastąpieniu Lekarskiego Egzaminu Państwowego egzaminem końcowym zdawanym na ostatnim roku studiów medycznych.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Znów na moją logikę zwiększy się liczba lekarzy tylko jednorazowo- o jeden rocznik, który wejdzie do pracy wcześniej. Chyba,że potem co roku, będą skracać studia...Czyli o jakieś niecałe 2 tys lekarzy. Bez praktyki kliniczej, bez umiejętności praktycznych. Przy obcinaniu funduszy na edukację, przy cięciu etatów i godzin dydaktycznych, nie wyobrażam sobie wplecenia planu 13 miesięcy stażu w plan studiów...&lt;br /&gt;No i likwidacja LEPu- tu odsyłam do postu &lt;a href="http://szamangalicyjski.blogspot.com/"&gt;Szamana&lt;/a&gt; o unifikacji wiedzy i procedur&amp;nbsp;w polskiej medycynie. Po krótkiej próbie&amp;nbsp;zmiany na lepsze,&amp;nbsp;znów wrócimy do klasyfikacji, przyczyn, postępowań lokalnych, a nie ogólnopolskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="background-color: transparent; border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; color: black; overflow: hidden; text-align: left; text-decoration: none;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Pacjent nie będzie musiał wychodzić z domu, by umówić się na wizytę u lekarza (zrobi to online) i uzyskać dostęp do swojej dokumentacji medycznej (wystarczy, że zaloguje się do internetowego konta pacjenta).&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;To mi się podoba najbardziej. Od tylu lat ciągle nie śmigają komputery w ZUS, choć wydano na to grube miliony. Zgodnie z naszym prawem lekarz w przychodni, mając 10-15 min na pacjenta, będzie musiał w tym czasie wypełnić dokumentację w komputerze i na papierze.&amp;nbsp;W większości przychodni rejestracja telefoniczna jest bardzo trudna lub niemożliwa. Oczami wyobraźni już widzę emerytów logujących się online...I wiem, że tak powinno być, ale jakoś mam w to mniej wiary niż miłościwie nam panujacy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-5169642607328619838?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/5169642607328619838/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=5169642607328619838&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5169642607328619838'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5169642607328619838'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/03/to-nie-jest-post-polityczny.html' title='To nie jest post polityczny'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-1235587302148474923</id><published>2011-03-19T15:53:00.000+01:00</published><updated>2011-03-19T15:53:41.369+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Spróbuj żyć bez suplementów...</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Załóżmy, że jesteś 50cio letnim mężczyzną. Bez szczególnych kłopotów zdrowotnych, lekka nadwaga, siedzący tryb życia. Pod wpływem reklamy w TV postanawiasz&amp;nbsp;odzyskać wigor&amp;nbsp;dwudziestolatka&amp;nbsp;za pomocą dostępnych, bez recepty, suplemnetów diety. Wchodzisz do apteki i prosisz o coś na dobre samopoczucie...&lt;br /&gt;Na odporność dostajesz coś z rutyną i wit. C&lt;br /&gt;Na ogólny dobrostan-jakiś preparat multiwitaminowy (koniecznie z napisem "man")&lt;br /&gt;Na dobry wzrok (w końcu zaczyna się już psuć)- specjalne tabletki&lt;br /&gt;Na dobre trawienie- preparat wspomagający mikroflorę bakteryjną jelit i drugi wpływający na częstość wypróżnień i konsystencję wiadomo czego&lt;br /&gt;Na stawy- jakiś artrocoś&lt;br /&gt;Masz lekką nadwagę- preparat wspomagający odchudzanie&lt;br /&gt;Na serce jak dzwon- kardiocoś&lt;br /&gt;Na stres- coś z magnezem&lt;br /&gt;Stres wywouje praca i partnerka-&amp;nbsp;koniecznie coś, abyś mógł spełniać jej wymagania&amp;nbsp;całą noc (znaczy partnerki)&lt;br /&gt;Nie zapomnij jeszcze o -oleju z wątroby rekina&amp;nbsp; (pomaga na wszystko)&lt;br /&gt;Pamiętaj też&amp;nbsp;o -preparacie poprawiającym samopoczucie przy zmianach pogody&lt;br /&gt;No i żeby o niczym nie zapomnieć&amp;nbsp; -żeń szeń&lt;br /&gt;Ach, no tak- jeszcze tabletki "psi psi" z reklamy żeby się przed ta straszną PROSTATĄ uchronić&lt;br /&gt;Patrzysz w na szklaną witrynę i przypominasz sobie o- preparacie przeciw wypadaniu włosów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uczynna pani magister pakuje wszystko i podsumowuje...&lt;br /&gt;Oooo, jeszcze coś na zawroty głowy. Nic to, zaoszczędzisz na jedzeniu, w końcu po tylu tabletkach nie dasz rady wcisnąc niczego innego...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;A teraz konkurs:&lt;br /&gt;Jakiego suplementu diety nie wymieniłam, a większość pacjentów uznałaby za nieodzowny?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-1235587302148474923?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/1235587302148474923/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=1235587302148474923&amp;isPopup=true' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/1235587302148474923'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/1235587302148474923'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/03/sprobuj-zyc-bez-suplementow.html' title='Spróbuj żyć bez suplementów...'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-989865158227497839</id><published>2011-03-17T17:27:00.000+01:00</published><updated>2011-03-17T17:27:23.450+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspominki'/><title type='text'>Relacja rodzic-dziecko</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Ojciec z 5 latkiem. &lt;br /&gt;-Pani doktor, żona kazała mi przyjść, bo sama szykuje chrzciny dla drugiego dziecka. Podobno syn jest chory. &lt;br /&gt;-Jakie ma objawy?&lt;br /&gt;-Nie wiem&lt;br /&gt;-Kaszle?&lt;br /&gt;-Nie wiem&lt;br /&gt;-Gorączka?&lt;br /&gt;-Nie wiem&lt;br /&gt;-Katar może?&lt;br /&gt;-Nie wiem&lt;br /&gt;-A co pan wie?&lt;br /&gt;-No mówie, że nic. Ja przecież ojciec jestem, nie matka!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matka z 23-latkiem.&lt;br /&gt;-Pani doktor, bo syn brzydko kaszle i go tu przyprowadziłam, żeby go pani zbadała.&lt;br /&gt;-Co panu dolega?&lt;br /&gt;(on)-yyyy&lt;br /&gt;(ona)-Kaszel od 3 dni, taki duszący&lt;br /&gt;-Coś się dzieje, poza kaszlem?&lt;br /&gt;(on)-yyy&lt;br /&gt;(ona)- No chyba gorączkę miał, bo rozgrzany taki chodził&lt;br /&gt;-Mierzył pan temperaturę?&lt;br /&gt;(ona)-&amp;nbsp;A gdzie tam mierzył! Nie mogłam go przymusić do zmierzenia...&lt;br /&gt;-Katar?&lt;br /&gt;(ona)- No ma!&amp;nbsp;I to jaki! Nos wyciera co chwilę!&lt;br /&gt;-Dobrze, zbadam pana. Proszę się rozebrać...&lt;br /&gt;(i tu&amp;nbsp;ona podchodzi do tego 23-letniego faceta i zaczyna komenderować, jak on ma ściągnąć sweter). Nie wytrzymałam. &lt;br /&gt;-Bardzo proszę żeby pani poczekała za drzwiami&lt;br /&gt;Nieco zdziwiona, ale&amp;nbsp;wyszła.&lt;br /&gt;-A gardło pana boli?&lt;br /&gt;(zza drzwi)- Boli go, boli!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-989865158227497839?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/989865158227497839/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=989865158227497839&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/989865158227497839'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/989865158227497839'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/03/relacja-rodzic-dziecko.html' title='Relacja rodzic-dziecko'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-3866911148162420811</id><published>2011-03-15T17:02:00.000+01:00</published><updated>2011-03-15T17:02:47.194+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciężarówka'/><title type='text'>Z życia pacjenta</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Jako, że nie da się całego życia spędzić po jednej stronie barykady, musiałam udać się na izbę przyjęć.&lt;br /&gt;Nic takiego- mocno skoczyło mi ciśnienie i nie chciało spaść. Pomyślałam, że to akurat okazja do skorzystania z mojego ubezpieczenia (bo od początku ciąży jeszcze budżetu naszego państwa nie obciążałam swoją skromną osobą). &lt;br /&gt;Zgłosiłam się na położniczą izbę przyjęć. Koło godziny 10 tej rano. Nigdzie nie wspominałam, że jestem lekarzem i, że właściwie to ten sam szpital jest moim pracodawcą. &lt;br /&gt;-Proszę czekać- usłyszałam.&lt;br /&gt;No to czekałam.&lt;br /&gt;Po półtorej&amp;nbsp;godzinie&amp;nbsp;zostałam poproszona do gabinetu. Położna zmierzyła mi ciśnienie. Było w górnym zakresie normy.&lt;br /&gt;-Nie ma się co przejmować, wzruszyła ramionami. Te elektroniczne aparty to oszukują...&lt;br /&gt;-Ale ja mierzyłam normalnym...&lt;br /&gt;-A, to co innego. Proszę czekać na lekarza.&lt;br /&gt;Czekałam. Prawie godzinę. Nic to.&amp;nbsp;W końcu nic pilnego. Choć, przyznam, zakiełkowała we mnie myśl- a jak by było...?&lt;br /&gt;Pani Doktor, młoda i miła. Zbadała mnie. &lt;br /&gt;-Proszę czekać.&lt;br /&gt;Usg. &lt;br /&gt;-Proszę czekać.&lt;br /&gt;Jeszcze KTG&lt;br /&gt;&amp;nbsp;-Proszę czekać...&lt;br /&gt;-Dobrze, badania zrobione. Musi się pani zgłosić do swojego lekarza i 4 razy dziennie&amp;nbsp;mierzyć ciśnienie.&lt;br /&gt;-Ale...&lt;br /&gt;-Mówię, do swojego lekarza się zgłosić. Tu jest kartka.&lt;br /&gt;Na kartce napisane jak byk: wykonano pomiar RR,&amp;nbsp;bad. położnicze, USG, KTG. Ani słowa o wynikach...&lt;br /&gt;Nie poddaję się:&lt;br /&gt;-Pani Doktor, a co z tych badań wynika?&lt;br /&gt;-Ależ pani dociekliwa. W porządku jest. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podkreślam, że Pani doktor nie mogła założyć, że wiem cokolwiek o medycynie. Gdybym była bardziej wystraszona i nie spytała, to nawet tej krótkiej informacji bym nie uzyskała. A gdybym zaczęła się dopytywać, to byłabym upierdliwa. &lt;br /&gt;Konkludując- spędziłam 4,5 godziny na Izbie przyjęć, zebrano wywiad, zbadano mnie i...nie udzielono praktycznie żadnej&amp;nbsp;informacji. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że te 5-10 min na rozmowę z pacjentem nie uszczupliło by niczyjego czasu. Tym bardziej, że można to było zrobić w trakcie badania...&lt;br /&gt;Oczywiście zakładam,&amp;nbsp;że jakby coś było źle, to by mnie o tym poinformowano. Ale pacjent ma prawo do dobrych wiadomości też....&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-3866911148162420811?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/3866911148162420811/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=3866911148162420811&amp;isPopup=true' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/3866911148162420811'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/3866911148162420811'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/03/z-zycia-pacjenta.html' title='Z życia pacjenta'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-4004135743746143506</id><published>2011-03-09T00:02:00.000+01:00</published><updated>2011-03-09T11:21:02.015+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciężarówka'/><title type='text'>Matka może więcej....znieść</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, sans-serif; font-size: 12px;"&gt;Czytam sobie Wyborczą i widzę artykuł o tym, że ustanowiono standard porodu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, sans-serif; font-size: 12px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, sans-serif; font-size: 12px;"&gt;&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75478,9216365,Matka_moze_wiecej.html"&gt;Rozmowa z Dagmarą Korbasińską&lt;/a&gt;, dyrektorem departamentu matki i dziecka w Ministerstwie Zdrowia&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, sans-serif; font-size: 12px;"&gt;&lt;span style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;"&gt;&lt;br style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;" /&gt;&amp;nbsp;Tu fragment, który mnie najbardziej zdenerwował:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, sans-serif; font-size: 12px;"&gt;&lt;span style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, sans-serif; font-size: 12px;"&gt;&lt;span style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;"&gt;&lt;span class="txt_pytanie" style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;"&gt;&lt;b style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;"&gt;Standard nie przewiduje znieczulenia do porodu, a pacjentkom coraz bardziej na tym zależy.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;" /&gt;&lt;br style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;" /&gt;- &lt;i&gt;Standard mówi o naturalnym porodzie, a leczenie bólu to już medycyna.&lt;/i&gt;&lt;br style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;" /&gt;&lt;br style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;" /&gt;&lt;span class="txt_pytanie" style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;"&gt;&lt;b style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;"&gt;Ale ból istnieje i pacjentki go nie chcą. Dlaczego&amp;nbsp;&lt;a href="http://tematy.wyborcza.pl/N/1898,NFZ" style="margin: 0px; outline-style: none; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left; text-decoration: none;"&gt;NFZ&lt;/a&gt;&amp;nbsp;za to nie płaci?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;" /&gt;&lt;br style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;" /&gt;- Bo za poród jest jedna stawka. Taka sama za poród naturalny, co za cesarskie cięcie. Jeśli u jakiejś pacjentki poród jest wywołany oksytocyną, to też szpital nie dostaje oddzielnej zapłaty za oksytocynę. Jeśli kobieta potrzebuje znieczulenia, lekarz ma prawo je zlecić. Wskazaniem do znieczulenia przy porodzie jest to, że kobieta nie jest w stanie współpracować. Za takie znieczulenie - objęte gwarancjami państwa - nie powinno się brać pieniędzy.&lt;br style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;" /&gt;&lt;br style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;" /&gt;&lt;span class="txt_pytanie" style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;"&gt;&lt;b style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;"&gt;To uznaniowe kryterium, a szpitale oszczędzają. Większość kobiet sama płaci za znieczulenie.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;" /&gt;&lt;br style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;" /&gt;- &lt;i&gt;Nie można powiedzieć z całą odpowiedzialnością, że ból jest zawsze rzeczą złą&lt;/i&gt;. Ból sygnalizuje, co się dzieje w trakcie porodu. Stosowanie znieczulenia nie jest obojętne ani dla dziecka, ani dla matki. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Prawie nie ma literatury opisującej wpływ znieczulenia do porodu na dziecko&lt;/span&gt;. &lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;Dziecko urodzone ze znieczulonej matki też rodzi się znieczulone&lt;/span&gt;. Ma potem kłopoty ze ssaniem, ale przede wszystkim nie ma wyrzutu adrenaliny, który pomaga mu przywitać się z tym światem. Wyrzut adrenaliny powoduje, że dziecko jest przygotowane do zmiany temperatury, otoczenia, do wyjścia z bezpiecznego kokonu. &lt;i&gt;No i z obserwacji wynika, że znieczulenie na tyle spowalnia akcję porodową, że często prowadzi do cesarskiego cięcia.&lt;/i&gt; Nie chciałabym, żeby powstało wrażenie, że kobiety mają rodzić w bólu. Natomiast są kobiety, które rodzą bez poważniejszych problemów. &lt;i&gt;I jeśli z góry umawiałyby się na poród ze&amp;nbsp;znieczuleniem, to w wielu wypadkach otrzymywałybyje bez istotnej potrzeby&lt;/i&gt;.&lt;br style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;" /&gt;&lt;span style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, sans-serif; font-size: 12px;"&gt;&lt;span style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;"&gt;&lt;span style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;Ja, ze swojej strony, serdecznie życzę tej pani np. usuwania zęba bez znieczulenia, żeby ból pozwolił jej odbierać sygnały na temat tego, co się własnie dzieje...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, sans-serif; font-size: 12px;"&gt;&lt;span style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;"&gt;&lt;span style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;"&gt;I tak oto nadal jesteśmy 100 lat za Europą, konsekwentnie uprawiając medycynę na "światowym" poziomie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, sans-serif; font-size: 12px;"&gt;&lt;span style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;"&gt;&lt;span style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, sans-serif; font-size: 12px;"&gt;&lt;span style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;"&gt;&lt;span style="margin: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 12px;"&gt;&lt;br /&gt;P.S. &lt;br /&gt;Zgodnie z tym, czego dowiedziałam się na kursie anestezji w położnictwie znakomita więszsośc argumentów tej pani&amp;nbsp; to nieprawda. Na czerwono zaznaczyłam bzdury.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-4004135743746143506?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/4004135743746143506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=4004135743746143506&amp;isPopup=true' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/4004135743746143506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/4004135743746143506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/03/matka-moze-wiecejzniesc.html' title='Matka może więcej....znieść'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-6117057558726021837</id><published>2011-03-07T14:12:00.000+01:00</published><updated>2011-03-09T20:40:04.408+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Pieskie życie</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Jak powszechnie wiadomo, w naszym kraju psy hodować może każdy. Sprawia to, że istnieje duża podaż psów&amp;nbsp;na rynku, a co za tym idzie niskie ceny. Idąc dalej tym tropem, na zakup psa stać absolutnie każdego. Więc, wiedziony impulsem, kupuje psinkę, a jak się znudzi- wyrzuca. Za kilka miesięcy bierze kolejnego szczeniaka&amp;nbsp;do domu. &lt;br /&gt;Mieszkam na wsi, więc mam okazję z bliska obserwować traktowanie zwierząt. Przykład z podwórka niedaleko. Rodzina z&amp;nbsp;kilkorgiem dzieci, jedna pensja- nie jest lekko. Postanowili mieć psa, a właściwie ulitowali się nad szczeniakiem, którego inny sąsiad miał&amp;nbsp; "wrzucić do rzeki". Stali się właścicielami milutkiej suczki. Suczka śpi w domu, jest najedzona- spełnia najwyższe standardy wiejskiej opieki nad zwierzęciem. Całe dnie biega po wsi (ale przynajmniej nie jest uwiązana na krótkim łańcuchu). U weterynarza byli raz- zaszczepili na wściekliznę. Nie odrobaczają, nie szczepią regularnie- nie stać ich na to. Po pierwszej cieczce suczka zaszłą w ciążę. Wyprodukowała 3 małe psinki. Udało się je poodawać. Na moje pytanie:&lt;br /&gt;- nie myślicie o sterylizacji? &lt;br /&gt;Usłyszałam, że to kosztuje 200zł, więc nie.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;-A co zrobicie, jak znowu będzie w ciąży? &lt;br /&gt;-Pieski się odda, a jak nie, to&amp;nbsp;utopi...&lt;br /&gt;I tak cykl się będzie powtarzał. &lt;br /&gt;A gmina będzie płaciła hyclom za wyłapywanie bezpańskich psów, schroniskom za ich uśmiercanie. Zamiast po prostu psy znakować i fundować sterylizację.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na giełdzie samochodowej co tydzien sprzedaje się psy. Rasowe, w typie rasy i mieszańce.&lt;br /&gt;Sprzedawca ma pudło, w nim jeden szczeniak.&lt;br /&gt;Podchodzi potencjalna kupująca:&lt;br /&gt;-przepraszam, a jaka to rasa?&lt;br /&gt;-pomieszany&lt;br /&gt;-a on raczej będzie mały czy duży? bo ja mieszkam w bloku i dużego to bym nie chciała...&lt;br /&gt;-proszę pani, matka jego jak ratlerek, a ojciec&amp;nbsp;też miniaturowy. Więcej niż 5-7 kilko nie będzie. Proszę popatrzeć jaką ma małą głowę...&lt;br /&gt;Pani&amp;nbsp;kiwa głową i odchodzi oglądać inne umęczone psiaki.&lt;br /&gt;Podchodzi następny potencjalny kupujący:&lt;br /&gt;-panie, a duży on będzie? Bo ja do obejścia potrzebuje. Najlepiej takiego wilczura...&lt;br /&gt;-no to właśnie taki będzie! Matka to kundel, ale ojciec prawie rasowy wilczur. Duży urośnie- niech pan na te łapy spojrzy, jakie grube...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-6117057558726021837?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/6117057558726021837/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=6117057558726021837&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/6117057558726021837'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/6117057558726021837'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/03/pieskie-zycie.html' title='Pieskie życie'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-6622846727253543166</id><published>2011-02-27T12:31:00.000+01:00</published><updated>2011-02-27T12:31:12.208+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Poziom polskiej nauki- ograniczone do medycyny</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;W prasie i telewizji ciągle trąbi się o niskim poziomie polskiej nauki. Ponieważ jestem jednym z najniższych szczebelków tego mechanizmu, to widzę kilka&amp;nbsp; spraw, których ci usadownieni wyżej, zdają się nie zauważać.&lt;br /&gt;Po pierwsze:&lt;br /&gt;Kto ma pracować w polskiej nauce?&lt;br /&gt;Oczywiście-ci najlepsi i najzdolniejsi...&lt;br /&gt;Można ich zatrudnić na etat naukowo-dydaktyczny. Wtedy młody lekarz będzie zarabiał jakieś 50-60% tego, co zarobią jego koledzy na etatach rezydenckich. Zawsze można liczyć na jego miłość do nauki i posażnych rodziców czy współmałżonka...&lt;br /&gt;Można ich także zaprosić na studia doktoranckie- wtedy taki młody doktorant będzie dostawał 40% pensji rezydenckiej, nie można zapomnieć o braku benefitów takich, jak zwolnienie lekarskie czy urlop macierzński. Znów pozostaje liczyć na miłość do nauki takiego kandydata.&lt;br /&gt;Któś teraz powie, no ale oni wszyscy mogą także pracować gdzie indziej.I tak oczywiście się dzieje, najczęściej pracują także w szpitalach. Ale czy wtedy mają czas na zajęcie się studentami i nauką??&lt;br /&gt;Po drugie:&lt;br /&gt;Ten młody zdolny frajer, przepraszam pasjonat, ma pomysł na badanie, które ma szanse zaistnieć czasopiśmie, które czyta ktoś poza redaktorami. Stara się więc o finansowanie. Po kilku miesiącach wypełniania papierów udaje mu się dostać grant na oszałamiającą sumę 40 tys złotych. Pieniądze dostaje po kolejnych kilku miesiącach. Jeśli, jakimś cudem, jego badanie ma szansę się zmieścić w tej kwocie, to w tym czasie ktoś już najpewniej to zbadał ( nie musiał czekać ponad rok na pieniądze). Najczęściej jednak za takie pieniądze nie da się wykazać niczego nowego, tylko po raz milionowy udowodnić starą tezę. To, czy dostanie się pieniądze&amp;nbsp;&amp;nbsp;rzadko zależy&amp;nbsp;od wartości merytorycznej, a częściej od poprawnośći formalnej wniosku.&lt;br /&gt;Jak to się kończy? Ten młody człowiek pracujący za ułamek sumy, za którą pracują jego koledzy, po jakiś 3-4 latach dochodzi do wniosku, że ambicję trzeba wsadzić do kieszeni i zrobić doktorat z byle czego.&amp;nbsp;W końcu nikt nie będzie patrzył, za co stawia sobie te dwie literki przed nazwiskiem...A rozprawę zawsze można bardzo głęboko schować w czeluściach biblioteki uniwersyteckiej.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Po trzecie:&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Młody lekarz z ambicją naukową ma w ciągu pierwszych kilku lat pracy do zrobienia trochę za dużo jak na jednego człowieka.&lt;br /&gt;Jako asystent naukowo- dydaktyczny ma uczyć studentów. Niby niewiele ok 200 godz dydaktycznych na rok. Tych przypadających na niego... Bo jeszcze trzeba zrobić godziny za szefa specjalizacji, za promotora doktoratu, za szefa oddziału, za profesora... Czyli dodatkowo 150-200 godzin. No oczywiście może odmówić... Tylko jak odmówić, skoro ma obowiązek zrobienia doktoratu i musi mieć publikacje? Bo jako człowiek nauki musi co roku udowadniać, że się naukowo rozwija... &lt;br /&gt;Do tego ma zrobić specjalizację. Czyli staże, praca w pełnym wymiarze etatu i co najmniej 6 dyżurów w miesiącu (wymóg). Ach, no i zapomniałbym. Okazało się, że większośc nauczycieli akademickich nie ma podstaw żeby nauczać. Czyli muszą się w tej dziedzinie dokształcać. &lt;br /&gt;Konkludując:&lt;br /&gt;Jeżli nadal bycie nauczycielem będzie oznaczało pracę na 3 etatch za pensję półtora, jeśli nadal nie będzie u nas specjalizacji na nauczycieli i naukowców, jeśli granty naukowe będą tak niskie...to niech nikt się nie dziwi, że naszych publikacji nie uświadczysz w żadnym szanującym się czasopiśmie, a poziom edukacji studentów będzie spadał. No i naprawdę nie można się śmiać czytając tytuły obronionych prac doktorkich- najczęśćiej jest to gorzka pigułka, którą młodzi ludzie nauki&amp;nbsp;muszą połknąć bez przyjemności.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-6622846727253543166?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/6622846727253543166/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=6622846727253543166&amp;isPopup=true' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/6622846727253543166'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/6622846727253543166'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/02/poziom-polskiej-nauki-ograniczone-do.html' title='Poziom polskiej nauki- ograniczone do medycyny'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-6932582480675669914</id><published>2011-02-22T23:56:00.000+01:00</published><updated>2011-02-22T23:56:26.033+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspominki'/><title type='text'>być jak House</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;W wiejskim ośrodku zdrowia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Pani doktor, bo córka zwymiotowała.&lt;br /&gt;(Córka ma lat 12, wygląda dość zdrowo, na pierwszy i drugi rzut oka)&lt;br /&gt;-kiedy?&lt;br /&gt;-no przed chwilą, może z 5 minut temu&lt;br /&gt;-ile razy?&lt;br /&gt;-no raz&lt;br /&gt;-i co mam zrobić?&lt;br /&gt;-jak to co? Wyleczyć!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Telefon&lt;br /&gt;-jest tam jakiś lekarz w przychodni?&lt;br /&gt;-jestem, a o co chodzi?&lt;br /&gt;-bo mój syn młodszy chyba ospę ma...&lt;br /&gt;-a czemu pani tak sądzi?&lt;br /&gt;-bo starszy ma i całe przedszkole ma...&lt;br /&gt;-a &amp;nbsp;jakie ma objawy?&lt;br /&gt;-no chyba trochę gorączki i takie pęcherzyki jak ten starszy&lt;br /&gt;-czyli faktycznie-ospa&lt;br /&gt;-to co- ja przyjadę pani doktor pokazać&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Godzina druga w nocy, telefon:&lt;br /&gt;-jest tam jakiś lekarz?&lt;br /&gt;-jestem, o co chodzi?&lt;br /&gt;-bo syn ma czkawkę...&lt;br /&gt;-od kiedy? No nie wiem, bo on teraz od kolegi wrócił. I go męczy.Można przyjechać?&lt;br /&gt;-po co?&lt;br /&gt;-no żeby pani coś z tą czkawką zrobiła...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Telefon:&lt;br /&gt;-Chciałabym zamówić wizytę domową&lt;br /&gt;- a co się dzieje?&lt;br /&gt;-syn ma gorączkę&lt;br /&gt;-coś poza tym?&lt;br /&gt;-mówi, że się źle czuje&lt;br /&gt;- a jaka ta gorączka? ile stopni?&lt;br /&gt;-37,5&lt;br /&gt;-ile lat ma syn?&lt;br /&gt;-19....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Pani doktor, bo mnie wyskakuje taka dziwna wysypka&lt;br /&gt;-prosze pokazać&lt;br /&gt;-ale teraz nie ma&lt;br /&gt;-to czemu pani teraz przychodzi?&lt;br /&gt;-bo dziś niedziela i akurat &amp;nbsp;miałam czas i pomyślałam, że pani może coś poradzi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-6932582480675669914?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/6932582480675669914/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=6932582480675669914&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/6932582480675669914'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/6932582480675669914'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/02/byc-jak-house.html' title='być jak House'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-3980342146437669686</id><published>2011-02-19T14:24:00.000+01:00</published><updated>2011-02-19T14:24:41.359+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspominki'/><title type='text'>A czemu Ty pediatrii nie wybrałaś?</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Dlaczego wybrałam tak, a nie inaczej. To znaczy czemu anestezjologia? Zawsze można powiedzieć, bo były miejsca, ale nie o to chodziło. Punktów na LEPie miałam wystarczająco, żeby myślec o&amp;nbsp;innych specjalizacjach, a pomimo tego wybrałam gazownictwo...&lt;br /&gt;Cóż, złożyło się na to kilka przyczyn. Po pierwsze od początku słyszałam, że to nie dla kobiety.&amp;nbsp; A we mnie przekora siedzi. Po drugie na chirurga się nie nadaję, a zawsze chciałam zabiegową dziedzinę. Naważniejsze są jednak powody inne, w postaci anestezjologów, których spotykałam w czasie mojej ścieżki edukacyjnej. Na pierwszym roku wspaniały lekarz, który nauczał nas podstaw pierwszej pomocy. Wśród anatomii, histologii i innych genetyk to była namiastka prawdziwej medycyny, cóż z tego, że na manekinie... &lt;br /&gt;Następnie, w trakcie studiów, byłam świadkiem kilku sytuacji, które w skrócie wyglądały tak:&lt;br /&gt;&lt;ul style="text-align: left;"&gt;&lt;li&gt;coś się dzieje&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wszyscy krzyczą&lt;/li&gt;&lt;li&gt;bałagan, zamieszanie, słowa nie do powtarzania&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przybiega anestezjolog&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sytuacja opanowana&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Tym oto sposobem pojawił się w mojej głowie obraz herosa nad herosy, który wkracza w chwili ostatniej i zawsze wie co robić.&amp;nbsp; Do tego dochodziła Intensywna Terapia- z perspektywy studenta- olimp medycyny. Bo jak nie wiadomo co z pacjentem, to na IT. I Oni, najmądrzejsi ze szpitala, wiedzieli....&lt;br /&gt;To jeszcze by nie wystarczyło, bo inne specjalizacje kusiły, ale nadszedł rok studiów piąty. Nasza uczelnia posiada oddział zamiejscowy chirurgii, więc spędziliśmy kilka świetnych tygodni na imprezach i markowaniu nauki (mieszkając w domu pielgrzyma, żeby dodać pikanterii). Wiedziałam już wtedy, że chirurgiem być nie chcę (brak wyobraźni przestrzennej jako jedna z wielu przyczyn), a anestezjolog był strasznie miły. Na tyle miły, że jak przychodziłam odpowiednio wcześnie, to pozwalał mi ZAINTUBOWAĆ!! Kosztowało mnie to wiele trudu ( tu odsyłam kilka linijek wyżej- imprezy...), ale było warto. Jako jedyna z grupy zrobiłam to na studiach! A, że potem zawsze przed wręczeniem laryngoskopu pytano :czy już to pan/pani kiedyś robił? to zawsze miałam fory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Kiedy już zaczęłam pracę, opiekująca się mną pani doktor zapytała:&lt;br /&gt;-czy intubowała pani kiedyś?&lt;br /&gt;&amp;nbsp;A ja, z dumą niebywałą odpowiedziałam:&lt;br /&gt;&amp;nbsp;-tak, wiele razy&lt;br /&gt;Tu chciałabym skończyć to wspomnienie, ale uczciwość nie pozwala. Ona zapytała: &lt;br /&gt;-wiele, znaczy ile?&lt;br /&gt;A ja:&lt;br /&gt;-no 16 razy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śmiech, jaki się rozległ w dyżurce po tym wyznaniu, dźwięczy mi w uszach do dziś....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Chyba mam jakieś cechy demencji, bo naprawdę już nie wiem, co studentów w tej intubacji tak kręci... Tyle fajnych spraw w tej anestezjologii, a oni tylko by te rury chcieli wsadzać...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-3980342146437669686?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/3980342146437669686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=3980342146437669686&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/3980342146437669686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/3980342146437669686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/02/czemu-ty-pediatrii-nie-wybraas.html' title='A czemu Ty pediatrii nie wybrałaś?'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-1286761009461852190</id><published>2011-02-15T12:38:00.000+01:00</published><updated>2011-02-15T12:38:43.813+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciężarówka'/><title type='text'>Poród- sprawa coraz bliższa</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;W zeszłym tygodniu&amp;nbsp;poszerzałam swoją wiedzę i&amp;nbsp;chodziłam na&amp;nbsp;kurs obowiązkowy do specjalizacji pt. "Anestezjologia w położnictwie". W mojej sytuacji- bardzo na czasie.&lt;br /&gt;Pierwszy wykład dotyczył komplikacji porodu fizjologicznego. Po 2 godzinach słuchania o wszystkich strasznych rzeczach na które chcę narazić moje nienarodzone, zdecydowałam-&amp;nbsp;cesarka jest jedyną opcją! Na przerwie podzieliłam się ze znajomymi tą rewelacją. Pokiwali głowami ze zrozumieniem.&lt;br /&gt;Następny wykład- i tam jedno z zagadnień "śmiertelność okołoporodowa kobiet po cięciu cesarskim". Kurczę, myślę sobie, może i dziecko będzie bezpieczne, ale co to za życie bez matki...Wracam do pomysłu- poród naturalny, ale tylko&amp;nbsp;ze znieczuleniem. Znów dzielę się przemyśleniami ze znajomymi. On znów kiwają głowami.&lt;br /&gt;Czas na ostatni wykład tego dnia : "Powikłania znieczulenia do porodu". Prowadzący nie zrozumiał, czemu połowa obecnych na sali zaczęła się śmiać patrząc znacząco w moją stronę....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sprawie porodu miałam też poważną rozmowę z Panem Mężem. Ma on typowo męskie podejście do sprawy. Zajęło mi trochę czasu wytłumaczenie mu, że termin określony na dany dzień nie jest tak stały jak np. termin przeglądu auta. Po wielu moich&amp;nbsp;wysiłkach dopuścił do siebie myśl, że dziecko może urodzić się 2 tygodnie przed albo po terminie.&lt;br /&gt;Nie da się natomiast opisać jego miny, kiedy odwiedziliśmy znajomych i ich ślicznego synka. Rozmowa, wiadomo, zeszła na temat porodu. No i tu mój Mąż dowiedział się, że dziecko może urodzić się nawet miesiąc przed wyznaczonym terminem! Nastąpiła całkowita dezorganizacja jego poukladanego świata...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-1286761009461852190?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/1286761009461852190/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=1286761009461852190&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/1286761009461852190'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/1286761009461852190'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/02/porod-sprawa-coraz-blizsza.html' title='Poród- sprawa coraz bliższa'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-7549864652305670941</id><published>2011-02-07T22:23:00.000+01:00</published><updated>2011-02-07T22:23:29.086+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspominki'/><title type='text'>Empatia</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Pani Pomidorek mieszka naprzeciwko wiejskiego ośrodka zdrowia. W pewien&amp;nbsp;niedzielny wieczór postanowiła przyjść do mnie podzielić się swoim zmartwieniem.&lt;br /&gt;-Pani Doktor, chyba ciśnienie mam...-zagaiła na wejściu. &lt;br /&gt;Znalazłam kartę i okazało się, że faktycznie często bywa na dyżurach zgłaszając wysokie ciśnienie, co potwierdza się w badaniu. Tym razem też się potwierdziło. Wartość 230/170 mmHg zaniepokoiła mnie, lecz nie dałam po sobie poznać. Zastosowałam cały arsenał środków dostępnych w wiejskiej przychodni i zarządziłam czekanie. Podczas czekania dowiedziałam się wszystkiego na temat ciężkiego życia pani Pomidorek. O męzu, co pije. O sąsiadce, co obmawia. O sołtysie, co zaświadczeń o nieszczęściu nie chce wydać. O doktorach w szpitalu, co zamiast leczyć łapówek się domagają...&lt;br /&gt;Po dwóch godzinach efektu brak.&lt;br /&gt;-Pani Pomidorek, trzeba będzie do szpitala jechać. Ma panią kto zawieźć? &lt;br /&gt;(Tu mała dygresja. Na transport czekałabym jakąś godzinę. Szpital jest ok 10 km od ośrodka zdrowia. Często, zamiast czekać na transport, wsiadam z pacjentem do samochodu kogoś z najbliższych. Jest po prostu szybciej. A była już pólnoc...)&lt;br /&gt;-Pani doktor nikogo, nikogo nie mam...- zaczęła się denerwować. &lt;br /&gt;Nie chcąc dopuścić do dalszego wzrostu ciśnienia podjęłąm decyzję.&lt;br /&gt;-Dobrze, pani Pomidorek, zawiozę panią.&lt;br /&gt;Pojechałyśmy do szpitala. Tam, po krótkim wyjaśnieniu, troskliwie zajęto się moją pacjentką. Ja wróciłam do ośrodka i położyłam się spać. W końcu za kilka godzin musiałam wrócić do mojego szpitala i zacząć normalną poniedziałkową pracę. Nie pospałam długo. Po 2 godzinach zadzwoniła moja komórka.&lt;br /&gt;-Halo, czy to Młoda Lekarka?&lt;br /&gt;-Tak to ja&lt;br /&gt;-Dzwonię ze szpitala. Mamy tu panią Pomidorek, której się poprawiło. Nie wyraziła zgody na hospitalizację i teraz nie wiemy co z nią mamy zrobić.&lt;br /&gt;Spojrzałam na zegarek. Była trzecia w nocy. Pomyśłałąm o tej starszej pani, która na krzesełku, w poczekalni SOR, doczekuje pierwszego porannego autobusu..&lt;br /&gt;-Dobrze. Przyjadę po nią.&lt;br /&gt;Pojechałam. Przywiozłam. Odstawiłam do domu (nie usłyszałam dziękuję, bo tak była zajęta pomstowaniem na lekarzy ze szpitala)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka dni później opowiadałam szefowi tę historię. Uśmiał się setnie. Wytłumaczył mi, ze pani Pomidorek sprytnie kombinuje&amp;nbsp;swoimi i męża lekami&amp;nbsp;wywołując u siebie skoki ciśnienia. Robi to każdem nowemu lekarzowi i tym sposobem zapewnia sobie słuchacza i zajęcie&amp;nbsp;na nudne wieczory. Przyznam szczerze, że nie chciało mi się w to wierzyć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka tygodni później, w drzwiach ośrodka pojawiła się znajoma twarz.&lt;br /&gt;-Dzień dobry pani Pomidorek? Co panią do mnie sprowadza?&lt;br /&gt;-Pani doktor chciałam zapytać, czy pani by mnie nie podwiozła do miasta?&lt;br /&gt;-Słucham? Czemu miałabym panią wieźć do miasta?&lt;br /&gt;-A, bo sąsiadka powiedziała mi, że w tesco dobra promocja dziś jest...&lt;br /&gt;-Pani Pomidorek, czy pani sobie wyobraża, że ja zamknę ośrodek, zostawię pacjentów, żeby panią na zakupy wozić???&lt;br /&gt;-Czyli, że nie?&lt;br /&gt;-Oczywiście, że nie!&lt;br /&gt;Tu myślałam,&amp;nbsp;że sprawa zakończona. Ale pani Pomidorek ani drgnie.&amp;nbsp; W końcu, z błyskiem w oku, spytała&lt;br /&gt;-Ale jakbym&amp;nbsp;ciśnienia dostała, to by mnie pani musiała zawieźć co??? &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-7549864652305670941?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/7549864652305670941/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=7549864652305670941&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/7549864652305670941'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/7549864652305670941'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/02/empatia.html' title='Empatia'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-2046244459421435692</id><published>2011-01-30T21:53:00.000+01:00</published><updated>2011-01-30T21:53:47.888+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspominki'/><title type='text'>Intymna sprawa higieny</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;W życiu&amp;nbsp;Młodej Lekarki wiejskiej&amp;nbsp;też zdarzają się wezwania do "członka", jak&amp;nbsp; u Cre(w)mastera.&lt;br /&gt;"Nie ma moczu w worku i strasznie go boli" to rozpoznanie dośc popularne. Jeśli rodzina ma możliwość, to takiego delikwenta podwozi do ośrodka, ale tym razem takiej opcji&amp;nbsp; nie było. Spakowałam torbę i pojechałam.&lt;br /&gt;Na miejscu dom, typowy podwyższony kloc polski, pięter trzy. Zadbane i bogate otoczenie. W środku dość schludnie. Pacjent to pan z nieoperacyjnym nowotworem prostaty, skazany na cewnik, niedawno wypisany ze szpitala.&amp;nbsp;Widać, że cierpiący. Pełen pęcherz, a w cewniku pustka.&amp;nbsp; Nie miałam sprzętu do płukania, tylko do wymiany, więc za to się zabrałam. W pewnej chwili, kiedy wszystko miałam gotowe, poprosiłam pacjenta o zsunięcie bielizny. Oj, to był błąd...Na bezdechu wykonałam wszystkie niezbędne czynności, do worka spłynęło jakieś 500 ml moczu. &lt;br /&gt;Otworzyłam okno, złapałam łyk powietrza&amp;nbsp;i zaczęłam rozmowę z pacjentem i jego żoną. O tym, że jak jest cewnik, to potrzebna jest większa higiena, bo będą zakażenia i będzie się zapychał i&amp;nbsp;takie sytuacje będą się powtarzać...&amp;nbsp;itd itp Słuchali grzecznie, kiwali głowami. W końcu żona się odezwała:&lt;br /&gt;-Ja tylko nie rozumiem Pani Doktor. Bo jakby sie nie mył, czy co, to moze bym rozumiała. Ale on sie przecież raz w tygodniu ZAWSZE myje....&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-2046244459421435692?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/2046244459421435692/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=2046244459421435692&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/2046244459421435692'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/2046244459421435692'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/01/intymna-sprawa-higieny.html' title='Intymna sprawa higieny'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-3793621613733758875</id><published>2011-01-26T18:49:00.000+01:00</published><updated>2011-01-26T18:49:23.116+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciężarówka'/><title type='text'>Jeszcze nie matka, a już wyrodna!</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Dziś słuchałam wywiadu z pania prezes fundacji "ABC XXI cała polska czyta dzieciom". Fundacja ta postawiła sobie za cel poinformować rodziców, jaką okropną instytucją są żłobki. Jakie niepowetowane straty ponoszą dzieci oddawane do żłobka. I jakimi złymi rodziacmi, są Ci, którzy te maleństwa na pastwę losu tam oddają. &lt;br /&gt;Jaka konkluzja? Jakby mi zależało na przyszłości mojego nienarodzonego, to pod żadnym pozorem nie wróciłabym do pracy przed ukończeniem przez niego 3 roku życia. Dlaczego ja, a nie np Pan Mąż? Otóż okazuje się, że tylko ja mam odpowiednią więź psychiczną i chemiczną. Tylko ja mogę odpowiednio stymulować neurony malucha by wybawić go od chorób psychicznych i ograniczenia umysłowego. Co zatem z mamami, które świadome tego całego zagrożenia nadal chcą oddać dziecko do żlobka, wymawiając się głupim argumentem finansowym? Że niby ich nie stać na życie z jednej pensji i ona musi wrócić do pracy? Że niby żłobek jest tani? Otóż pani prezes ma rozwiązanie. Niania jest gorsza od mamy, ale lepsza od żłobka. Można więc, w kilka rodzin, zatrudnić nianię do np trójki dzieci. Jest w tym mały haczyk. Żłobek kosztuje ok. 200 zł od malucha za miesiąc. Jeśli pani prezes znajdzie nianię do trójki dzieci za 600 zł to chylę czoła.&lt;br /&gt;A co z taką wstrętną, samolubną osobą, która myśli, że na urodzeniu dziecka jej świat się nie kończy? Która chce robić specjalizację, doktorat i, nie daj boże, realizować się w innych dziedzinach, niż tylko macierzyństwo? Wyrodna matka! &lt;br /&gt;Ja po porodzie będę musiała wrócić do pracy, kosztem neuronów mojego dziecka. Chyba, że zainwestuję w jego rozwój emocjonalny i umysłowy i zostanę z nim w domu. Tylko wtedy będziemy mieszkać pod mostem, bo z jednej pensji nie da rady inaczej.&lt;br /&gt;Nie chodzi mi o to, żeby gloryfikować żłobki, ale żyjemy w takich czasach, w takim kraju, że są one bardzo potrzebne. I wierzę, że kiedy będzie ich bardzo dużo, to zacznie się konkurencja, która wymusi wysoką jakość. &lt;br /&gt;A tymczasem, jeszcze nie mam dziecka, a czuję się źle, że planuję dla niego ten straszny żłobek....&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-3793621613733758875?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/3793621613733758875/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=3793621613733758875&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/3793621613733758875'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/3793621613733758875'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/01/jeszcze-nie-matka-juz-wyrodna.html' title='Jeszcze nie matka, a już wyrodna!'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-2310618629704445549</id><published>2011-01-18T20:45:00.000+01:00</published><updated>2011-01-18T20:45:48.331+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Filmowa rzeczywistość</title><content type='html'>Czy ktoś poza mną zauważył, że w filamach i serialach ciąża ma tylko dwa momenty?&lt;br /&gt;"Jestem w ciąży" i "To syn/ córka"&lt;br /&gt;Te kilka miesięcy mija w milisekundę. Jak już pokażą kobietę w ciązy, to najczęściej tak, by wydawało się, że ta ciąża to sama przyjemność. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale w filmach różne&amp;nbsp;dziwne sprawy&amp;nbsp;pokazują.&amp;nbsp; Z działki zawodowej:&lt;br /&gt;-zawsze defibrylują asystolię (prostą kreskę na monitorze)&lt;br /&gt;-zawsze smarują żelem łyżki, a nie klatkę przed defibrylacją&lt;br /&gt;-często pacjenci zaintubowani rozmawiają z rodziną&lt;br /&gt;-masaż klatki piersiowej często wykonywany jest przez filigranową panią dr, które idzie/biegnie obok noszy&lt;br /&gt;-świadkowie zatrzymania krążnia bardzo często zaczynają (czasem i kończą) na oddychaniu usta usta&lt;br /&gt;- na filmach znakomita większośc reanimacji jest skuteczna&lt;br /&gt;-pacjentów do zabiegu usypiają chirurdzy&lt;br /&gt;-pacjenci budzą się po bardzo ciężkich zabiegach od razu by porozmawiać z bliskimi&lt;br /&gt;-choroby normalnie rozwijające się w kilka lat doznają nagłego przyśpieszenia (to specyfika House'a)&lt;br /&gt;- jednen lekarz jest najczęściej alfą i omegą i sma wykonuje większośc potrzebnych pacjentowi zabiegów &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś ma&amp;nbsp;dodatkowe spostrzeżenia ze swoich działek?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-2310618629704445549?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/2310618629704445549/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=2310618629704445549&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/2310618629704445549'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/2310618629704445549'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/01/filmowa-rzeczywistosc.html' title='Filmowa rzeczywistość'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-1228770737553674954</id><published>2011-01-14T17:08:00.000+01:00</published><updated>2011-01-14T17:08:30.387+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspominki'/><title type='text'>Śmiertelny rower</title><content type='html'>Kolejna inspiracja Abnegatowa&lt;br /&gt;Jako wiejska doktorka odebrałam telefon, że "Zenek umarł i pogotowie nie chce przyjechać". Po dokładniejszym wywiadzie okazało się, że niejakiego Zenka znaleziono dziś w jego domu. Od rana nie otwierał drzwi, więc w godzinach popołudniowych sąsiedzi zdecydowali się wejśc oknem. Właściciel domu "leży w toalecie, jest zimny i się nie rusza wcale". Ta sytuacja trwła około godziny, bo zanim zdecydowano się dzwonić na pogotowie to najpierw nastąpiły obrady i dzwonienie do najbliższych krewnych Zenka. Kiedy krewni przyjechali, podjęto dalsze czynności skutkujące na końcu telefonem do mnie.&lt;br /&gt;Po otrzymaniu tych informacji, spakowałam papiery, znalazłam kartotekę pana Zenona i ruszyłam w drogę. Na miejscu adres znalazłam łatwo, bo przed bramą czekało na mnie kilka osób. Pod domem kilkanaście następnych. &lt;br /&gt;-Pani doktor tędy, tędy proszę- prowadzą mnie do wnętrza. Tam po kawalersku- kilka starych mebli, stół i telewizor. Rozglądam się.&lt;br /&gt;-Tu, tu, w łazience!&lt;br /&gt;Wchodzę do wąskiej łazienki, za mną stłoczone kilka osób. Co zobaczyłam? Ciało mężczyzny,&amp;nbsp; który najwidoczniej zmarł&amp;nbsp; w pozycji siedzącej na toalecie, które tak też zesztywniało, ale potem zsunęło się z sedesu. Mówiąc rzeczowo patrzyłam na wypięty&amp;nbsp;goły tyłek nieboszczyka...&lt;br /&gt;Te kilkanaści osób za moimi plecami w pełnym napięcia oczekiwaniu...Ja niczym bohater z CSI. Sprawdziłam tętno, obecnośc rigor mortis i plam opadowych. &lt;br /&gt;-Bardzo proszę przenieść ciało do pokoju- powiedziałam do kilku obecnych tam mężczyzn.&lt;br /&gt;-A to mu nie zaszkodzi? Bośmy bali się ruszać.&lt;br /&gt;-Nie, już nie...&lt;br /&gt;Po przeniesieniu ciała na łóżko w pokoju obok, wszyscy zaczęli się ciekawie przyglądać, a ja usłyszałam&lt;br /&gt;-On tak ma nogi podkurczone, bo pewnie se kręgosłup złamał&lt;br /&gt;-Taką ma twarz siną, bo pewnie wylew miał&lt;br /&gt;Ech mądrości ludowa, nie mnie się z nią nie zgadzać.&lt;br /&gt;Przeszliśmy do meritum.&lt;br /&gt;-na co umarł Pani Doktor?-pyta siostra zmarłego&lt;br /&gt;-a na co chorował?&amp;nbsp;-pytam ja&lt;br /&gt;-na nic, jeszcze wczoraj rowerem jeździł...&lt;br /&gt;Dobrze, że miałam kartę z przychodni. Zenon lat 65, cukrzyca t.2 insulinozależna&amp;nbsp;nieleczona, nadciśnienie tętnicze nieleczone, dusznica bolesna nieleczona. Tyle z wypisu, z pobytu w szpitalu rok wcześniej, kiedy to rowerem wpadł do rowu i się połamał. Jeszcze wpis lekarza rodzinnego- przewlekła choroba alkoholowa.&lt;br /&gt;-Wygląda na to, że na serce umarł-mówię&lt;br /&gt;- No tak, zawsze mu mówiłam żeby on tym rowerem tyle nie jeździł, bo się w końcu wykończy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Wyjaśniając ewentualne wątpliwości- zadzwoniłam na policję żeby dowiedzieć się, czy są tą sprawą zainteresowani. Powiedzieli, że nie. Byli wcześniej na miejscu i nie stwierdzili znamion przestępstwa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-1228770737553674954?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/1228770737553674954/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=1228770737553674954&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/1228770737553674954'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/1228770737553674954'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/01/smiertelny-rower.html' title='Śmiertelny rower'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-2435634402104827811</id><published>2011-01-12T19:53:00.000+01:00</published><updated>2011-01-12T19:53:55.417+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciężarówka'/><title type='text'>szefem być</title><content type='html'>Dziś przypadkiem napatoczyłam się na Profesora Nauk Wszelkich, czyli Szefa Wszystkich Szefów. Znaczy nie zdążyłam uciec z sekretariatu kiedy otwierały się drzwi do jego gabinetu. Jako, że pracuję tam już 3 lata, to kojarzy mą skromną osobę. Uśmiechnął się i pyta:&lt;br /&gt;-o pani doktor, chyba się dużo je ostatnio co? Bo coś pani większa jakaś...&lt;br /&gt;-panie profesorze jestem w ciąży&lt;br /&gt;-w ciąży, pani mówi, a to od kiedy?&lt;br /&gt;-od 6 miesięcy&lt;br /&gt;-no, a poza tym to jak się pracuje?&lt;br /&gt;-ja nie pracuję. Jestem na zwolnieniu&lt;br /&gt;-aaa&lt;br /&gt;-a specjalizacja zdana?&lt;br /&gt;-jeszcze co najmniej 3 lata do egzaminu panie profesorze&lt;br /&gt;-no to tak trzymać, tak trzymać pani doktor!&lt;br /&gt;Nie muszę chyba dodawać,że identycznej treści rozmowę odbywamy za każdym razem kiedy się spotkamy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-2435634402104827811?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/2435634402104827811/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=2435634402104827811&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/2435634402104827811'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/2435634402104827811'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/01/szefem-byc.html' title='szefem być'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-4389859069799343213</id><published>2011-01-07T20:42:00.000+01:00</published><updated>2011-01-07T20:42:13.078+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciężarówka'/><title type='text'>Kodeks</title><content type='html'>Kodeks Etyki Lekarskiej w brzmieniu obowiązującym od 2 stycznia 2004:&lt;br /&gt;Art. 67. Dobrym zwyczajem jest leczenie bezpłatne innych lekarzy i członków ich najbliższej rodziny, w tym wdów, wdowców i sierot po lekarzach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;22 tydzień ciąży. Czas na USG tzw genetyczne. Prowadząca moją ciążę pani doktor nie&amp;nbsp;takich nie wykonuje&amp;nbsp;i musiałam się umówić do gabinetu innego lekarza. Na miejscu, bez czekania zapraszają mnie i Pana Męża do gabinetu. Przedstawiam się, dodaję, że jestem lekarzem, że pracuję w szpitalu dziecięcym i mam trochę paranoiczne podejście do sprawy. Pan doktor, mniej więcej w moim wieku, &amp;nbsp;przemiły. Przykłada sondę, wykonuje badanie, dopytuje o moją pracę, stara się mnie rozluźnić. Ja słucham i w myślach skreślam z listy: neurochirurdzy, plastycy, kardiochirurdzy, brzuszni, ortopedzi...Wszystko, co da się sprawdzić, jest w porządku. Swoją drogą budzi się we mnie podziw dla biegłości tego lekarza i klasy dostępnego sprzętu.&lt;br /&gt;Cała sprawa trwała pół godziny. Było miło, profesjonalnie, z szacunkiem. Na koniec dostaliśmy kilka wydrukowanych zdjęć (najczytelniejsze to, na którym widać, że to synek)&amp;nbsp;i płytkę z nagraniem badania. Uścisk ręki pana doktora i moje pytanie: &lt;br /&gt;-A co z płatnością? &lt;br /&gt;-280 złotych się należy. Zapraszam ponownie, tu jeszcze moja wizytówka dla pani doktor...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i teraz moje odczucia. Całe pozytywne wrażenie zostało zniweczone. Rozumiem, że ten lekarz&amp;nbsp;wynajmuje gabinet, że pewnie spłaca aparat, ale...pełna stawka? Nie liczyłam na darmowe badanie, ale na zniżkę owszem.&amp;nbsp; Poza byciem lekarzem, jestem też najbliższą rodziną jednego i zawsze jeśli ta informacja wychodziła podczas prywatnej wizyty, to słyszałam, że nie płacę. Jak stwierdził znajomy po usłyszeniu tej opowieści, środowisko przestaje szanować siebie nawzajem. Nie wiem, czy faktycznie bezpłatne leczenie kolegów lekarzy może komuś zaszkodzić fianansowo, bo branie od nich pieniędzy chwały nie przynosi.. A może ja mam takie podejśćie, bo jako przyszły anestezjolog prywatnie raczej pracować nie będę i mnie to nie dotyczy?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-4389859069799343213?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/4389859069799343213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=4389859069799343213&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/4389859069799343213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/4389859069799343213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2011/01/kodeks.html' title='Kodeks'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-2002776310091135564</id><published>2010-12-30T20:37:00.000+01:00</published><updated>2010-12-30T20:37:12.113+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspominki'/><title type='text'>Zabawy</title><content type='html'>Powoli słychać kolejne doniesienia o tym, kogo to poparzyło, komu paluszek urwało itd. &lt;br /&gt;Najbardziej mnie denerwuje, że dotyczy to dzieci. Na końcu zawsze komunikat, że fajerwerki można sprzedawac tylko dorosłym.&lt;br /&gt;Z naszego szpitalnego doświadczenia wynika, że dzieci najczęściej są poszkodowane przez dorosłych właśnie. Każdy sylwestrowy dyżur, to przegląd bezmyślności rodzicielskiej. &lt;br /&gt;Te zapadły miw pamięć:&lt;br /&gt;Tato odpala&amp;nbsp;fajerwerki z butelek. Jeden nie wybucha. Zleca synkowi sprawdzenie co się stało. Podczas sprawdzania&amp;nbsp;butelka wybucha w ręce. Nie pamiętam ile palców odpadło. Tatuś oczywiście nietknięty.&lt;br /&gt;Ratownicy przywożą 3-letnie dziecko. Skrajnie wychłodzone. Była impreza, wszyscy oglądali fajerwerki. Wchodząc do domu zapomnieli o dziecku.&lt;br /&gt;Nie policzę ile jest co roku przypadków poparzeń przez fajerwerki, które dzieciom kupili rodzice.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrej zabawy sylwestrowej, oby w tym roku było inaczej :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;Wielu szczęśliwych chwil w NOWYM ROKU&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;Zrealizowania planów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: magenta;"&gt;Spełnienia marzeń&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-2002776310091135564?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/2002776310091135564/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=2002776310091135564&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/2002776310091135564'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/2002776310091135564'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/12/zabawy.html' title='Zabawy'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-4085811595728451515</id><published>2010-12-24T09:43:00.000+01:00</published><updated>2010-12-24T09:43:34.137+01:00</updated><title type='text'>Krok po kroku...idą Święta</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Oby nadchodzące Święta Bożego Narodzenia były dla Wszystkich &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;radosne i pełne dobrej, rodzinnej atmosfery. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TRRc80zWBWI/AAAAAAAAABY/M9-kD0rDs2A/s1600/prezenty.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" n4="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TRRc80zWBWI/AAAAAAAAABY/M9-kD0rDs2A/s320/prezenty.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-4085811595728451515?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/4085811595728451515/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=4085811595728451515&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/4085811595728451515'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/4085811595728451515'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/12/krok-po-krokuida-swieta.html' title='Krok po kroku...idą Święta'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TRRc80zWBWI/AAAAAAAAABY/M9-kD0rDs2A/s72-c/prezenty.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-6167974328897702153</id><published>2010-12-22T15:37:00.000+01:00</published><updated>2010-12-22T15:37:45.301+01:00</updated><title type='text'>Nie zeżarta, za to obżarta</title><content type='html'>Wróciłam na łono rodzimej zimy i słoty.&lt;br /&gt;W Egipcie byłam w Sharm i wcale mi się nie podobało. To znaczy podobał się Egipt (słońce, świetny hotel, pyszne i różnorodne&amp;nbsp;jedzenie), ale nie podobała mi się miejscowość. Ponieważ był to kolejny pobyt w tym kraju, to nie odczuwałam potrzeby nabywania magnesów, breloczków i innych rzeczy made in china. Czyli mogłabym nie opuszczać hotelu. Nie wzięłam pod uwagę jednak bardzo krótkiego dnia i faktu, że od 17stej nie ma co robić. Hotel więc opuszczaliśmy. Niestety w Sharm nie dało się zobaczyć tubylców, za to dało się poznać maniery zdenerwowanych sprzedawców (jak to-nie chcemy obejrzeć???)&lt;br /&gt;Rekiny nadal grasowały, panował zakaż snurkowania, a szkoda, bo z naszego hotelu było zejście do pięknej rafy (widzieliśmy miliony rybek z pomostu). Potem pojawiła się możliwość posnurkowania w okolicy jednej wyspy. Nie skorzystaliśmy, po przeczytaniu opinii badaczki rekinów, że te "atakują snurkujących, bo oni miotając się przy powierzchni przypominają chore czy ranne zwierzę..."&lt;br /&gt;Będzie jeszcze okazja, tym bardziej, że na własnej skórze sprawdziłam, że to dobra pora na wyjazd. W ciągu dnia 25-30 stopni, wieczorami 20 stopni. Woda ciepła, hotel pustawy, świetna cena.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie przepełniona świątecznym nastrojem ( w końcu spędziłam tydzien jak w supermarkecie, wszędzie świąteczne ozdoby, z głośników kolędy) odebrałam zaległe wiadomości głosowe. Najbardziej ucieszyła mnie ta od szefa...Nie zapomniał o mnie pomimo, że od kilku miesięcy nie ma mnie w pracy...Może życzenia chce złożyć, może spytać o samopoczucie...Wciskam "odsłuchaj":&lt;br /&gt;"Pani doktor podobno musimy rozliczyć się z jakiegoś projektu. Proszę to załatwić jak najszybciej, żeby już do mnie nie wydzwaniali"&lt;br /&gt;A więć jednak...nie zapomniał!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-6167974328897702153?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/6167974328897702153/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=6167974328897702153&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/6167974328897702153'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/6167974328897702153'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/12/nie-zezarta-za-to-obzarta.html' title='Nie zeżarta, za to obżarta'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-5062536477880907241</id><published>2010-12-14T00:11:00.000+01:00</published><updated>2010-12-14T00:11:32.611+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciężarówka'/><title type='text'>Wakacje z rekinami</title><content type='html'>Za oknem&amp;nbsp;mroźna zima, a ja pakuję letnie klapki i kostium kąpielowy. &lt;br /&gt;Jedziemy do Egiptu.&amp;nbsp; Super, ale...&lt;br /&gt;Plaże zamknięte- nie można się kąpać w otoczeniu rybek i snurkować. W ciąży nie mogę popijać drinków z all inclusive, opalać się ani jeść sałatek owocowych. Po co ja tam jadę???&lt;br /&gt;Dam znać po powrocie. A jakby były doniesienia, że rekin zeżarł ciężarówkę z Polski np.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Wczoraj w godzinach popołudniowych nastąpił kolejny atak rekina. Ofiarą jest ciężarna kobieta z Polski. Eksperci mówią, że rekin najprawdopodobniej pomylił ją ze słoniem morskim"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;to będę ja. &lt;br /&gt;I blog ten zniknie szybko po debiucie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-5062536477880907241?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/5062536477880907241/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=5062536477880907241&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5062536477880907241'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5062536477880907241'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/12/wakacje-z-rekinami.html' title='Wakacje z rekinami'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-4303975557694352969</id><published>2010-12-11T14:08:00.000+01:00</published><updated>2010-12-11T14:08:05.542+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='belfer ze mnie wychodzi'/><title type='text'>tak trzymać!</title><content type='html'>Usyszałam&amp;nbsp; historię, która niesamowicie podniosła mnie na duchu.&lt;br /&gt;Zdarzyło się to czas temu (w pażdzierniku), w mieście z tramwajami wypchanymi bracią studencką....&lt;br /&gt;W tramwaju kobieta traci przytomnośc. Nikt nie reaguje, w myśl zasady, że lepiej nie ruszać żeby nie zaszkodzić, albo z samolubności (wolę myśleć, że to pierwsze). W tym samym wagonie jest dwóch studentów medycyny (5 i 6 rok), oni reagują. Zaczynają udzielać pierwszej pomocy (jak? dowiecie się tu &amp;nbsp;u &lt;a href="http://paramediconboard.blogspot.com/search/label/E-dukacyja%20Wzywają"&gt;Crew(m)astera&lt;/a&gt; ), wzywają pogotowie. Po chwili przychodzi refleksja, że na przystanku na trasie jest AED (automatyczny defibrylator zewnętrzny). Proszą ludzi o pomoc, wynoszą kobietę. Jeden z nich przynosi urządzenie, uruchamiają, robią to, co każe&amp;nbsp;głos z AED&amp;nbsp;i....ratują kobiecie życie. Defibrylacja była skuteczna,&amp;nbsp;w dużej części&amp;nbsp; dlatego, że wcześniej uciskali klatkę piersiową i "kupili czas" do defibrylacji. &lt;br /&gt;Historia ma jeszcze smutny aspekt- lekarz pogotwia po przybyciu na miejsce, zamiast ich pochwalić, to na nich publicznie nakrzyczał. Szkoda. Studenci długo się nie chcieli ujawnić po takiej traumie.&lt;br /&gt;A dodatkowy&amp;nbsp;smaczek jest taki, że kobieta miała wrodzoną chorobę, mogła umrzeć w każdej chwili. W tej chwili ma wszczepione urządzenie, które zadziała automatycznie jeślli będzie taka potrzeba.&lt;br /&gt;Ale do rzeczy. Ktoś powie, że to w końcu studenci, wiedzieli co robić. Prawda jest taka, że zajęcia z pierwszej pomocy mieli na pierwszym roku (4 lata wcześniej). Następne są na roku szóstym. Nie zrobili nic, czego nie mogłaby zrobić każda z osób będących w tym tramwaju... Warto wiedzieć co robić i warto się nie bać, cokolwiek zrobimy, będzie lepsze niż nic. No i ta sytuacja pokazała, ze program AED działa i jest potrzebny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TQN2kxkxPnI/AAAAAAAAABQ/PQDWA-vCyfY/s1600/AED+tabliczka.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" n4="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TQN2kxkxPnI/AAAAAAAAABQ/PQDWA-vCyfY/s400/AED+tabliczka.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tu szukamy AED&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TQN1tH8izKI/AAAAAAAAABM/IU145PrkawU/s1600/BLS+AED.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="640" n4="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TQN1tH8izKI/AAAAAAAAABM/IU145PrkawU/s640/BLS+AED.jpg" width="552" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Jak i kiedy użyć AED&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;﻿&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-4303975557694352969?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/4303975557694352969/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=4303975557694352969&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/4303975557694352969'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/4303975557694352969'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/12/tak-trzymac.html' title='tak trzymać!'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TQN2kxkxPnI/AAAAAAAAABQ/PQDWA-vCyfY/s72-c/AED+tabliczka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-7465414704860905535</id><published>2010-12-05T20:36:00.000+01:00</published><updated>2010-12-05T20:36:29.630+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspominki'/><title type='text'>Babka</title><content type='html'>Kolejna część wspomnień doktorki na rubieży...&lt;br /&gt;Niedzielny poranek. Jak zawsze pacjenci kapią powoli, ale nieprzerwanie. &lt;br /&gt;W pewnym momencie wchodzi pani w średnim wieku.&lt;br /&gt;-Pani doktor, sprawa jest..&lt;br /&gt;-Słucham&lt;br /&gt;-Trzeba by do babki iść, bo ją w plecach połamało i ona nie przyjdzie&lt;br /&gt;-Czyjej babki? Pani babki?&lt;br /&gt;-Nie no, naszej wioskowej...&lt;br /&gt;Okazało się, że we wsi mieszka pani, zwana babką, która ma małą chatkę koło lasu i zajmuje się zbieraniem chrustu.&lt;br /&gt;Wizyta domowa.&lt;br /&gt;Mała chatka, bez wygód (znaczy wygódka jedna, na zewnątrz). W piernatach leży "babka"&lt;br /&gt;- Dzień dobry pani. Jestem lekarzem&amp;nbsp;Co to się stało?&lt;br /&gt;-&amp;nbsp;A dzień dobry dziecko. Nic.&lt;br /&gt;-Nic się nie stało? A ja słyszałam, że plecy bolą...&lt;br /&gt;-No bolą. Jakem się dziś schyliła, to mi tak zostało. I boli.&lt;br /&gt;- To może panią zbadam i zobaczymy skąd ten ból?&lt;br /&gt;-Czemu mnie chcesz badać?&lt;br /&gt;-Bo jestm lekarzem...&lt;br /&gt;-Ty dziecko? Toż&amp;nbsp; lekarz jest chłop. Kto to widział babę na lekarza?&lt;br /&gt;&amp;nbsp;(dodam, że sytuacja miała miejce w 2010 roku...)&lt;br /&gt;-no tak wyszło...&lt;br /&gt;Babka pozwoliła się zbadać. Zaczęłam też zbierać wywiad lekarki. &lt;br /&gt;-Kiedy pani była ostatnio u lekarza?&lt;br /&gt;-Po porodzie. Ale to niemiecki lekarz był...&lt;br /&gt;-Niemiecki?&lt;br /&gt;-No tak, bo to na robotach w Niemczech było... &lt;br /&gt;Chyba nie musze dodawać, że poza bólem mięśni pleców nic jej nie było. Wypisałam skierowanie na kilka badań dodatkowych, i pouczyłąm o konieczności kotroli u innych lekarzy, ale nie dotarła do ośrodka. Czasem pytam o babkę panie pielęgniarki i wiem, że u niej wszystko ok. Nosi chrust :) Takie przedwojenne pokolenie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-7465414704860905535?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/7465414704860905535/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=7465414704860905535&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/7465414704860905535'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/7465414704860905535'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/12/babka.html' title='Babka'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-8403216484253772013</id><published>2010-12-03T21:05:00.000+01:00</published><updated>2010-12-03T21:05:46.177+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciężarówka'/><title type='text'>Odczarowana ciąża- dla kobiet</title><content type='html'>Już od jakiegoś czasu nosiłam się z myślą o zamieszczeniu tego postu. Rozmawiałam z kilkoma kolezankami w ciąży, albo swieżo po i okazało się, że moje odczucia nie są odosobnione.&lt;br /&gt;Otóż zacznijmy od tego, że ten kto wymyślił termin "stan błogosławiony" na pewno był facetem. Gdyby to była kobieta, to znalibyśmy zapewne ciążę jako "stan przeklęty".&lt;br /&gt;Jeśli wśród czytaczy są&amp;nbsp;kobiety przed tym doświadczeniem, to jest kilka rzeczy, które powinnyście wiedzieć. Zacznijmy od początku.&lt;br /&gt;Test- magiczne dwa paseczki. W zależności od sytuacji, wielka radość, albo przerażenie. Zawsze totalna zmiana. Nic już nie będzie takie jak wcześniej... Masz wieczorem świetną imprezę z degustacją pysznych koktajli? Zapomnij...Właśnie wybierałaś się dać sobie wycisk na aerobiku typu Hi-Lo czy Zumbie? Zapomnij...Ta kreska na teście.&lt;br /&gt;Na początku, poza ograniczeniami, dostajesz coś na pocieszenie. Ból piersi. Okropny, dojmujący. Twój ulubiony stanik zamienia się w jarzmo. Drżysz na myśl o dotyku ukochanego ( nie z ekstazy bynajniej).&lt;br /&gt;Potem ból przechodzi, na szczęście. &lt;br /&gt;Za to przychodzi ucisk pęcherza. Powiększająca się macica sprawia, że każdą wypitą szklankę wysikujesz na 5-7 rat. Nie jesteś w stanie wytrzymać 2 godzin bez wizyty w toalecie. Poznajesz wszystkie publicznie dostępne przybytki. Ta wiedza przyda się później. No i w nocy budzisz się minimum raz w tej sprawie. &lt;br /&gt;Poza tym nie zpaominajmy o osławionych nudnościach. Nie możesz znieśc zapachu żelu pod prysznic. Ulubiona herbata napawa Cię lękiem. Nie ma reguły, nudności łapią rano albo wieczorem. Ulgę przynosi jedzenie. Ukochany patrzy na Ciebie dziwnie- w końcu właśnie zjadłaś słoik ogórków kiszonych, śledzie, zagryzasz galaretkę z bitą śmietaną i nic Ci nie jest. A godzinę temu wymiotowałać po zapachu pomidora....&lt;br /&gt;Po&amp;nbsp;pracy chcesz, jak zawsze, zrobić zakupy- niestety nie możesz nosić więcej niż 5kg. Co tam, przejdziesz się na dwa razy...&lt;br /&gt;Nie jest źle? To dopiero pierwszy trymestr.&lt;br /&gt;Brzucha jeszcze nie widać. Może trochę, jakbyś miała wzdęcie. Ale zaczyna boleć kręgosłup. Bardzo boleć. Czujesz się jak stara babcia, wstając z kanapy z jękiem, budząc się rano z dojmującym bólem pleców. Ból częsci tylnej zmienia się niepostrzeżenie w ból brzucha. Rozciągają się więzadła...&lt;br /&gt;Za chwilę rano stajesz przed dylematem. W co się ubrać? Brzuch&amp;nbsp;się pojawił&amp;nbsp;nie wiadomo kiedy. Wybór skurczył się do podomowych dresów i rozciągniętego Tshirtu. Nie najgorzej, jeśli nie masz w planach pracy, wyjścia z domu albo, nie daj boże, ważnej imprezy. Brzuch zaczyna nieco przeszkadzać w codzinnych czynnościach takich jak zakładanie butów czy wchodzenie po schodach. No i znowu budzisz się w nocy, tym razem przy każdej zmianie pozycji...&lt;br /&gt;To na razie spostrzeżenia z pierwszej połowy ciąży. Potwierdzone wspomnieniami koleżanek. Nie wiem co jest dalej i już nie mogę się doczekać....&lt;br /&gt;Żeby być uczciwą muszę dodać pozytyw- wzmacniają się włosy i paznokcie. Znajomi mówią, że pięknie wyglądasz (a co niby mają powiedzieć...). &lt;br /&gt;Przestajesz istnieć Ty, jesteś "Ty w ciązy". Nikt nie pyta "co słychac?", każdy "jak się czujesz?" Odpowiadasz, że świetnie....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-8403216484253772013?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/8403216484253772013/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=8403216484253772013&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/8403216484253772013'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/8403216484253772013'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/12/odczarowana-ciaza-dla-kobiet.html' title='Odczarowana ciąża- dla kobiet'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-5414611064887025804</id><published>2010-11-27T16:31:00.000+01:00</published><updated>2010-11-27T16:31:47.164+01:00</updated><title type='text'>botoks</title><content type='html'>-To może&amp;nbsp; w poniedziałek do mnie wpadniesz?-spytał kolega, któremu pomagam tłumaczyć książkę&lt;br /&gt;-Nie mogę, mam klientki na botoks- odpowiedziała&lt;br /&gt;-Klientki? a nie pacjentki?&lt;br /&gt;-hm...&lt;br /&gt;Nie bardzo wiedziałam co odpowiedzieć. Żeby u nas w kraju podawać botoks, trzeba być lekarzem. Zabieg ingeruje w tkanki (zastrzyki), ale nie jest specjalnie zaawansowany. Panie korzystające, nie porzebują leczenia, a poprawy wyglądu. No chyba, że uznamy to za leczenie duszy :)&lt;br /&gt;Dla mnie medycyna to leczenie, ratowanie, poprawianie jakości życia. Czy da się tu podciągnąć wygładzenie zmarszczek? Mam z tym kłopot.&amp;nbsp; W gabinecie mówię o pacjentkach, ale w głowie mam klientki...&lt;br /&gt;I o ile nie mam żadnych oporów przed wykonywaniem zabiegów- cieszę się, że moje umiejętności mogą komuś poprawić samopoczucie, to ciągle mam opory przed nazywaniem tego medycyną...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-5414611064887025804?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/5414611064887025804/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=5414611064887025804&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5414611064887025804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5414611064887025804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/11/botoks.html' title='botoks'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-2498267829316089457</id><published>2010-11-24T23:23:00.000+01:00</published><updated>2010-11-24T23:23:55.930+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='belfer ze mnie wychodzi'/><title type='text'>przypadek beznadziejny</title><content type='html'>Jakiś czas temu&amp;nbsp;miałam do czynienia ze studentami zagramanicznymi. To znaczy uczelnia sobie poprawia finanse i renomę prowadząc zajęcia dla obcokrajowców. Nie mogę narzekać, bo robię to samo co z polskimi, ale za duuużo lepsze pieniądze. Jak się okazuje, po raz kolejny w moim życiu, inwestycja w naukę języka&amp;nbsp;lengłidż była opłacalna. Ale do rzeczy.&lt;br /&gt;To były zajęcia z zaawansowanych technik resuscytacji- rytmy.&amp;nbsp;Generalnie chodzi o to, żeby nauczyli się nie panikować i strzelić z defibrylatora kiedy trzeba. Nic ponadto. Zaczyna się od tłumaczenia i pokazywania rytmów do defibrylacji (są dwa), następnie manekin przekonywująco prezentuje jednen z nich i oni (studenci) mają strzelić. Proste? Za chwilę jednak przychodzi trudniejsze, mianowicie manekin prezentuje rytm nie do defibrylacji i studenci muszą w swoich głowach wykonać skomplikowany proces wykluczenia (nie jest to jeden z dwóch jakie widziałem, więc nie strzelam). Oczywiście sytuacje są naprawdę mocno uproszczone i nie utrudniamy&amp;nbsp;im życia. Za każdym razem w grupie jest osoba, którą to przerasta.&amp;nbsp; Dziś taka jedna uparła się jak osioł:&lt;br /&gt;-oooo pacjent jest w szoku (???). muszę go zdefibrylować!&lt;br /&gt;-czy jest pani pewna? -pełne troski pytanie prowadzącej zajęcia&lt;br /&gt;-tak, jestem pewna&lt;br /&gt;-a jaki to rytm?&lt;br /&gt;-nie wiem, ale musze go zdefibrylować&lt;br /&gt;-nie rozpoznaje pani co się dzieje, ale chce pani defibrylować?&lt;br /&gt;-tak, jestem pewna, musze go zdefibrylować...&lt;br /&gt;Zawiesiła się i koniec... Nie było zmiłuj. Zdefibrylowała asystolię (prosta kreska na monitorze, defibryluje się ją tylko na filmach), po czym zrobiła mi awanturę, że nie zaliczyłam jej zajęć. Tłumaczyła, że&amp;nbsp; to nauczyciele wprowadzili ją w błąd i nie dość dokładnie wyjaśnili zagadnienie. I może przychyliłabym się ku temu tokowi myślenia, gdyby nie fakt, że była jedyna z całej grupy. No i, że mieli przeczytać materiał wcześniej...&lt;br /&gt;I tak sobie myślę, że ci zagramaniczni studenci to&amp;nbsp;może mają lepiej, niż my mieliśmy. Po pierwsze, część nauczycieli nie czuje się dobrze w języku lengłidż i nie wymaga tyle, ile od polskich studentów. Po drugie zagramaniczni są nauczeni walczyć o swoje nawet, jak nie mają racji i czasem uda im się zakrzyczeć nauczyciela.&amp;nbsp;Z drugiej strony studenci narzekają, że nie zawsze mogą dogadać się z nauczycielami, że mają kłopot z materiałami i paniami w sekretariatach....&lt;br /&gt;A czego na ten temat nauczyłam się w stanach? Dorośli uczą się lepiej poprzez pozytywną stymulację. Czyli zawsze powinno się ich za coś pochwalić. Niestety bardzo często jestem w kropce i jedyne co mogę pochwalić, to fakt, że pomimo nieprzygotowania, odważyli się przyjść na zajęcia....&lt;br /&gt;Moje ulubione zagramaniczne wspomnienie: dwie studentki skośnookie.Śliczne, uśmiechnięte Malezyjki. Rok pierwszy, zajęcia z pierwszej pomocy, rozmowa w języku lengłidż:&lt;br /&gt;-czyli najpierw należy sprawdzić bezpieczeństwo, jasne?&lt;br /&gt;-jes, jes &lt;br /&gt;-potem&amp;nbsp; sprawdzamy, czy poszkodowany jest przytomy&lt;br /&gt;-jes, jes&lt;br /&gt;-jeśli nie reaguje, wołamy pomoc&lt;br /&gt;-jes, jes&lt;br /&gt;-a teraz panie wykonają to, o czym mówiłam&lt;br /&gt;-jes, jes&lt;br /&gt;-&amp;nbsp;czemu nic nie robicie?&lt;br /&gt;-jes, jes&lt;br /&gt;-czy wy mnie w ogóle rozumiecie?&lt;br /&gt;-jes, jes&lt;br /&gt;-a jakie inne słowa po angielsku znacie?&lt;br /&gt;-jes, jes...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-2498267829316089457?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/2498267829316089457/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=2498267829316089457&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/2498267829316089457'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/2498267829316089457'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/11/przypadek-beznadziejny.html' title='przypadek beznadziejny'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-6348214062699071678</id><published>2010-11-20T19:39:00.000+01:00</published><updated>2010-11-20T22:44:13.270+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspominki'/><title type='text'>Oddział zamiejscowy</title><content type='html'>Ach wspominki uczelniane...Abnegat mnie zainspirował.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uczelnia, której zawdzięczam dyplom i kilka lat wyjętych z życia, raz na jakiś czas umilała nam, studentom, życie. Umilanie polegało na wysłaniu do oddziału zamiejscowego. Jednym z nich był Oddział Psychiatrii w znanym mieście, nazwijmy je Pieczarkowo. &lt;br /&gt;W dniu wyznaczonym, cała grupa studentów piątego roku&amp;nbsp;&amp;nbsp;stawiła się pod drzwiami Oddziału. Nieco spóźnieni (w końcu kto by pomyślał, że autobus trasę 50 km może pokonywać 1,5 godziny), ale pełni zapału zadzwoniliśmy dzwonkiem. Drzwi otworzył elegancko ubrany mężczyzna w średnim wieku.&lt;br /&gt;- My...My jesteśmy studentami. Mamy mieć zajęcia z doktorem Marewskim.&lt;br /&gt;-Tak, czekałem na Państwa. Spóźnieni jak zawsze....&lt;br /&gt;-No...autobus. Przepraszamy&lt;br /&gt;-Dobrze, że w ogóle dotarliście. Zapraszam do obejrzenia oddziału.&lt;br /&gt;Całą grupą weszliśmy na oddział. Mężczyzna zaczął opowiadać:&lt;br /&gt;-W pokoju po prawej, na łóżku pod oknem pacjent Waldemar, w fazie depresyjnej choroby dwubiegunowej. Obok niego pan Tomasz chwilowo w dystymii.&lt;br /&gt;- W pokoju po lewej, pan Florian, właśnie pisze swoje przemyślenia, gdyż uczęszcza na terapię, gdzie wymogiem jest codzienne pisanie. Choruje na schzorfenię.&lt;br /&gt;My cichutko mówiliśmy dzien dobry i do siebie komentowaliśmy, że to jednak widać jak ktoś "ma nierówno". Kolega nawet fachowo nazwał sprawę- facies psychatrica. Nieco znudzeni, przy opisie aktualnego stanu i choroby 20stego pacjenta, poprosiliśmy o przerwę. &lt;br /&gt;-Panie Doktorze, a może kilka minut przerwy? Już 1,5 godziny tak chodzimy...&lt;br /&gt;-Przerwa? Jaka przerwa? Państwo macie być lekarzami, a tu nie dość, że spóźnieni, to jeszcze przerwy! A gdzie chęć nauki?&lt;br /&gt;Chodziliśmy więc dalej...Słuchaliśmy...Aż...&lt;br /&gt;-a tu po prawej mamy toaletę męską. Proszę wejść. Nie wstydzić się. Tolaleta odnowiona 2 lata temu przez firmę XY. Jak widzicie nie działa spłuczka w drugiej kabinie....&lt;br /&gt;Kolega nie wytrzymał&lt;br /&gt;-&amp;nbsp;A seminarium? Mamy mieć seminarium teraz!&lt;br /&gt;- No tak. Znowu się rozgadałem. Ale się doktor Marewski zezłośći. Miałem Was prosto do sali seminaryjnej przyprowadzić....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okazało się, że dr Marewski wcale się nie zezłościł, tylko wykorzystał uroczego pomocnego pacjenta i naszą niewiedzę. Całe seminarium było poświęcone stereotypom i społecznemu odbiorowi chorób psychicznych. A my do końca studiów, na każdej imprezie, wspominaliśmy jak to nas pacjent po oddziale oprowadzał i nikt się nie zorientował...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Wszystkie dane są oczywiście nieprawdziwe. Doktor, zwany tu Marewskim, w ostatnim dniu, po zajęciach, pokazał nam gdzie w Pieczarkowie podają najlepsze grzane wino :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;P.S.S. Wracałam dziś z Krynicy (spotkania naukowe w przemiłej atmosferze). Jako, że mój pęcherz ma teraz pojemnośc&amp;nbsp; ok 10 ml, to&amp;nbsp;często znajduję się w sytuacji poszukiwania toalety. Tylko dziś udało mi się natrafić na:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TOgYLIQqkTI/AAAAAAAAABE/50TZLQmdwBI/s1600/IMAG0013.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TOgYLIQqkTI/AAAAAAAAABE/50TZLQmdwBI/s320/IMAG0013.jpg" width="241" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;To na początku deptaka w Krynicy Górskiej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TOgYjz5kJ0I/AAAAAAAAABI/82fAGl423XI/s1600/IMAG0014.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="241" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TOgYjz5kJ0I/AAAAAAAAABI/82fAGl423XI/s320/IMAG0014.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;To w przydrożnej restauracji. Po stuknięciu faktycznie słychać jak zbiornik się napełnia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-6348214062699071678?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/6348214062699071678/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=6348214062699071678&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/6348214062699071678'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/6348214062699071678'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/11/oddzia-zamiejscowy.html' title='Oddział zamiejscowy'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TOgYLIQqkTI/AAAAAAAAABE/50TZLQmdwBI/s72-c/IMAG0013.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-2361385772893765581</id><published>2010-11-17T18:27:00.000+01:00</published><updated>2010-11-17T18:27:47.291+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspominki'/><title type='text'>Antybiotyki</title><content type='html'>Dziś w Trójce usłyszałam krótki reportaż o tym jak to Polacy nadużywają antybiotyków, bo lekarze je przepisują bez opamiętania. Mądre osoby z państwowych instytucji wypowiadały się jak to przed każdym podaniem antybiotyku lekarz winien zlecić badanie mikrobiologiczne, jak to nalezy odmawiać antybiotykow w przypadku infekcji wirusowej.&amp;nbsp; Naprawdę mądre rady, ale z praktyką nic nie mają wspólnego.&lt;br /&gt;Znów zaczęłam wspominać...&lt;br /&gt;W zeszłą zimę miałam dyżur na wsi. To znaczy w wiejskiej przychodni, jako lekarz opieki całodobowej.&lt;br /&gt;Do ośrodka wszedł pan z córką. Córka&amp;nbsp; w wieku lat trzynastu. Wywiad: od 5 dni chora, temperatura 38 stopni, boli gardło, przyjmowała apap raz dziennie.&amp;nbsp;W sobotę o godzinie 22&amp;nbsp; rodzice postanowili, że tak dalej być nie może i że chorba do poniedziałku nie doczeka. Na pytanie czy jej stan się pogorszył, usłyszałam, że nie. Ale przyszli po antybiotyk... &lt;br /&gt;Jaki?-spytałam grzecznie&lt;br /&gt;no bo ja wiem, pani jest lekarzem- odpowiedział tato mniej grzecznie&lt;br /&gt;ach, bo myślałam, że pan też jest, skoro pan wie po co pan przychodzi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale co tam, do pracy się zabrałam. Zbadałam dziewczynę porządnie, od A do Z i za nic w świecie nie znalałam nawet śladu wskazującego na bakterię. Infekcja wirusowa krzyczało całe jej ciało. Tłumaczyłam tacie długo, że antybiotyk na wirusa nie pomoże. Napisałam leki objawowe i kazałam zgłosić się, jeśli nie pomogą...Nie powiedziałam tylko kiedy... Po wysłuchaniu tyrady na temat, że on musi przeze mnie jechać do apteki&amp;nbsp; do oddalonego o 5 km miasta, wreszcie zamknęłam za nimi drzwi ośrodka. Nie tłuamczyłam, że można było się zgłosić wcześniej, nie pytałam na co liczył w ośrodku poza badaniem i receptą. Wyrzuciłam sprawę z pamięci. Nia na długo jak się okazało. Dnia następnego ( moje dyżury tam trwają czasem nawet 60 godzin) w godzinach rannych do ośrodka dzwoni ta sama młoda osoba, tym razem z mamą.&lt;br /&gt;Dziecko chore, tu jakaś baba była co zamiast antybiotyk dać,jakieś gówna zapisuje. A dziecku nic po nich nie jest lepiej...-mama wykrzykuje w histerii&lt;br /&gt;Ta baba to ja. Zparaszam do badania- powiedziałam grzecznie.&lt;br /&gt;Po kolejnym&amp;nbsp; badniu w ciągu 12 godzin, nadal nie znalazłam powodu do antybiotyku. Wytłumaczyłam mamie, że antybiotyk nic nie pomoże i odesłałam do domu z dotychczasowym leczeniem.&lt;br /&gt;O godzinie 18,&amp;nbsp;po kolejnym badaniu dziecka poddałam się. Było mi żal tej dziewczynki, której było wyraźnie głupio za całą sytuację i chyba nie chciała być badana po raz kolejny w ciągu weekendu. Zpaisałam antybiotyk mówiąz wyraźnie, że nie ma co liczyć na szybkie efekty. Sprawę przekazałam koledze, który pracuje tam w tygodniu.Okazało się, że dziewczynka złosiła się także w poniedziałek, bo "antybiotyk nie działa i doktorka z weekendu jest głupia". Po tym jak odmówił zapisania innego i jeszcze raz odradził w ogóle jego stosowanie, dowiedział się, że "porządnie, to umieją leczyć tylko za pieniądze, darmozjady jedne"&lt;br /&gt;I oczywiście mogłabym wziąć winę na siebie i pomyśleć, że po prostu źle wytłumaczyłam sprawę, ale mam wrażenie, że to chyba nie to....&lt;br /&gt;Inna sprawa to badania mikrobiologiczne. Niewiele osób zdaje sobię sprawę z tego, że na wynik czeka się minimum 3 dni. &lt;br /&gt;Zebralo mi się na wspomnienia lekarza wiejskiego.&lt;br /&gt;Godzina 3 nad ranem, dzwoni telefon&lt;br /&gt;-proszę ośrodek&lt;br /&gt;-halo&lt;br /&gt;-tak słucham&lt;br /&gt;-halo!!! to ja dzwonię&lt;br /&gt;-słucham panią&lt;br /&gt;-jest tam jakiś doktór dziś?&lt;br /&gt;-jestem. A co się dzieje?&lt;br /&gt;-no nic&lt;br /&gt;-to w jakiej sprawie pani dzwoni?&lt;br /&gt;-bo mnie nogi bolą&lt;br /&gt;-a od kiedy te nogi bolą?&lt;br /&gt;-a pani...będzie ze 40 lat...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-2361385772893765581?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/2361385772893765581/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=2361385772893765581&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/2361385772893765581'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/2361385772893765581'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/11/antybiotyki.html' title='Antybiotyki'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-7954104948393689979</id><published>2010-11-12T11:30:00.000+01:00</published><updated>2010-11-12T11:30:01.132+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='belfer ze mnie wychodzi'/><title type='text'>stetoskop do kieszeni ?</title><content type='html'>Ostnio zaczęłam w sieci znajdować mnóstwo blogów studentów medycyny i kilka myśli mi się nasunęło. Po pierwsze, podziwiam ich za znajdowanie czasu. Z jedej strony ja nie miałam czasu na bloga, ale miałam na chłopaka, angielski, fitness i dodatkową pracę...&lt;br /&gt;Z drugiej strony na większości blogów spotykam się z wielką pewnością siebie i wręcz butą. Student drugiego roku autorytarnie wyraża się o poziomie zajęć z biochemii pod kątem przydatności w praktyce, student trzeciego tytułuje się prawie ginekologiem, student czwartego krytykuje&amp;nbsp;starszych lekarzy bez zająknięcia*, a większość jest prawie lekarzem, prawie doktorem...&amp;nbsp;I nie wnikam tu w ich kwalifikacje czy kompetencje- nie znam ludzi, tylko zauważam straszną zmianę w porównaniu z czasem kiedy ja studiowałam (a nie było to tak dawno).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zresztą nie trzeba szukać po blogach, wystarczy wejść do mnie do szpitala. Rodzic zaczepia studenta&lt;br /&gt;-przepraszam, panie Doktorze&lt;br /&gt;A student nie prostuje, tylko pyta&lt;br /&gt;-słucham&lt;br /&gt;I udziela informacji nt. stanu dziecka !!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozmieniało się. Jak było za moich czasów? Obowiązywało kilka zasad:&lt;br /&gt;-stetoskopy na szyi noszą Ci, którzy wiedzą jak ich użyć, czyli lekarze.Studenci noszą&amp;nbsp;w kieszeni, żeby pacjentom się nie pomyliło&lt;br /&gt;-na hasło pan/ pani doktor natychmiast należy sprostować. można się pochwalić, którego roku jest się studentem&lt;br /&gt;-nie udzielamy informacji. Jak palniemy głupotę, to może z tego wyjść kłopot.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;I raczej nikt się nie przyznawał do fiksacji na jedną specjalizację. Było to żle widziane, bo studia są do ogarnięcia całości, a nie skupiania się na jednej dziedzinie. Na to będzie czas, jak się już człowiek na tą specjalizację dostanie...Mam tez wrażenie, że więcej w nas było skromności, ale to może zdemenciała pamięć mnie oszukuje.&lt;br /&gt;Czy to było dobrze, czy żle? Nie wiem. Wiadomo, że człowiek się do pewnych spraw przywiązuje. Ja z rozpędu zapytałam kiedyś studenta 4-go roku po co mu na szyi stetoskop i zrobiłam z siebie wredniuchę. Może po prostu zmieniło się na lepsze? Może tak teraz trzeba, bo pani Minister skraca proces kształcenia i jak tak dalej pójdzie to na pierwszym roku studiów będzie się wybierało specjalizację i dzięki temu razem z dyplomem odbierany będzie tytuł specjalisty?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*przykłady z głowy, nie z komputera&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-7954104948393689979?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/7954104948393689979/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=7954104948393689979&amp;isPopup=true' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/7954104948393689979'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/7954104948393689979'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/11/stetoskop-do-kieszeni.html' title='stetoskop do kieszeni ?'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-1191933532546100173</id><published>2010-11-10T10:19:00.000+01:00</published><updated>2010-11-10T10:19:24.658+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspominki'/><title type='text'>Waldek</title><content type='html'>Remont w naszych warunkach. Byłam ostatnio w dyżurce u siebie w szpitalu, celem dręczenia kolegów widokiem mojej obijającej się osoby. Akurat trafiłam na przeprowadzkę. Do dyżurki weszło pięciu panów&lt;br /&gt;-my po stół&lt;br /&gt;Grzecznie odpowiedzieliśmy:&lt;br /&gt;-bardzo prosimy, tam stoi&lt;br /&gt;Oni:&lt;br /&gt;-ale nogi ma- z wyraźnym zaskoczeniem w głosach&lt;br /&gt;-no...jak to stół- my też zaskoczeni ich zaskoczeniem&lt;br /&gt;-to trza czekać&lt;br /&gt;-na co?&lt;br /&gt;-na Waldka, on ma imbus&lt;br /&gt;Czekaliśmy 20 minut. Wspomniany Waldek pojawił się i zaczął odkręcać nogi. Koledzy patrzyli, ale wydedukowałam, że pewnie tylko Waldek ma odkręcanie nóg wpisane w zakres obowiązków.&lt;br /&gt;Kiedy skończył, każdy z czterech panów chwycił po nodze,&amp;nbsp;piąty wziął&amp;nbsp;blat, a pan Waldek nióśł imbus, bo nic dla niego nie zostało. Rozjrzałam się po dyżurce i pytam:&lt;br /&gt;-czy oni mają dziś wszystko wynieść?&lt;br /&gt;-no tak szafki, szafeczki, krzesła, wersalkę...wszystko&lt;br /&gt;-to czemu oni w sześciu jeden stół niosą?&lt;br /&gt;-poczekaj, zobaczysz....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po jakimś czasie panowie wrócili&lt;br /&gt;-my po szafkę&lt;br /&gt;-bardzo proszę, tam stoi&lt;br /&gt;-ooo szuflady ma...musimy poczekać...&lt;br /&gt;-na Waldka!&lt;br /&gt;-skąd pani wie???&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-1191933532546100173?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/1191933532546100173/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=1191933532546100173&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/1191933532546100173'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/1191933532546100173'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/11/waldek.html' title='Waldek'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-1670634918721754755</id><published>2010-11-07T15:12:00.000+01:00</published><updated>2010-11-07T15:12:16.307+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolonijne życie'/><title type='text'>wpadka</title><content type='html'>Zebrało mi się na wspominki kolonijne, więc oto ciąg dalszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolonia nad morzem, opiekowałam się grupą chłopców w wieku 7-10 lat. Grupa spora, ale do opanowania. Poza czterema gagatkami, mieszkającymi w tym samym pokoju. Pewnego dnia, mając w prespektywie wycieczkę po mieście, gdzie dyscyplina jest naprawdę ważna, postanowiłam ich przekupić.&lt;br /&gt;-chłopcy, jak dziś będziecie grzeczni i nie będę musiała Wam zwracać uwagi to dostaniecie nagrodę!&lt;br /&gt;-uhm..a jaką?&lt;br /&gt;- otóż, nie będziecie musieli się wieczorem myć. Będzie DZIEŃ BRUDASA!!!&lt;br /&gt;Kto próbował zmusić czterech osmiolatków do umycia się wieczorem, wie dobrze, że zapowiedziana nagroda była świetna.&lt;br /&gt;Chłopcy sprawowali się jak anioły, sami pilnowali par, nawet patrzyli czy inne dzieci trzymają się w kolumnie. Nie było rady, trzeba było wywiązać się z obietnicy. Wieczorem więc uzgodniliśmy, że dzień brudasa nie dotyczy zębów i te trzeba umyć, ale poza tym myć się nie trzeba. Po krótkiej ocenie sytuacji (wracaliśmy plażą, sytuacja stopowo- łydkowa była beznadziejna) zarządziłam, że śpimy nie w pościeli, ale pod kocami.&amp;nbsp;Chłopcy byli zachwyceni. Nastąpił wieczorny rytuał:&lt;br /&gt;- niech nam pani powie straszną opowieść!!!&lt;br /&gt;-żeby była krew i zombiaki!&lt;br /&gt;-i wampiry!&lt;br /&gt;-i wilkołaki!&lt;br /&gt;- i sczelanie!&lt;br /&gt;- i wszystko żeby było!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po buziakach w czółka, na dobranoc, wreszcie zamknęłam za sobą drzwi pokoju. Na korytarzu&amp;nbsp;czekały dwie bardzo eleganckie osoby&lt;br /&gt;-czy pani jest wychowawczynią Pawełka?&lt;br /&gt;-tak&lt;br /&gt;-my jesteśmy rodzicami. Późno już, wiemy, ale dopiero teraz dojechaliśmy i bardzo się chcemy z nim przywitać...Można?&lt;br /&gt;- hmmm...chłopcy już śpią...&lt;br /&gt;Zza drzwi usłyszeliśmy krzyki chłopców. &lt;br /&gt;-MAMA!!! TATA!!!&lt;br /&gt;-proszę wejść oczywiście- wymamrotałam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie musze opisywać reakcji rodziców na widok syna i kolegów leżących pod kocami zamiast w pościeli, brudnych jak tylko mali chłopcy potrafią....Informacja o dniu brudasa nie spotkała się ze zrozumieniem.O ile wybroniłam innych, to Pawełek miał przechlapane. I to dosłownie, bo mama postanowiła go wykąpać...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-1670634918721754755?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/1670634918721754755/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=1670634918721754755&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/1670634918721754755'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/1670634918721754755'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/11/wpadka.html' title='wpadka'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-204902421016704633</id><published>2010-11-06T12:46:00.000+01:00</published><updated>2010-11-06T12:46:48.051+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolonijne życie'/><title type='text'>sauna</title><content type='html'>W latach studenckich często jeździłam na kolonie i obozy jako wychowawczyni. &lt;br /&gt;Biura były różne, a co za tym idzie różna klientela. Czasem rozwydrzone dzieci z bogatych domów, czasem branżówki (szpital, sąd, fabryka). &lt;br /&gt;Najpiękniejsze wspomnienie mam właśnie z branżowej kolonii zafundowanej przez jakąś cementownię, czy inną dużą firmę. Spory turnus ok. 150 dzieciaków, znakomita większość z maleńkich miejscowości. Przyjechaliśmy nad morze, dla większości był to pierwszy wyjazd w życiu. Pracowało się z nimi cudownie, grzeczni, ułożeni, dbający o siebie nawzajemi i ...nieco onieśmieleni tym, że ktoś&amp;nbsp;ma dla nich czas.&amp;nbsp; Ochoczo brali udział w zabawach, turniejach, kursie tańca i wszystkim co zdołaliśmy wymyślić. Wreszcie nadszedł czas wyjazdu do Sopotu. Wcześniej opowiadma mojej grupie dziewczynek 10-13 lat co też tam nas czeka:&lt;br /&gt;-&amp;nbsp;a potem pódziemy na molo&amp;nbsp;i tam będziecie mieć czas wolny że by zrobić sobie zdjęcia...&lt;br /&gt;- a co to MOLO?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inna sytuacja: &lt;br /&gt;-dziś mamy dla Was niespodziankę i ponieważ nasza grupa wygrywa w konkursie czystości to zabieram Was na gofry!Chcecie?&lt;br /&gt;odpowiadają mi niemrawe głosiki&lt;br /&gt;-no chcemy...a co to GOFRY?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i moja ulubiona:&lt;br /&gt;Jedziemy autokarem do Parku Wodnego. Opowiadam o atrakcjach, o tym gdzie można, a gdzie nie można wchodzić.&lt;br /&gt;-Będzie tam też sauna, ale proszę nie wchodzić bez zapytania. Musicie powiedziać któremuś z wychowawców, dobrze?&lt;br /&gt;-Dobrze!...A co to SAUNA?&lt;br /&gt;- Ktoś wie co to sauna?&lt;br /&gt;- ja wiem! ja wiem!- wyrywa się jedna mała rezolutna- ja się uczyłam na biologii- istnieje sauna i flora!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tę kolonię wspominam najlepiej, potem co roku kombinowałam jak tu zrobić, żeby pojechać z cementownią, ale awansowałam i zmagałam się z trudami bycia kierowniczką. Ale to już całkiem inne historie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-204902421016704633?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/204902421016704633/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=204902421016704633&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/204902421016704633'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/204902421016704633'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/11/sauna.html' title='sauna'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-8847517465121064086</id><published>2010-11-04T20:18:00.000+01:00</published><updated>2010-11-04T20:18:35.517+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspominki'/><title type='text'>Nie pisaty, nie czytaty</title><content type='html'>Z nieodległych wspomnień:&lt;br /&gt;Tego dnia pracowałam w pokoju konsultacyjnym. To znaczy do moich obowiązków należało: rozmawiać z rodzicami dzieci i dziećmi o znieczuleniu, tłumaczyć im w czym rzecz, zbierać informacje i najważniejsze- uzyskiwać zgody na znieczulenie.&lt;br /&gt;Standardowa procedura wygląda tak: rodzic proszony jest o wypełnienie niedługiej ankiety na temat dziecka ( czy choruje, czy było znieczulane, czy ma na coś uczulenia). Potem z wypełnioną ankietą wchodzi do pokoju i tam analizujemy pytania po kolei wyjaśniająć wątpliwości, badam dziecko, tłumaczę i podpisujemy.&lt;br /&gt;Pomimo napisu na drzwiach "prosimy o wypełnienie ankiety przed wejściem do pokoju" oraz napisu wielkimi literami na ankiecie "wypełniają rodzice dziecka", dziewięć osób na dziesięć wchodzi z ankietą nie wypełnioną...&lt;br /&gt;Już się przyzwyczaiłam do pytań:&lt;br /&gt;"to ja mam to wypełnić?"&lt;br /&gt;"ale o so chozi?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkich przebił jeden tato...&lt;br /&gt;Zapach dotarł do mnie wcześniej niż pojawił się rodzic. Smród niemytego nigdy ciała pomieszany z ropnym zapachem najprawdopodobniej popsutych zębów podrasowany wyziewami wczorajszego wina- tak w skrócie można opisać co dotarło do mojego nosa. Cóż do pracy się trzeba zabrać. Nawet nie pytałam czemu nie wypełnił ankiety i proszę grzecznie by zrobił to przy mnie, a ja pomogę w razie wątpliwości.&lt;br /&gt;Zagłębił się w lekturze i słyszę&lt;br /&gt;on-&amp;nbsp;I....mie....Co mam tu wpisać?&lt;br /&gt;ja- imię dziecka&lt;br /&gt;on- którego?&lt;br /&gt;ja- tego co ma mieć operację jutro&lt;br /&gt;on- znaczy którego?&lt;br /&gt;ja- na ja mam papiery Pawełka...&lt;br /&gt;on- to co wpisać?&lt;br /&gt;ja- Paweł&lt;br /&gt;On czyta-na...zwi...sko...To co mam tu wpisać?&lt;br /&gt;ja- nazwisko syna&lt;br /&gt;on- ale którego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten kwestionariusz&amp;nbsp;ma stronę formatu A4 i kilkanaście pytań. Oczywiście na żadne nie uzyskałam odpowiedzi. Najtrudniejsze było wytłumaczyć w sposób zrozumiały dla rodzica na czym polegać bedzie znieczulenie i uzyskać ŚWIADOMĄ zgodę. Bo mogłam po prostu powiedzieć "podpisz pan tu"...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-8847517465121064086?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/8847517465121064086/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=8847517465121064086&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/8847517465121064086'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/8847517465121064086'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/11/nie-pisaty-nie-czytaty.html' title='Nie pisaty, nie czytaty'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-8982173356527503389</id><published>2010-11-03T10:08:00.000+01:00</published><updated>2010-11-03T10:08:00.321+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luźne myśli'/><title type='text'>Likwidacja stażu</title><content type='html'>Jest taki pomysł naszej miłościwie panującej Minister Kopacz, że staż podyplomowy po studiach lekarskich jest właściwie niepotrzebny. Trzeba go więc zlikwidować. Lekarz szybciej zostanie rezydentem, bo zaraz po studiach. Dzięki temu będziemy mieć więcej reyzdentów robiąćych specjalizację, a co za tym idzie lepszą opiekę....&lt;br /&gt;Tylko czy ktoś zastanawiał sie co tak naprawdę robi lekarz stażysta? Wg Minister chyba nic, skoro, to strata czasu. A składa się tak, że lekarze na stażu pracują! No i się uczą. Dlatego płaci im się grosze i są tanią siłą roboczą wielu szpitali. Wygląda to różnie w różnych szpitalach. Najczęściej faktycznie robi się wypisy, przyjęcia i zleca badania....ale jeśli nie zrobi tego stazysta to będzie to musiał zrobic rezydent. Nie liczę na powstanie sekretarek medycznych w naszym systemie. Poza papierologią, lekarz stażysta uczy się dużo od swojego opiekuna. Bo najczęściej ma opiekuna i uczy się i pracuje w systemie 1:1, a nie 1:6 jak to bywa na studiach. Poza tym potem, kiedy rozpocznie proces specjalizacyjny, niestety na kilka lat utknie w jednej dziedzinie. Tak naprawdę najwięcej o medycynie ogólnej dowiedziałam się na stażu i bardzo mi żal ludzi, którym to Minister odbierze....&lt;br /&gt;Dodam, że pomysł likwidacji stażu&amp;nbsp;był konsultowany z Radą Lekarską, Samorządem Młodych Lekarzy i Lekarzy Stażystów. Wszyscy powiedzieli, że to zły pomysł....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-8982173356527503389?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/8982173356527503389/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=8982173356527503389&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/8982173356527503389'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/8982173356527503389'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/11/likwidacja-stazu.html' title='Likwidacja stażu'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-1297482472521297409</id><published>2010-10-30T14:50:00.000+02:00</published><updated>2010-10-30T14:50:12.557+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciężarówka'/><title type='text'>paranoja</title><content type='html'>Po kilku rozmowach z koleżankami przekonałam się, że to prawda.&lt;br /&gt;Dziecko zapisać należy do żłobka na ROK wcześniej!!!&lt;br /&gt;Co to oznacza w praktyce? Jeśli po porodzie urlopu macierzyńskiego i zaległego wypoczynkowego starczy ma na ok. 6 miesięcy, to zapisywaćdziecko&amp;nbsp;to żłobka należy w 3 miesiącu ciąży!!! Oczywiśćie jest o trudne do wykonania, albowiem płodom nie przyznają PESELi, a to warunek nieodzowny. &lt;br /&gt;Reasumując polityka prorodzinna państwa to poza becikowym:&lt;br /&gt;Dziecko do żłobka najwcześniej w wieku 1 roku-&amp;gt; brak opłat za żłobek przez ten czas&lt;br /&gt;Któreś z rodziców na wychowawczy na 6 miesięcy-&amp;gt; nie płaci podatków, rodzina ma mniej pieniędzy, kupuje mniej towarów-&amp;gt; państwo mniej zarabia na podatkach w ich cenach&lt;br /&gt;Lub babcia niech już przejdzie na wcześniejszą emeryturę i się w nagrodę wnuczkiem zajmie-&amp;gt; zdrowa, energiczna 60 latka przechodzi na garnuszek państwa &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakby nie było, ciągle mi się wydaje, że stworzenie większej ilości żłobków byłoby tańsze patrząc globalnie....&lt;br /&gt;No i może osoby, które potrzebują 2 pensji i nie mają babć do opieki łątwiej decydowałyby się na dzieci....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jak jest teraz- znam rodziny produkujące dzieci bez opamiętania, za każde jest becikowe. Dziecko następnie idzie do domu małego dziecka. Matka nie oddaje praw, bo przecież KOCHA to swoje 11-ste dziecko, a poza tym jest juz za chwilę w ciąży z następnym i na ma czasu na głupoty i łażenie po sądach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-1297482472521297409?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/1297482472521297409/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=1297482472521297409&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/1297482472521297409'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/1297482472521297409'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/10/paranoja.html' title='paranoja'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-7352323706883461529</id><published>2010-10-24T11:29:00.000+02:00</published><updated>2010-10-25T12:58:02.453+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspominki'/><title type='text'>Mieć podejście</title><content type='html'>Zainspirowana komentarzami na blogu Abnegata przypomniałam sobie o mojej ulubionej sytuacji z pracy. Miało to miejsce czas jakiś temu.&lt;br /&gt;Mały człowiek, lat 6, ma mieć usuwane znamię (lekarze określają jako łagodne, zalecają obserwację, ale mama stanowczo domaga się usunięcia). Zabieg, który u dorosłego odbyłby sie w znieczuleniu miejscowym, ale u dziecka nie da rady. Trzeba znieczulić ogólnie. Czyli wszystkie konsekwencje znieczulenia ogólnego.&lt;br /&gt;(tu dygresja- jak człowieka znieczulają żeby spał, to nie ma "trochę", "lekko", "ino ino"- znieczulenie ogólne z takimi samymi możliwymi efektami jak "zwyczajne")&lt;br /&gt;Przed zabiegiem dziecko dostało lekarstwo na odwagę- zadziałało świetnie, bo wcześniej dzieciak nawet na mnie nie spojrzał wtulony w pierś mamy, drący się "DAJ CYCA"! &lt;br /&gt;Na mój pytający wzrok usłyszałam "no dziś mu nie dawałam, ale on w nocy jeszcze ssie, nie chce się odzwyczaić"&lt;br /&gt;Po lekarstwie udało nam się nawiązać kontakt wzrokowy. Rozmawiamy sobie o tym, że na komputerze włączę&amp;nbsp;mu ulubioną bajkę, przechodzimy do konkretów-który odcinek? Jest dobrze. Sam wchodzi na wózek, gotowy obejrzeć mój "Największy W Mieście Komputer" i.....&lt;br /&gt;Mama w ryk...Nie płacz, nie szloch, ale RYK!!! I w te słowa- ale niech mi pani obieca, żo on nie umrze! Że on się nie obudzi i nie zobaczy jak go kroją!!!&amp;nbsp; Że on do mnie wróci i że go nigdzie nie zabierzecie!!!&lt;br /&gt;Chyba łatwo wyobrazić sobie reakcję dziecka....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Nasze zachowanie jako dorosłych ma naprawdę ogromny wpływ na dzieci.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-7352323706883461529?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/7352323706883461529/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=7352323706883461529&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/7352323706883461529'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/7352323706883461529'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/10/miec-podejscie.html' title='Mieć podejście'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-403266336987005033</id><published>2010-10-23T10:53:00.000+02:00</published><updated>2010-10-23T10:53:40.213+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='belfer ze mnie wychodzi'/><title type='text'>Jak będziesz niegrzeczny...</title><content type='html'>&amp;nbsp;Byłam kiedyś w sklepie nieopodal mojego szpitala. Tam mamusia ciągnąc za rękę syrenę w postaci 4-5cio latka mówiła mu:&lt;br /&gt;- jak będziesz niegrzeczny, to zabiorą Cię do szpitala i&amp;nbsp;pan doktor zrobi&amp;nbsp;Ci zastrzyk!!!&lt;br /&gt;Nie wytrzymałam. Podeszłam i spytałam- a co by było, gdyby on naprawdę zachorował? Czy umiałaby pani wyjaśnić za jakie to złe zachowanie ma mieć zastrzyk i zostać w szpitalu?&lt;br /&gt;-To zupełnie co innego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Tak to jest, że u nas lubi się straszyć szpitalem, policjantem itp. Brak wyobraźni czasem przeraża...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, kto to powiedział:&lt;br /&gt;"Żeby adoptować dziecko trzeba przejśc kurs i ocenę psychologa. Żeby mieć własne wystarczy popęd seksualny i brak wyobraźni..."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-403266336987005033?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/403266336987005033/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=403266336987005033&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/403266336987005033'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/403266336987005033'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/10/jak-bedziesz-niegrzeczny.html' title='Jak będziesz niegrzeczny...'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6164929242831407984.post-5223439511524607804</id><published>2010-10-22T21:49:00.000+02:00</published><updated>2010-10-22T21:49:15.831+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciężarówka'/><title type='text'>Przewrażliwienie</title><content type='html'>Gdyby istniała gra- ile wad wrodzonych jest w stanie wymyślić kobieta w ciązy, która ostatnie kilka lat życia spędzila pracując w szpitalu dziecięcym? Wygrałabym.W cuglach.&lt;br /&gt;Wczorajsze USG- po godzinie werdykt- wszystko jak najbardziej ok.&lt;br /&gt;Na wszelki wypadek dziś zrobiłam test podwójny...&lt;br /&gt;Żeby dopełnić obrazu mojej paranoi- w rodzinie bez wad, ja i Pan Mąż zdrowi jak ryby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszę się, że chwilowo nie chodzę do pracy. Poszłam raz- czekając w dyżurce posłuchałam historii noworodka bez mózgu. Poszlam drugi- na korytarzu spotkałam troje dzieci z rozszczepem podniebienia. Poszłam trzeci raz- zaczepiła mnie mama mojego "stałego" pacjenta z wodogłowiem opornym na wysiłki neurochirurgów...&lt;br /&gt;Tak...Dobrze być w domu i złapać właściwą perspektywę!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6164929242831407984-5223439511524607804?l=bedacmlodalekarka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/feeds/5223439511524607804/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6164929242831407984&amp;postID=5223439511524607804&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5223439511524607804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6164929242831407984/posts/default/5223439511524607804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bedacmlodalekarka.blogspot.com/2010/10/przewrazliwienie.html' title='Przewrażliwienie'/><author><name>Młoda Lekarka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03298267476334076935</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_3XhfdgSNHRw/TNVPSm_CGgI/AAAAAAAAAAg/6H_-N1S-GSQ/S220/koala2.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
